Bezglutenowy grill - czy jest możliwy?

Bezglutenowy grill - czy jest możliwy?

Lato rozpoczęło się już na dobre, a łącznie z nim sezon grillowy. Z tej okazji postanowiłam napisać Wam jak wygląda grill od strony bezglutenowej. 

Tak jak pisałam Wam już wiele razy staram się odżywiać zdrowo, dużo czytam na ten temat, unikam produktów szkodliwych. Jednak jak każdy z nas czasem skuszę się na coś mniej zdrowego. Chociażby na grilla, bez którego ciężko sobie wyobrazić letnie spotkania.

Jeśli czytacie mojego bloga, wiecie już, że z mojego menu wykluczyłam m.in. pszenice, żyto i jęczmień czyli tzw. gluten, który znajdziemy w wielu produktach, nawet w śladowych ilościach, a także w produktach, w których tak naprawdę jest zbędny. Gluten bardzo często dodawany jest tylko i wyłącznie w celu zwiększenia objętości danego produktu, wagi czy zmiany konsystencji.

W przypadku grilla, dużo produktów, które grillujemy nie zawiera glutenu. Mięso w nieprzetworzonej postaci, czy warzywa są produktami naturalnie bezglutenowymi. Także bez obaw wszystkie osoby będące na diecie bezglutenowej mogą je spożywać. Popularne grillowane szaszłyki, przygotowane z nieprzetworzonej, gotowej żywności są więc jak najbardziej bezglutenowe, o ile przyprawimy je bezglutenowymi przyprawami, o czym przeczytacie za chwilę .

Nieco bardziej problemowe są produkty przetworzone, takie jak kiełbaski, czy gotowe już potrawy. Na tego typu żywności, bardzo często można przeczytać informację o obecności glutenu. Na szczęście coraz więcej firm, zdaje sobie sprawę z tego,jak wiele ludzi ma problem z tolerancją glutenu i wychodzi im na przeciw - produkując tego typu wyroby bez śladowych ilości glutenu. Produkty te,wyróżnia oznaczenie na opakowaniu w postaci czytelnego napisu "PRODUKT BEZGLUTENOWY" bądź loga z grafiką przekreślonego kłosa.

Każda firma oznaczająca swój produkt w ten sposób zaręcza, że w produkcie nie ma żadnych, nawet śladowych ilości glutenu. Jest to niezwykle ważne w przypadku osób chorujących na celiakie bądź alergie, gdzie nawet śladowe ilości mogą wywołać poważne problemy zdrowotne. Produkty oznaczone logiem przekreślonego kłosa, aktualnie możemy spotkać praktycznie w każdym mniejszym czy większym sklepie. Dlatego bez problemu można znaleźć, bezglutenowy ketchup, musztardę i inne produkty, które lubimy mieć jako dodatek do grillowanych potraw. Co do przypraw oczywiście również, należy zakupić te z oznaczeniem, bądź zrobić je samodzielnie, wykorzystując świeże zioła czy inne składniki. O tym jak rozpoznać bezglutenowe produkty, wyjaśniłam dokładniej  -> tutaj.

W przypadku grilla, należy pamiętać również o tym, że produkty bezglutenowe nie powinny mieć styczności z żywnością "glutenową". Dlatego, najbezpieczniej aby podczas grillowania z osobami nie będącymi na diecie, używać osobnych sztućców, oraz zaopatrzyć się w aluminiowe tacki, bądź folie aluminiową. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego i ryzykownego kontaktu z glutenem.

Osobiście jeśli chodzi o grilla jadam kiełbaski, mięso drobiowe w różnej postaci, szaszłyki, warzywa oraz ryby :) Także nie ma takiej potrawy z glutenem, której nie dałoby się przygotować w wersji "bezglutenowej", a dieta bezglutenowa mimo dość kiepskiej opinii, nie jest dietą w której trzeba sobie czegokolwiek odmawiać :)

Zostawiam Wam zdjęcie z mojego ostatniego grillowania, koniecznie dajcie znać jakie są Wasze ulubione potrawy z grilla :) a tymczasem, życzę Wam korzystania z uroków wakacji!




Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Bez glutenu w Warszawie

Bez glutenu w Warszawie

Witam Was po krótkiej przerwie :) Tak jak pisałam Wam na profilu Fcb jak i Instagramie - ostatni czas ze względu na natłok nauki związany z sesją egzaminacyjną na studiach - sprawił, że głównie wokół tego krążyły moje dni i było mnie tutaj trochę mniej. W ubiegły piątek miałam ostatni egzamin, także jeżeli chodzi o studia - pod tym względem mam już wakacje :) 



W weekend postanowiliśmy z chłopakiem "rozpocząć" moje wakacje wycieczką do Warszawy, w której oboje dawno nie byliśmy - jedynie tylko przejazdem. Przygotowałam dla Was, krótką relację z tej naszej małej podróży.

Głównie chcę się skupić na aspekcie bezglutenowym, gdyż tak jak pisałam Wam już na temat moich dwóch wcześniejszych bezglutenowych wyjazdów: 


wyjazd z jakąkolwiek dietą wiąże się z pewnymi komplikacjami. W przypadku diety bezglutenowej można stwierdzić, że dość sporymi, gdyż w przypadku jedzenia na mieście nie jest możliwe skorzystanie z pierwszej lepszej restauracji, lecz z takiej która w swoim menu oferuje również dania bezglutenowe. 

Niestety jeszcze wiele restauracji nie posiada dużej wiedzy na temat przygotowywania takich dań. Bardzo często oferują dania z oznaczeniem w karcie, choć tak naprawdę te dania nie są bezglutenowe, gdyż zawierają śladowe ilości - co w przypadku nietolerancji jest istotne. 

Dla osób zaczynających  swoją przygodę z dietą może to być na początku bardzo kłopotliwe. Osobiście po roku bycia na diecie, o czym pisałam Wam tutaj, nie mam z tym już żadnych problemów, gdyż bardzo łatwo orientuję się czy dana restauracja jest zaznajomiona z dietą, oraz czy dane dania przygotowuję bezglutenowo. Dlatego, podróż na terenie naszego kraju nie sprawia mi  już żadnych trudności czy problemów w przypadku mojej diety.

Coraz więcej restauracji, dba o to, aby uzyskać certyfikat "menu bez glutenu", który informuje o tym, że oferowane dania są w 100% bezglutenowe, a miejsca posiadające taki certyfikat systematycznie kontrolowane. Dla osób będących na diecie, jest to duże ułatwienie, gdyż w przypadku danej podróży można łatwo sprawdzić czy w pobliżu znajduję się jakiś bezglutenowy nocleg czy restauracja ( o czym możecie przekonać się -> tutaj ). Na stronie tej, oprócz restauracji można znaleźć także noclegi, oraz bezglutenowe cateringi, które są również świetnym rozwiązaniem w przypadku organizacji jakiegoś przyjęcia. 

W przypadku restauracji istnieje jeszcze taka zależność, że czym bardziej prestiżowa jest restauracja tym większa szansa, że w swoim menu uwzględnia dania bezglutenowe, a jeśli nie to kucharze są odpowiednio wykwalifikowani i posiadają wiedzę na temat diet, oraz bez problemu oferują coś z poza karty dań. 

Wybierając się do Warszawy na jeden dzień przyznam, że wcześniej nie szukałam miejsca, w którym będę mogła coś zjeść, bo wyjazd ten był dość spontaniczny. Warszawa okazała się miejscem zorientowanym w diecie bezglutenowej. Jeżeli chodzi o tradycyjne sklep czy markety bez problemu można znaleźć tam produkty bezglutenowe. Wybór miejsc, w których można zjeść normalny posiłek jest również bardzo zadowalający :)

Mam nadzieję, że to co napisałam przyda się wszystkim osobom będącym na diecie bezglutenowej, którzy chcą się wybrać do Warszawy i mają jakiekolwiek obawy związane z dietą. Chcę Wam pokazać, że dieta bezglutenowa w żaden sposób nie jest ograniczająca :) Osobiście odkąd jestem na diecie bezglutenowej - widzę, wiele pozytywnych zmian, o których trochę Wam już wcześniej pisałam -> tutaj. Jeśli macie do mnie pytania - odnośnie "bezglutenowych" podróży i nie tylko, chętnie na nie odpowiem, bądź poruszę inny ważny dla Was temat.

 ...a teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć, na których zobaczycie część tego co zwiedzałam i co i gdzie jadłam. 
Miłego oglądania!



Obowiązkowy punkt wizyty w Warszawie - spacer po królewskich łazienkach :)







Jak widzicie pogoda nam pięknie dopisała :) Było słonecznie i bardzo ciepło. Kto w takich momentach myśli o jedzeniu? :)









Mam taką przypadłość, że robiłabym zdjęcia dosłownie wszędzie :D 





Przyznam się Wam, że już zapomniałam o tym, że wiewiórki zamieszkujące łazienki są tak przyjaźnie nastawione do ludzi, odważne i chętnie pozujące do zdjęć... :D



Pomnik Fryderyka Chopina

Kolejna urocza koleżanka :)

W świecie "gejsz" :D

:)


Kolejny obowiązkowy punkt taras widokowy Pałacu Kultury 





Jak zawsze wiało :)


Przerwa na szybką mało zdrową przekąskę, którą ostatni raz jadłam chyba 2 lata temu. Bezglutenowe zapiekanki jak i pizze możecie znaleźć w Mommo good food. Lokal ten znajdziecie przy Al. Jerozolimskich 28, przy znanej chyba wszystkim i charakterystycznej palmie blisko ronda de Gaulle'a. Osobiście potwierdzam, że zapiekanki są bardzo pyszne - niczym nie odbiegają w smaku tym z bułką z mąki pszennej. Ja wybrałam wersję z mozarellą, pieczarkami i szynką. Wariantów znajdziecie tam naprawdę bardzo wiele, również wegańskich. Jest to naprawdę świetne miejsce i punkt w drodze ku Staremu Rynku :)


Nasz spacer po Starym Rynku, odbywał się blisko godziny meczu Polska- Rumunia. Rynek więc tętnił życiem - pełno było kibiców, a okrzyki "Polska biało czerwoni" można było usłyszeć na każdym kroku :)







Tej Pani chyba nie muszę przedstawiać :)





Pomnik Małego Powstańca




Obowiązkowym punktem mojej każdej najmniejszej podróży jest kartka pocztowa i magnes na lodówkę. Też tak macie? :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Podsumowanie maja

Podsumowanie maja



Maj już za nami, z tej okazji tradycyjnie przygotowałam dla Was podsumowanie mojego miesiąca.
Zapraszam do obejrzenia relacji :)





Przyznam się Wam, że uwielbiam jeździć na rowerze. Jest to jedna z moich ulubionych aktywności fizycznych. Jazda na rowerze bardzo korzystnie wpływa na stan zdrowia, jak i sylwetkę o czym pewnie Wam napiszę za jakiś czas. Najbardziej swoje rowerowe trasy lubię pokonywać w krajobrazowych rejonach, choć odkąd w Łodzi (mieście, w którego pobliżu mieszkam) pojawiło się wiele nowych ścieżek rowerowych - jazda stała się równie przyjemna. Świetnym rozwiązaniem są  dostępne w wielu miejscach rowery miejskie  :)



W maju brałam udział, także w instagramowym konkursie zorganizowanym przez @pysznie_bezglutenowo, dzięki któremu miałam możliwość przetestowania batonów Anny Lewandowskiej z foodbyAnn oraz otrzymałam zniżkę na skorzystanie z spersonalizowanej diety. Muszę Wam przyznać, że batony te są naprawdę pyszne :) Jest to świetna i przede wszystkim zdrowa przekąska. Batony te, możecie zamówić przez Internet bądź znaleźć w sieci marketów Piotr i Paweł. Poza tym polecam Wam instagramowy profil @pysznie_bezglutenowo, na którym znajdziecie mnóstwo fantastycznych, prostych i zdrowych przepisów bezglutenowych oraz inne inspiracje. Sama osobiście go obserwuję :) Mnie możecie znaleźć na Instagramie pod nazwą @zdrowopieknieibezglutenowo



Co roku staram się odwiedzić łódzki Ogród Botaniczny. Tym razem niestety nie zdążyłam na widok tulipanów, który najbardziej mnie urzeka. Mimo wszystko spacer z dala od zgiełku miasta to czysta przyjemność :) 



 :)



Tutaj możecie zobaczyć jeden z widoków z mojej rodzinnej miejscowości, w której na co dzień mieszkam. Jeżdżę tą drogą praktycznie codziennie, a zawsze te widoki tak samo mnie zachwycają.  






Maj uwielbiam m.in. za to, że naukę można przenieść na świeże powietrze. Ogólnie całe swoje wolne chwile spędzałabym tylko i wyłącznie na świeżym powietrzu ;)


Ostatnio na blogu nie pojawiło się zbyt wiele nowych postów. Wynika to m.in. z tego, że maj to dla studentów czas w którym zaczynają się już pierwsze egzaminy. Tzw. zerówki, dzięki którym dużo szybciej można zacząć "wakacje" - myślę, że nie ma lepszej motywacji do nauki. Nie muszę chyba Wam tłumaczyć, że egzaminy są dla mnie priorytetem. O swoich studiach pisałam Wam całkiem niedawno. Dlatego serdecznie zachęcam do nadrobienia - jeśli jeszcze nie czytaliście :) Opowiadałam Wam o tym czym jest naprawdę HR (klik) a także odpowiedziałam na pytanie czy warto studiować zarządzanie zasobami ludzkimi (klik)



Jak typowa kobieta - uwielbiam kosmetyki. Tym razem chcę Wam polecić odżywkę do włosów Pantene pro-v, która pachnie przepięknie :) Jak i świetny zestaw pielęgnacyjny do skóry twarzy - krem ultranawilżający oraz płyn micelarny firmy Dermedic - jestem z niego bardzo zadowolona.



A tutaj możecie zobaczyć jak wygląda najszybsze i najpyszniejsze studenckie zdrowe śniadanie :) Aktualnie nie wyobrażam sobie wyjścia poza dom bez zjedzonego śniadania i nie wyobrażam sobie przynajmniej 3 razy w tygodniu nie zjeść owsianki na mleku kokosowym z owocami - pychaaa :)


W maju napisałam Wam też posty odnośnie zdrowego stylu życia, jeśli jeszcze nie czytaliście - zapraszam tutaj:



Na tym zdjęciu możecie zobaczyć mój zeszłoroczny talerz pełen witamin :D O tym dlaczego witaminy są ważne i gdzie ich szukać pisałam Wam całkiem niedawno w "Moc witamin"



Jak pamiętacie, bo już pisałam tutaj o tym kilka razy jestem kinomaniaczką i lubię oglądać interesujące mnie filmy. W maju niestety niewiele filmów mnie zaciekawiło na tyle, abym chciała je obejrzeć. Wybrałam się do kina na jeden "Jutro będziemy szczęśliwi", który Wam serdecznie polecam. W filmie możemy zobaczyć aktora znanego z "Nietykalnych" Omar Sy. Jest to przepełniona radością życia i znakomitym humorem opowieść o samotnym tacie i jego ukochanej córce Glorii. Historia ta pokazuje ich wspólne życie pełne zawirowań, pomysłów i zaskakujących zawrotów akcji. Jest to opowieść o tym, że dzieckiem wystarczy się urodzić, ale do roli taty trzeba dorosnąć... Muszę Wam przyznać, że dawno żaden film mnie tak nie wzruszył i nie przysporzył tyle refleksji... Szczerze polecam - naprawdę warto go zobaczyć. Niżej zostawiam Wam zwiastun filmu :)






A Wam jak Wam minął maj? :)



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Moc witamin

Moc witamin

Wielokrotnie pisałam Wam, jak kluczowe dla zachowania dobrej formy i młodości przez długi czas jest zdrowe odżywianie. Tym razem postanowiłam skupić się na aspekcie samych witamin i minerałów, bo to m.in. dzięki nim możemy cieszyć się młodzieńczym wigorem i świetnym samopoczuciem. Nie mam tutaj na myśli sztucznie wytworzonej farmaceutycznej chemii, lecz naturalne witaminy pochodzące z żywności. Jeśli ciekawi Was jak poszczególne składniki wpływają na nasz organizm, oraz gdzie można je znaleźć zapraszam do dalszej lektury :) 


Witamina A 
Odpowiada za funkcjonowanie wzroku, stan skóry, włosów i paznokci, wzrost kości i komórek, wytwarzanie kolagenu ważnego dla elastyczności skóry i ruchomości stawów. 
Źródłem występowania jest: marchew, jarmuż, szpinak, słodkie ziemniaki, dynia, tran, wątróbka, czerwona papryka, sałata, śliwki, wiśnie, morele, brzoskwinie, fasola szparagowa

Witamina C
Odpowiada za odporność organizmu, wzmacnianie naczyń krwionośnych, obniżenie  ciśnienia, tempo gojenia się ran, spowolnienie procesów starzenia się skóry, zapobieganie i walka z nowotworami, wytwarzanie kolagenu, działanie przeciwzapalne. 
Źródłem występowania jest: dzika róża, natka pietruszki, czarna porzeczka, czerwona papryka, chrzan, szpinak, brukselka, owoce cytrusowe, żurawina, kiwi, awokado, seler, pomidory, rukola, fasola, ziemniaki

Witamina E
Odpowiada za spowolnienie procesów starzenia, wzmacnianie naczyń krwionośnych, funkcjonowanie układu nerwowego i wzroku, wydolności mięśni, prawidłowy przebieg ciąży, regeneracje tkanek. 
Źródłem występowania są: migdały, jajka, orzechy, oleje roślinne tłoczone na zimno, mleko, pełnoziarnista mąka, sałata i inne zielone liściaste warzywa, marchew, kiełki

Witaminy grupy B
Odpowiadają za wzmocnienie układu odpornościowego, działanie przeciwzapalne.
Źródłem występowania są: zboża, nabiał, jajka, wątróbka, ryby, owoce morze, ziarna słonecznika, brązowy ryż, kiełki pszenicy (W przypadku osób na diecie bezglutenowej wykluczamy zboża takie jak pszenica, żyto, jęczmień, oraz ostrożnie podchodzimy do owsa - kupując odpowiedni dla osób na diecie)

Wapń
Odpowiada za wzrost i wytrzymałość kości i zębów, prawidłową krzepliwość krwi, szybsze gojenie się ran, sprawność mięśni, jakość snu. 
Źródłem występowania są: migdały, orzechy laskowe, figi, mleko i produkty mleczne, żółtka jajek, kapusta, szpinak

Luteina
Odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie wzroku i rozwój płodu. 
Źródłem występowania jest: szpinak, jarmuż, rabarbar, brokuły, kukurydza, cukinia, dynia, sałata, brukselka, zielony groszek

Magnez
Odpowiada za funkcjonowanie naczyń krwionośnych i serca, regulacje ciśnienia krwi i napięcia mięśni, łagodzenie bólów menstruacyjnych. 
Źródłem występowania jest: kakao, gorzka czekolada, orzechy laskowe, płatki owsiane, kasza gryczana, biała fasola, natka pietruszki, brokuły, banany

Potas
Odpowiada za wydzielanie insuliny, funkcjonowanie układu nerwowego, prace mięśni, zdolność myślenia i koncentracji. 
Źródłem występowania są: suszone figi, morele, awokado, ziemniaki, banany, seler, kiwi, pomidory, grejpfruty

Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6
Odpowiada za regulacje poziomu cholesterolu, działanie przeciwzapalne, uszczelnianie naskórka, zapobieganie chorobom układu krążenia, przemiana materii. 
Źródłem występowania jest: olej lniany, z pestek dyni, sezamowy, słonecznikowy, tłuste ryby morskie, owoce morza, siemię lniane, orzechy

Oczywiście ważne jest aby, te wszystkie witaminy i minerały przyjmować zgodnie z zapotrzebowaniem organizmu, gdyż ich nadmiar może być także niebezpieczny dla naszego zdrowia. Menu należy układać więc racjonalnie zgodnie z zasadami zdrowego żywienia, czyli piramidy o której pisałam Wam tutaj.

Jestem bardzo ciekawa, czy zwracacie uwagę na to, aby w Waszym menu znajdowały się witaminy i minerały z powyższej listy? Czy może uzupełniacie je suplementami? 


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Jak rozpoznać zdrową żywność?

Jak rozpoznać zdrową żywność?

Zdrowa żywność towarzyszy nam praktycznie na każdym kroku, media zasypują nas co chwilę kolejnym nowym "zdrowym" produktem. Bardzo łatwo pogubić się w tym wszystkim... Zaczynają się pojawiać wątpliwości czy to co jemy jest naprawdę zdrowe? W znalezieniu odpowiedzi na pytanie może pomóc nam piramida żywienia.



Czym jest piramida żywienia i jak z niej korzystać? 

Piramida Żywienia i Aktywności Fizycznej jest graficznym odzwierciedleniem idei zdrowego żywienia, która daje szansę na wydłużenie życia i zachowanie dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Za pomocą piramidy w łatwy sposób możemy komponować menu, tak aby uzupełnić nasz w organizm w ważne dla zdrowia składniki odżywcze. W proporcjach poszczególnych składników w codziennej diecie pozwalają się nam zorientować piętra piramidy. Im niższe piętro tym, znajdujące się w nim składniki są bardziej kluczowe dla naszego życia czy zdrowia i powinny stanowić podstawę naszego menu. Wyższe piętra piramidy są równie istotne, jednak nie należy przesadzać z ilością i częstością spożywania umieszczonych tam produktów. Jak możecie zauważyć na powyższym rysunku najbardziej znacząca dla naszego zdrowa jest systematyczna aktywność fizyczna, następnie: warzywa i owoce, produkty zbożowe, nabiał, produkty mięsne, tłuszcze. W przypadku osób na diecie bezglutenowej z produktów zbożowych należy wykluczyć żyto, jęczmień, pszenice co nie oznacza, że potrzebnych składników odżywczych nie możemy uzyskać z innych pełnowartościowych ziaren. Dla wszystkich zaś jednakowo według piramidy szkodliwy jest cukier, sól czy alkohol. Są to składniki, które w żaden sposób nie sprzyjają naszemu zdrowiu czy długiemu życiu.


Do powyższej piramidy instytut dodał także 10 dodatkowych zaleceń, których celem jest wskazanie nam drogi zdrowego żywienia.

1. Spożywaj posiłki regularnie (4-5 posiłków co 3 - 4 godziny)
2. Warzywa i owoce spożywaj jak najczęściej i w jak największej ilości, co najmniej połowę, tego co jesz. Pamiętaj o właściwych proporcjach: 3/4 - warzywa i 1/4 - owoce.
3. Spożywaj produkty zbożowe, zwłaszcza pełnoziarniste
4. Codziennie spożywaj co najmniej 2 szklanki mleka. Możesz je zastąpić jogurtem, kefirem i częściowo - serem.
5. Ograniczaj spożycie mięsa (zwłaszcza czerwonego i przetworzonych produktów mięsnych do 0,5 kg/tyg.). Jedz ryby, nasiona roślin strączkowych i jaja.
6. Ograniczaj spożycie tłuszczów zwierzęcych. Zastępuj je olejami roślinnymi.
7. Unikaj spożycia cukru i słodyczy ( zastępuj je owocami i orzechami).
8. Nie dosalaj potraw i kupuj produkty z niską zawartością soli. Używaj ziół - mają cenne składniki i poprawiają smak.
9. Pamiętaj o piciu wody, co najmniej 1,5 l dziennie
10. Nie spożywaj alkoholu


Piramidę Zdrowego Żywienia z dokładnym jej omówieniem możecie znaleźć na stronie internetowej Instytutu Żywności i Żywienia -> klik. Tam również znajdziecie dokładnie omówione wszystkie powyższe punkty. Mam nadzieję, że teraz łatwiej będzie Wam komponować swoje menu :) 

Jestem bardzo ciekawa czy stosujecie się do powyższych zaleceń, a może się z nimi nie zgadzacie?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Mleko, jajka, soja, kukurydza - czy są szkodliwe?

Mleko, jajka, soja, kukurydza - czy są szkodliwe?

To kolejny jak i ostatni na ten moment wpis na temat produktów szkodliwych dla naszego organizmu. Jeżeli nie czytaliście jeszcze poprzednich zachęcam do nadrobienia:
Dziś na podstawie książki -> Szczęśliwe Jelita dr Pedre, przedstawię Wam odpowiedź na pytanie: Czy warto spożywać mleko, soje, jajka i kukurydze ?

Zaznaczam, że produkty te są szkodliwe szczególnie dla osób mających dolegliwości i problemy ze strony układu pokarmowego. W przypadku dobrego stanu zdrowia, ich całkowita eliminacja nie jest wymagana. Nikogo nie namawiam do rezygnacji z tych produktów, gdyż jest to sprawa delikatna i osobista. W kwestii zastosowania diety warto skonsultować się z lekarzem. Swoimi wpisami chcę przedstawić Wam pogląd na to jak wymienione wyżej produkty wpływają na stan naszego zdrowia. Wierzę, że każdy z Was podejmie najlepszą dla siebie decyzję odnośnie swojej diety, tak aby przyniosła zdrowie i dobre samopoczucie. 


1.Mleko zwierzęce

"Mleko składa się głównie z dwóch białek: kazeiny i serwatki. Homogenizowane, pasteryzowane mleko nie zawiera enzymów pomagających cielakom strawić i zneutralizować te białka. Wiele osób ma trudności ze strawieniem ich, co prowadzi do nadwrażliwości pokarmowych. Ponadto mleko zawiera cukier zwany laktozą, którego wiele ludzi nie potrafi przyswoić. Objawia się to bardzo często różnymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, ponieważ bakterie w jelitach człowieka zamiast rozkładać laktozę, fermentują cukier."
Czym więc zastąpić mleko? Na rynku mamy sporo całkiem wartościowych propozycji:
  • mleko ryżowe
  • mleko orzechowe np. migdałowe lub z nerkowców
  • mleko kokosowe - bardzo łatwo je zrobić samodzielnie, pisałam o tym tutaj -> Jak zrobić samodzielnie mleko z kokosa
  • mleko konopne - doskonałe źródło kwasów omega - 3 
  • mleko owsiane

2. Jajka

"Jajka należą do dziesięciu najbardziej alergologicznych pokarmów. U wielu osób nadwrażliwość na nie powstaje z wiekiem. Może ona dotyczyć żółtka, białka albo obu tych części. Jajka należą również do pokarmów sprzyjających powstawaniu stanów zapalnych."
Najbezpieczniej spożywać jajka ekologiczne,  od kur z wolnego chowu, karmionych według naturalnej diety. Jajka te są cennym źródłem kwasów omega-3. Jeżeli nie mamy problemów z układem pokarmowym (wzdęcia, przelewanie w jelitach, bóle brzucha, stany zapalne, biegunki itp.) nie ma potrzeby, aby wyeliminować je z diety.

3. Soja

"Soja oraz jej pochodne wpisały się w każdy aspekt spożywanego przez nas pożywienia. Od tofu, poprzez edamame, po batoniki proteinowe, sproszkowane białko, suplementy diety, lody, sery, czekoladę czy mleko sojowe. Z racji powszechności stosowania soja stała się jednym z głównych alergenów wywołujących nadwrażliwość u wielu osób. Ponadto soja zakłóca wchłanianie niezbędnych minerałów. M.in. zmniejsza przyswajanie magnezu, żelaza, cynku, selenu, przez co będziesz bardziej podatny na zmęczenie, spowolniony, podatny na tycie, zaś włosy staną się cienkie, paznokcie łamliwe, a skóra sucha. Soja potrafi także doprowadzić do autoimmunologicznych chorób tarczycy."
Jeżeli nie masz problemów z tarczycą, ani z innymi hormonami, nie cierpisz na nadwrażliwość na soję, możesz spokojnie włączyć jej niewielkie ilości w swój jadłospis -  ale wyłącznie soję genetycznie niemodyfikowaną (nie GMO). Należy się kierować zasadą im mniej przetworzona tym lepiej. 

4. Kukurydza


"Kukurydza i jej pochodne, tak jak soja, dotarły do każdego rodzaju produktów spożywczych. Skrobia kukurydziana, syrop kukurydziany, dekstroza, maltodekstryna oraz wysokofruktozowy syrop kukurydziany to przykłady obecności kukurydzy w przetworzonej postaci w naszym jedzeniu i piciu. Kukurydza to pokarm o wysokim indeksie glikemicznym, co oznacza, że po jej zjedzeniu strasznie wzrasta poziom cukru we krwi. Ponadto kukurydza sprzyja stanom zapalnym w organizmie, tak samo jak większość produktów zawierających cukier. Jeszcze większy problem stanowi fakt, że znaczna część obecnie wytwarzanej kukurydzy jest genetycznie modyfikowana. Kukurydza zawiera także duże ilości lektyn, które przyczepiają się do wyściółki ścian jelita, przerywając połączenia ścisłe pomiędzy ścianami jelit, tworzą w nich maleńkie otwory, przez które przedostają się większe, częściowo strawione cząstki pokarmu. Zaburza to florę jelitową, a następnie prowadzi do zapalenia."
 Najczęstszymi objawami nadwrażliwości na kukurydzę są:
  •  wypryski
  • pokrzywka
  • migreny
  • bóle całego ciała
  • bóle stawów
  • przygnębienie
  • zmęczenie
  • bezsenność
  • wahania nastrojów
  • nadpobudliwość (u dzieci)
  • zaleganie wydzieliny w zatokach
  • podatność na infekcje

W przypadku występowania objawów, o których mogliście przeczytać wyżej, warto wykluczyć z diety wymienione pokarmy na 28 dni, a następnie powolnie je wprowadzić w rozsądnych ilościach. 28 dni według dr Pedre to okres, w którym układ pokarmowy potrafi się zregenerować, po spożywaniu szkodliwych i ciężkostrawnych produktów.

Jeżeli chodzi o mnie, jak już doskonale wiecie jestem na diecie bezglutenowej. Poza tym bardzo mocno ograniczyłam cukier, zrezygnowałam z gazowanych i kolorowych napojów, dosładzania itp. Nie piję krowiego mleka, ale jem produkty w których w składzie występuje mleko. Gdy przygotowuję danie na bazie mleka, wykorzystuję do tego mleko roślinne. Jajka jadam, gdyż jest to źródło cennych składników odżywczych, ale staram się robić to rozsądnie i nie przesadzać z ich ilością. Soję i kukurydzę jadam bardzo rzadko, staram się wybierać te z najbardziej przyjaznym składem i w jak najmniej przetworzonej wersji.

Jestem bardzo ciekawa jak to wszystko wygląda u Was :) Co myślicie o powyższych produktach, warto je jeść? A może dołączylibyście coś jeszcze do tej szkodliwej listy?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger