Pewniak bezglutenowy - przesyłka od firmy Schar

Pewniak bezglutenowy - przesyłka od firmy Schar



Witam Was po dłuższej przerwie :) Dziś chcę polecić Wam kilka pewnych bezglutenowych produktów, które idealnie sprawdzą się w przypadku wyjazdów, czy bezglutenowych gości. Są to pewniaki, produkowane przez firmę, która wytwarza tylko i wyłącznie żywność bezglutenową.






Żywność bezglutenowa wielu osobom, kojarzy się z jedzeniem "gorszym" od tego powszechnie nam znanego, czyli po prostu mało smacznym. Tak naprawdę produkty te w większości, nie różnią się smakiem od tych tradycyjnych. Firmy produkujące bezglutenową żywność, bardzo przykładają się do tego, aby te produkty były jeszcze lepsze.

Obecnie na rynku możemy znaleźć coraz więcej odpowiedników znanych nam produktów i tak jak już Wam tutaj wspominałam, nie ma produktu, którego nie dałoby się odwzorować w wersji bezglutenowej.

Firmą, która udostępnia m.in. na naszym rynku takie produkty jest Schar. Firma ta, jest Włoskim producentem żywności. (W ramach ciekawostki dodam, że właśnie Włochy czy Hiszpania są idealnym miejscem dla osób będących na diecie bezglutenowej. Tam zaznajomienie z dietą jest znacznie większe niż u nas w Polsce, na rynku można znaleźć o wiele więcej produktów i większość restauracji oferuje w swoim menu dania bezglutenowe.) 

Wracając do samej firmy - Schar, wyróżnia ją m.in. to, że produkty są bardzo dobrze oznaczone odnośnie wszystkich alergenów. Osoby nietolerujący laktozy, uczulone tylko i wyłącznie na pszenice, czy mleko, jajka i soje - spokojnie znajdą coś dla siebie. W asortymencie znajdziemy również produkty bez konserwantów.

Wśród dostępnych produktów znajdziemy:
  • różnorodne chleby i pieczywa chrupkie: takie jak tradycyjne chleby, chleby tostowe, różnorodne bułki, bułki do hamburgerów czy hot dogów, spody do pizzy, tortille, sucharki, czy inne chrupkie przekąski i wiele innych
  • przekąski, ciastka i słodycze: czyli masa znanych wszystkim ciastek, od czekoladowych do maślanych, herbatników, krakersów, delicji, wafelków po różne ciasta, babeczki czy paluszki i precelki
  • makarony : każdy rodzaj od tych do zup po te do mięs 
  • dania gotowe : pizza, lasagne, tortellini, czy kluseczki w stylu leniwych, paluszki rybne, paluszki z kurczaka w panierce
  • mąki - mieszanki różnych mąk, idealne do pieczenia różnego rodzaju ciast, ciasteczek itp. oraz do przyrządzania makaronów czy naleśników itp dań
  • płatki - znane wszystkim płatki kukurydziane, musli czy czekoladowe kuleczki 

Całą rozpiskę dostępnych produktów, łącznie z ich opisami znajdziecie tutaj -> Schar

Produkty te znajdziecie w każdym większym markecie na dziale z bezglutenową żywnością np. w sieci Tesco, Carrefour, Kaufland, a także w każdym Rossmanie. Coraz częściej w Żabce i od niedawna na niektórych stacjach.

Ceny tych produktów nie należą do tanich, ale to się wiąże z ogółem cen bezglutenowej żywności dostępnej na naszym polskim rynku

Osobiście korzystam z tych produktów. Mąki tej firmy stały się stałym produktem w mojej kuchni, od czasu do czasu kupuję pieczywo czy makarony, a najczęściej przekąski w formie paluszków czy ciastek, które w niczym nie odbiegają od tych tradycyjnych. Jeśli chodzi o ciastka zdecydowanie moim numerem 1 są Chocolate 0's, są bardzo podobne do znanych wszystkim ciasteczek na O...:) A uważam, że w smaku są jeszcze lepsze.

Jakiś czas temu otrzymałam w prezencie od firmy paczkę i możliwość przetestowania 2 najnowszych produktów. Czekoladowych muffinek i krakersów. Oba produkty okazały się bardzo dobre w smaku, mnie zachwyciły krakersy, które w ogóle nie różnią się w smaku od tych powszechnie dostępnych.



Jestem bardzo ciekawa czy znacie tę firmę? 
Kupujecie jej produkty?
 Jakie produkty polecacie? 


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Bezglutenowy grill - czy jest możliwy?

Bezglutenowy grill - czy jest możliwy?

Lato rozpoczęło się już na dobre, a łącznie z nim sezon grillowy. Z tej okazji postanowiłam napisać Wam jak wygląda grill od strony bezglutenowej. 

Tak jak pisałam Wam już wiele razy staram się odżywiać zdrowo, dużo czytam na ten temat, unikam produktów szkodliwych. Jednak jak każdy z nas czasem skuszę się na coś mniej zdrowego. Chociażby na grilla, bez którego ciężko sobie wyobrazić letnie spotkania.

Jeśli czytacie mojego bloga, wiecie już, że z mojego menu wykluczyłam m.in. pszenice, żyto i jęczmień czyli tzw. gluten, który znajdziemy w wielu produktach, nawet w śladowych ilościach, a także w produktach, w których tak naprawdę jest zbędny. Gluten bardzo często dodawany jest tylko i wyłącznie w celu zwiększenia objętości danego produktu, wagi czy zmiany konsystencji.

W przypadku grilla, dużo produktów, które grillujemy nie zawiera glutenu. Mięso w nieprzetworzonej postaci, czy warzywa są produktami naturalnie bezglutenowymi. Także bez obaw wszystkie osoby będące na diecie bezglutenowej mogą je spożywać. Popularne grillowane szaszłyki, przygotowane z nieprzetworzonej, gotowej żywności są więc jak najbardziej bezglutenowe, o ile przyprawimy je bezglutenowymi przyprawami, o czym przeczytacie za chwilę .

Nieco bardziej problemowe są produkty przetworzone, takie jak kiełbaski, czy gotowe już potrawy. Na tego typu żywności, bardzo często można przeczytać informację o obecności glutenu. Na szczęście coraz więcej firm, zdaje sobie sprawę z tego,jak wiele ludzi ma problem z tolerancją glutenu i wychodzi im na przeciw - produkując tego typu wyroby bez śladowych ilości glutenu. Produkty te,wyróżnia oznaczenie na opakowaniu w postaci czytelnego napisu "PRODUKT BEZGLUTENOWY" bądź loga z grafiką przekreślonego kłosa.

Każda firma oznaczająca swój produkt w ten sposób zaręcza, że w produkcie nie ma żadnych, nawet śladowych ilości glutenu. Jest to niezwykle ważne w przypadku osób chorujących na celiakie bądź alergie, gdzie nawet śladowe ilości mogą wywołać poważne problemy zdrowotne. Produkty oznaczone logiem przekreślonego kłosa, aktualnie możemy spotkać praktycznie w każdym mniejszym czy większym sklepie. Dlatego bez problemu można znaleźć, bezglutenowy ketchup, musztardę i inne produkty, które lubimy mieć jako dodatek do grillowanych potraw. Co do przypraw oczywiście również, należy zakupić te z oznaczeniem, bądź zrobić je samodzielnie, wykorzystując świeże zioła czy inne składniki.

W przypadku grilla, należy pamiętać również o tym, że produkty bezglutenowe nie powinny mieć styczności z żywnością "glutenową". Dlatego, najbezpieczniej aby podczas grillowania z osobami nie będącymi na diecie, używać osobnych sztućców, oraz zaopatrzyć się w aluminiowe tacki, bądź folie aluminiową. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego i ryzykownego kontaktu z glutenem.

Osobiście jeśli chodzi o grilla jadam kiełbaski, mięso drobiowe w różnej postaci, szaszłyki, warzywa oraz ryby :) Także nie ma takiej potrawy z glutenem, której nie dałoby się przygotować w wersji "bezglutenowej", a dieta bezglutenowa mimo dość kiepskiej opinii, nie jest dietą w której trzeba sobie czegokolwiek odmawiać :)

Zostawiam Wam zdjęcie z mojego ostatniego grillowania, koniecznie dajcie znać jakie są Wasze ulubione potrawy z grilla :) a tymczasem, życzę Wam korzystania z uroków wakacji!




Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Bez glutenu w Warszawie

Bez glutenu w Warszawie

Witam Was po krótkiej przerwie :) Tak jak pisałam Wam na profilu Fcb jak i Instagramie - ostatni czas ze względu na natłok nauki związany z sesją egzaminacyjną na studiach - sprawił, że głównie wokół tego krążyły moje dni i było mnie tutaj trochę mniej. W ubiegły piątek miałam ostatni egzamin, także jeżeli chodzi o studia - pod tym względem mam już wakacje :) 



W weekend rozpoczęłam swoje wakacje wycieczką do Warszawy, w której dawno nie byłam. Przygotowałam dla Was, krótką relację z tej małej podróży.

Głównie chcę się skupić na aspekcie bezglutenowym, gdyż tak jak pisałam Wam już na temat moich dwóch wcześniejszych bezglutenowych wyjazdów: 


wyjazd z jakąkolwiek dietą wiąże się z pewnymi komplikacjami. W przypadku diety bezglutenowej można stwierdzić, że dość sporymi, gdyż w przypadku jedzenia na mieście nie jest możliwe skorzystanie z pierwszej lepszej restauracji, lecz z takiej która w swoim menu oferuje również dania bezglutenowe. 

Niestety jeszcze wiele restauracji nie posiada dużej wiedzy na temat przygotowywania takich dań. Bardzo często oferują dania z oznaczeniem w karcie, choć tak naprawdę te dania nie są bezglutenowe, gdyż zawierają śladowe ilości - co w przypadku nietolerancji jest istotne. 

Dla osób zaczynających  swoją przygodę z dietą może to być na początku bardzo kłopotliwe. Osobiście po roku bycia na diecie, o czym pisałam Wam tutaj, nie mam z tym już żadnych problemów, gdyż bardzo łatwo orientuję się czy dana restauracja jest zaznajomiona z dietą, oraz czy dane dania przygotowuję bezglutenowo. Dlatego, podróż na terenie naszego kraju nie sprawia mi  już żadnych trudności czy problemów w przypadku mojej diety.

Coraz więcej restauracji, dba o to, aby uzyskać certyfikat "menu bez glutenu", który informuje o tym, że oferowane dania są w 100% bezglutenowe, a miejsca posiadające taki certyfikat systematycznie kontrolowane. Dla osób będących na diecie, jest to duże ułatwienie, gdyż w przypadku danej podróży można łatwo sprawdzić czy w pobliżu znajduję się jakiś bezglutenowy nocleg czy restauracja ( o czym możecie przekonać się -> tutaj ). Na stronie tej, oprócz restauracji można znaleźć także noclegi, oraz bezglutenowe cateringi, które są również świetnym rozwiązaniem w przypadku organizacji jakiegoś przyjęcia. 

W przypadku restauracji istnieje jeszcze taka zależność, że czym bardziej prestiżowa jest restauracja tym większa szansa, że w swoim menu uwzględnia dania bezglutenowe, a jeśli nie to kucharze są odpowiednio wykwalifikowani i posiadają wiedzę na temat diet, oraz bez problemu oferują coś z poza karty dań. 

Wybierając się do Warszawy na jeden dzień przyznam, że wcześniej nie szukałam miejsca, w którym będę mogła coś zjeść, bo wyjazd ten był dość spontaniczny. Warszawa okazała się miejscem zorientowanym w diecie bezglutenowej. Jeżeli chodzi o tradycyjne sklep czy markety bez problemu można znaleźć tam produkty bezglutenowe. Wybór miejsc, w których można zjeść normalny posiłek jest również bardzo zadowalający :)

Mam nadzieję, że to co napisałam przyda się wszystkim osobom będącym na diecie bezglutenowej, którzy chcą się wybrać do Warszawy i mają jakiekolwiek obawy związane z dietą. Chcę Wam pokazać, że dieta bezglutenowa w żaden sposób nie jest ograniczająca :) Osobiście odkąd jestem na diecie bezglutenowej - widzę, wiele pozytywnych zmian, o których trochę Wam już wcześniej pisałam -> tutaj. Jeśli macie do mnie pytania - odnośnie "bezglutenowych" podróży i nie tylko, chętnie na nie odpowiem, bądź poruszę inny ważny dla Was temat.

 ...a teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć, na których zobaczycie część tego co zwiedzałam i co i gdzie jadłam. 
Miłego oglądania!



Obowiązkowy punkt wizyty w Warszawie - spacer po królewskich łazienkach :)







Jak widzicie pogoda nam pięknie dopisała :) Było słonecznie i bardzo ciepło. Kto w takich momentach myśli o jedzeniu? :)














Przyznam się Wam, że już zapomniałam o tym, że wiewiórki zamieszkujące łazienki są tak przyjaźnie nastawione do ludzi, odważne i chętnie pozujące do zdjęć... :D



Pomnik Fryderyka Chopina

Kolejna urocza koleżanka :)

W świecie "gejsz" :D

:)


Kolejny obowiązkowy punkt taras widokowy Pałacu Kultury 



Jak zawsze wiało :)


Przerwa na szybką mało zdrową przekąskę, którą ostatni raz jadłam chyba 2 lata temu. Bezglutenowe zapiekanki jak i pizze możecie znaleźć w Mommo good food. Lokal ten znajdziecie przy Al. Jerozolimskich 28, przy znanej chyba wszystkim i charakterystycznej palmie blisko ronda de Gaulle'a. Osobiście potwierdzam, że zapiekanki są bardzo pyszne - niczym nie odbiegają w smaku tym z bułką z mąki pszennej. Ja wybrałam wersję z mozarellą, pieczarkami i szynką. Wariantów znajdziecie tam naprawdę bardzo wiele, również wegańskich. Jest to naprawdę świetne miejsce i punkt w drodze ku Staremu Rynku :)


Nasz spacer po Starym Rynku, odbywał się blisko godziny meczu Polska- Rumunia. Rynek więc tętnił życiem - pełno było kibiców, a okrzyki "Polska biało czerwoni" można było usłyszeć na każdym kroku :)





Tej Pani chyba nie muszę przedstawiać :)


Pomnik Małego Powstańca


Obowiązkowym punktem mojej każdej najmniejszej podróży jest kartka pocztowa i magnes na lodówkę. Też tak macie? :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Moc witamin

Moc witamin

Wielokrotnie pisałam Wam, jak kluczowe dla zachowania dobrej formy i młodości przez długi czas jest zdrowe odżywianie. Tym razem postanowiłam skupić się na aspekcie samych witamin i minerałów, bo to m.in. dzięki nim możemy cieszyć się młodzieńczym wigorem i świetnym samopoczuciem. Nie mam tutaj na myśli sztucznie wytworzonej farmaceutycznej chemii, lecz naturalne witaminy pochodzące z żywności. Jeśli ciekawi Was jak poszczególne składniki wpływają na nasz organizm, oraz gdzie można je znaleźć zapraszam do dalszej lektury :) 


Witamina A 
Odpowiada za funkcjonowanie wzroku, stan skóry, włosów i paznokci, wzrost kości i komórek, wytwarzanie kolagenu ważnego dla elastyczności skóry i ruchomości stawów. 
Źródłem występowania jest: marchew, jarmuż, szpinak, słodkie ziemniaki, dynia, tran, wątróbka, czerwona papryka, sałata, śliwki, wiśnie, morele, brzoskwinie, fasola szparagowa

Witamina C
Odpowiada za odporność organizmu, wzmacnianie naczyń krwionośnych, obniżenie  ciśnienia, tempo gojenia się ran, spowolnienie procesów starzenia się skóry, zapobieganie i walka z nowotworami, wytwarzanie kolagenu, działanie przeciwzapalne. 
Źródłem występowania jest: dzika róża, natka pietruszki, czarna porzeczka, czerwona papryka, chrzan, szpinak, brukselka, owoce cytrusowe, żurawina, kiwi, awokado, seler, pomidory, rukola, fasola, ziemniaki

Witamina E
Odpowiada za spowolnienie procesów starzenia, wzmacnianie naczyń krwionośnych, funkcjonowanie układu nerwowego i wzroku, wydolności mięśni, prawidłowy przebieg ciąży, regeneracje tkanek. 
Źródłem występowania są: migdały, jajka, orzechy, oleje roślinne tłoczone na zimno, mleko, pełnoziarnista mąka, sałata i inne zielone liściaste warzywa, marchew, kiełki

Witaminy grupy B
Odpowiadają za wzmocnienie układu odpornościowego, działanie przeciwzapalne.
Źródłem występowania są: zboża, nabiał, jajka, wątróbka, ryby, owoce morze, ziarna słonecznika, brązowy ryż, kiełki pszenicy (W przypadku osób na diecie bezglutenowej wykluczamy zboża takie jak pszenica, żyto, jęczmień, oraz ostrożnie podchodzimy do owsa - kupując odpowiedni dla osób na diecie)

Wapń
Odpowiada za wzrost i wytrzymałość kości i zębów, prawidłową krzepliwość krwi, szybsze gojenie się ran, sprawność mięśni, jakość snu. 
Źródłem występowania są: migdały, orzechy laskowe, figi, mleko i produkty mleczne, żółtka jajek, kapusta, szpinak

Luteina
Odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie wzroku i rozwój płodu. 
Źródłem występowania jest: szpinak, jarmuż, rabarbar, brokuły, kukurydza, cukinia, dynia, sałata, brukselka, zielony groszek

Magnez
Odpowiada za funkcjonowanie naczyń krwionośnych i serca, regulacje ciśnienia krwi i napięcia mięśni, łagodzenie bólów menstruacyjnych. 
Źródłem występowania jest: kakao, gorzka czekolada, orzechy laskowe, płatki owsiane, kasza gryczana, biała fasola, natka pietruszki, brokuły, banany

Potas
Odpowiada za wydzielanie insuliny, funkcjonowanie układu nerwowego, prace mięśni, zdolność myślenia i koncentracji. 
Źródłem występowania są: suszone figi, morele, awokado, ziemniaki, banany, seler, kiwi, pomidory, grejpfruty

Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6
Odpowiada za regulacje poziomu cholesterolu, działanie przeciwzapalne, uszczelnianie naskórka, zapobieganie chorobom układu krążenia, przemiana materii. 
Źródłem występowania jest: olej lniany, z pestek dyni, sezamowy, słonecznikowy, tłuste ryby morskie, owoce morza, siemię lniane, orzechy

Oczywiście ważne jest aby, te wszystkie witaminy i minerały przyjmować zgodnie z zapotrzebowaniem organizmu, gdyż ich nadmiar może być także niebezpieczny dla naszego zdrowia. Menu należy układać więc racjonalnie zgodnie z zasadami zdrowego żywienia, czyli piramidy o której pisałam Wam tutaj.

Jestem bardzo ciekawa, czy zwracacie uwagę na to, aby w Waszym menu znajdowały się witaminy i minerały z powyższej listy? Czy może uzupełniacie je suplementami? 


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Jak rozpoznać zdrową żywność?

Jak rozpoznać zdrową żywność?

Zdrowa żywność towarzyszy nam praktycznie na każdym kroku, media zasypują nas co chwilę kolejnym nowym "zdrowym" produktem. Bardzo łatwo pogubić się w tym wszystkim... Zaczynają się pojawiać wątpliwości czy to co jemy jest naprawdę zdrowe? W znalezieniu odpowiedzi na pytanie może pomóc nam piramida żywienia.



Czym jest piramida żywienia i jak z niej korzystać? 

Piramida Żywienia i Aktywności Fizycznej jest graficznym odzwierciedleniem idei zdrowego żywienia, która daje szansę na wydłużenie życia i zachowanie dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Za pomocą piramidy w łatwy sposób możemy komponować menu, tak aby uzupełnić nasz w organizm w ważne dla zdrowia składniki odżywcze. W proporcjach poszczególnych składników w codziennej diecie pozwalają się nam zorientować piętra piramidy. Im niższe piętro tym, znajdujące się w nim składniki są bardziej kluczowe dla naszego życia czy zdrowia i powinny stanowić podstawę naszego menu. Wyższe piętra piramidy są równie istotne, jednak nie należy przesadzać z ilością i częstością spożywania umieszczonych tam produktów. Jak możecie zauważyć na powyższym rysunku najbardziej znacząca dla naszego zdrowa jest systematyczna aktywność fizyczna, następnie: warzywa i owoce, produkty zbożowe, nabiał, produkty mięsne, tłuszcze. W przypadku osób na diecie bezglutenowej z produktów zbożowych należy wykluczyć żyto, jęczmień, pszenice co nie oznacza, że potrzebnych składników odżywczych nie możemy uzyskać z innych pełnowartościowych ziaren. Dla wszystkich zaś jednakowo według piramidy szkodliwy jest cukier, sól czy alkohol. Są to składniki, które w żaden sposób nie sprzyjają naszemu zdrowiu czy długiemu życiu.


Do powyższej piramidy instytut dodał także 10 dodatkowych zaleceń, których celem jest wskazanie nam drogi zdrowego żywienia.

1. Spożywaj posiłki regularnie (4-5 posiłków co 3 - 4 godziny)
2. Warzywa i owoce spożywaj jak najczęściej i w jak największej ilości, co najmniej połowę, tego co jesz. Pamiętaj o właściwych proporcjach: 3/4 - warzywa i 1/4 - owoce.
3. Spożywaj produkty zbożowe, zwłaszcza pełnoziarniste
4. Codziennie spożywaj co najmniej 2 szklanki mleka. Możesz je zastąpić jogurtem, kefirem i częściowo - serem.
5. Ograniczaj spożycie mięsa (zwłaszcza czerwonego i przetworzonych produktów mięsnych do 0,5 kg/tyg.). Jedz ryby, nasiona roślin strączkowych i jaja.
6. Ograniczaj spożycie tłuszczów zwierzęcych. Zastępuj je olejami roślinnymi.
7. Unikaj spożycia cukru i słodyczy ( zastępuj je owocami i orzechami).
8. Nie dosalaj potraw i kupuj produkty z niską zawartością soli. Używaj ziół - mają cenne składniki i poprawiają smak.
9. Pamiętaj o piciu wody, co najmniej 1,5 l dziennie
10. Nie spożywaj alkoholu


Piramidę Zdrowego Żywienia z dokładnym jej omówieniem możecie znaleźć na stronie internetowej Instytutu Żywności i Żywienia -> klik. Tam również znajdziecie dokładnie omówione wszystkie powyższe punkty. Mam nadzieję, że teraz łatwiej będzie Wam komponować swoje menu :) 

Jestem bardzo ciekawa czy stosujecie się do powyższych zaleceń, a może się z nimi nie zgadzacie?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Mleko, jajka, soja, kukurydza - czy są szkodliwe?

Mleko, jajka, soja, kukurydza - czy są szkodliwe?

To kolejny jak i ostatni na ten moment wpis na temat produktów szkodliwych dla naszego organizmu. Jeżeli nie czytaliście jeszcze poprzednich zachęcam do nadrobienia:
Dziś na podstawie książki -> Szczęśliwe Jelita dr Pedre, przedstawię Wam odpowiedź na pytanie: Czy warto spożywać mleko, soje, jajka i kukurydze ?

Zaznaczam, że produkty te są szkodliwe szczególnie dla osób mających dolegliwości i problemy ze strony układu pokarmowego. W przypadku dobrego stanu zdrowia, ich całkowita eliminacja nie jest wymagana. Nikogo nie namawiam do rezygnacji z tych produktów, gdyż jest to sprawa delikatna i osobista. W kwestii zastosowania diety warto skonsultować się z lekarzem. Swoimi wpisami chcę przedstawić Wam pogląd na to jak wymienione wyżej produkty wpływają na stan naszego zdrowia. Wierzę, że każdy z Was podejmie najlepszą dla siebie decyzję odnośnie swojej diety, tak aby przyniosła zdrowie i dobre samopoczucie. 


1.Mleko zwierzęce

"Mleko składa się głównie z dwóch białek: kazeiny i serwatki. Homogenizowane, pasteryzowane mleko nie zawiera enzymów pomagających cielakom strawić i zneutralizować te białka. Wiele osób ma trudności ze strawieniem ich, co prowadzi do nadwrażliwości pokarmowych. Ponadto mleko zawiera cukier zwany laktozą, którego wiele ludzi nie potrafi przyswoić. Objawia się to bardzo często różnymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, ponieważ bakterie w jelitach człowieka zamiast rozkładać laktozę, fermentują cukier."
Czym więc zastąpić mleko? Na rynku mamy sporo całkiem wartościowych propozycji:
  • mleko ryżowe
  • mleko orzechowe np. migdałowe lub z nerkowców
  • mleko kokosowe - bardzo łatwo je zrobić samodzielnie, pisałam o tym tutaj -> Jak zrobić samodzielnie mleko z kokosa
  • mleko konopne - doskonałe źródło kwasów omega - 3 
  • mleko owsiane

2. Jajka

"Jajka należą do dziesięciu najbardziej alergologicznych pokarmów. U wielu osób nadwrażliwość na nie powstaje z wiekiem. Może ona dotyczyć żółtka, białka albo obu tych części. Jajka należą również do pokarmów sprzyjających powstawaniu stanów zapalnych."
Najbezpieczniej spożywać jajka ekologiczne,  od kur z wolnego chowu, karmionych według naturalnej diety. Jajka te są cennym źródłem kwasów omega-3. Jeżeli nie mamy problemów z układem pokarmowym (wzdęcia, przelewanie w jelitach, bóle brzucha, stany zapalne, biegunki itp.) nie ma potrzeby, aby wyeliminować je z diety.

3. Soja

"Soja oraz jej pochodne wpisały się w każdy aspekt spożywanego przez nas pożywienia. Od tofu, poprzez edamame, po batoniki proteinowe, sproszkowane białko, suplementy diety, lody, sery, czekoladę czy mleko sojowe. Z racji powszechności stosowania soja stała się jednym z głównych alergenów wywołujących nadwrażliwość u wielu osób. Ponadto soja zakłóca wchłanianie niezbędnych minerałów. M.in. zmniejsza przyswajanie magnezu, żelaza, cynku, selenu, przez co będziesz bardziej podatny na zmęczenie, spowolniony, podatny na tycie, zaś włosy staną się cienkie, paznokcie łamliwe, a skóra sucha. Soja potrafi także doprowadzić do autoimmunologicznych chorób tarczycy."
Jeżeli nie masz problemów z tarczycą, ani z innymi hormonami, nie cierpisz na nadwrażliwość na soję, możesz spokojnie włączyć jej niewielkie ilości w swój jadłospis -  ale wyłącznie soję genetycznie niemodyfikowaną (nie GMO). Należy się kierować zasadą im mniej przetworzona tym lepiej. 

4. Kukurydza


"Kukurydza i jej pochodne, tak jak soja, dotarły do każdego rodzaju produktów spożywczych. Skrobia kukurydziana, syrop kukurydziany, dekstroza, maltodekstryna oraz wysokofruktozowy syrop kukurydziany to przykłady obecności kukurydzy w przetworzonej postaci w naszym jedzeniu i piciu. Kukurydza to pokarm o wysokim indeksie glikemicznym, co oznacza, że po jej zjedzeniu strasznie wzrasta poziom cukru we krwi. Ponadto kukurydza sprzyja stanom zapalnym w organizmie, tak samo jak większość produktów zawierających cukier. Jeszcze większy problem stanowi fakt, że znaczna część obecnie wytwarzanej kukurydzy jest genetycznie modyfikowana. Kukurydza zawiera także duże ilości lektyn, które przyczepiają się do wyściółki ścian jelita, przerywając połączenia ścisłe pomiędzy ścianami jelit, tworzą w nich maleńkie otwory, przez które przedostają się większe, częściowo strawione cząstki pokarmu. Zaburza to florę jelitową, a następnie prowadzi do zapalenia."
 Najczęstszymi objawami nadwrażliwości na kukurydzę są:
  •  wypryski
  • pokrzywka
  • migreny
  • bóle całego ciała
  • bóle stawów
  • przygnębienie
  • zmęczenie
  • bezsenność
  • wahania nastrojów
  • nadpobudliwość (u dzieci)
  • zaleganie wydzieliny w zatokach
  • podatność na infekcje

W przypadku występowania objawów, o których mogliście przeczytać wyżej, warto wykluczyć z diety wymienione pokarmy na 28 dni, a następnie powolnie je wprowadzić w rozsądnych ilościach. 28 dni według dr Pedre to okres, w którym układ pokarmowy potrafi się zregenerować, po spożywaniu szkodliwych i ciężkostrawnych produktów.

Jeżeli chodzi o mnie, jak już doskonale wiecie jestem na diecie bezglutenowej. Poza tym bardzo mocno ograniczyłam cukier, zrezygnowałam z gazowanych i kolorowych napojów, dosładzania itp. Nie piję krowiego mleka, ale jem produkty w których w składzie występuje mleko. Gdy przygotowuję danie na bazie mleka, wykorzystuję do tego mleko roślinne. Jajka jadam, gdyż jest to źródło cennych składników odżywczych, ale staram się robić to rozsądnie i nie przesadzać z ich ilością. Soję i kukurydzę jadam bardzo rzadko, staram się wybierać te z najbardziej przyjaznym składem i w jak najmniej przetworzonej wersji.

Jestem bardzo ciekawa jak to wszystko wygląda u Was :) Co myślicie o powyższych produktach, warto je jeść? A może dołączylibyście coś jeszcze do tej szkodliwej listy?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Czy warto studiować Zarządzanie Zasobami Ludzkimi?

Czy warto studiować Zarządzanie Zasobami Ludzkimi?

Ostatnio odpowiedziałam Wam na pytanie czym tak naprawdę jest HR. Jeśli jeszcze nie czytaliście tego wpisu serdecznie zapraszam tutaj. Dziś zaś wypowiem się na temat tego, czy warto studiować Zarządzanie Zasobami Ludzkimi.
Przyznam, że moja droga do studiowania tego kierunku, była dość urozmaicona. Zanim rozpoczęłam Zarządzanie Zasobami Ludzkimi, studiowałam 2 lata Matematykę o specjalności "Logistyka z zastosowaniem matematyki i informatyki". Jednak studia te nie spełniły moich oczekiwań. Postanowiłam więc, zmienić kierunek studiów na Zarządzanie.
Podczas studiowania na tym kierunku, miałam zajęcia dotyczące Zarządzania Zasobami Ludzkimi, które bardzo mnie zaciekawiły. Zaczęłam więc uczęszczać na róże szkolenia, dodatkowe wykłady czy przedmioty zgodnie z tematyką HR. Temat zainteresował mnie do tego stopnia, że swoją pracę licencjacką napisałam poruszając zagadnienia Zarządzania Zasobami Ludzkimi, a dokładniej rozwoju zawodowego pracowników.
Po obronie licencjatu byłam już pewna, że dalszą swoją edukację, chcę kontynuować na kierunku Zarządzanie o specjalności Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Aktualnie jestem na I roku stacjonarnych studiów magisterskich i został mi już praktycznie tylko rok studiowania.
Zarządzanie Zasobami Ludzkimi dla mnie osobiście to taka "odmiana medycyny". W medycynie m.in. leczymy ludzi, walczymy o ich zdrowie czy życie. Dzięki HR poprzez odpowiednie zarządzanie pracownikami, leczymy przedsiębiorstwa, zapewniamy im sprawne i efektywne funkcjonowanie oraz byt.
Kierunek ten jest bardzo rozwijający przede wszystkim dzięki swojej interdyscyplinarności, ponieważ dotyczy wielu nauk. Podczas studiowania  na I roku studiów magisterskich mamy do czynienia z przedmiotami takimi jak: prawo cywilne i handlowe, prawo pracy, marketing, finanse i rachunkowość, zachowania organizacyjne, zarządzanie strategiczne, zarządzanie zasobami ludzkimi, język w nauce i biznesie, międzynarodowe zarządzanie zasobami ludzkimi, strategie i programy zarządzania zasobami ludzkimi czy metodyka pracy naukowej. Trzeba jedynie wziąć pod uwagę, że przedmioty te są zależne od uczelni i programu studiów.
Czy warto studiować Zarządzanie Zasobami Ludzkimi? Moim zdaniem jak najbardziej. Uważam, że jest to kierunek dający bardzo wiele możliwości, elastyczny, nie zamykający w jednym kręgu, a co najważniejsze sprawiający satysfakcję. Co raz więcej firm docenia i odczuwa potrzebę posiadania takiego specjalisty w swojej firmie. Wiedza zdobyta podczas studiów jest w dużej mierze społeczno - ekonomiczna, co przygotowuję absolwentów do pracy w wielu dziedzinach biznesu, a także do prowadzenia własnej działalności.
Wszystko tak naprawdę zależy od chęci, determinacji i planów studenta. Należy pamiętać o tym, że na danym kierunku możemy jedynie pozyskać wiedzę, a to co z nią zrobimy zależy tylko i wyłącznie od nas.
Jestem bardzo ciekawa czy ktoś z Was studiuję Zarządzanie Zasobami Ludzkimi? Czy według Was warto studiować ten kierunek?

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
HR co to takiego?

HR co to takiego?

Dziś wpis o trochę innej tematyce niż do tej pory. Jeżeli czytaliście informacje opisane w "O mnie", doskonale pewnie już wiecie, że obok zdrowego stylu życia, kolejnym ważnym dla mnie zainteresowaniem jest aspekt Zarządzania Zasobami Ludzkimi - czyli aktualny kierunek moich studiów. Z tego względu postanowiłam podzielić się z Wami moim wykształceniem i przedstawić Wam odpowiedź na pytanie czym tak naprawdę jest HR.


Określenie HR już na dobre zagościło w naszym języku, choć tak naprawdę dla wielu osób jest jeszcze zagadką.
HR to skrót od angielskiego zwrotu Human Resources oznaczającego Zasoby Ludzkie. Bardziej powszechnie HR, to skrót oznaczający dział firmy, zajmujący się zarządzaniem zasobami ludzkimi. Czyli prościej ujmując zarządzanie personelem czy pracownikami.
Zarządzanie zasobami ludzkimi polega więc m.in. na "sprawowaniu" opieki nad teraźniejszymi, przyszłymi i potencjalnymi pracownikami. Opieka ta odnosi się do działań w strefie selekcji pracowników (rekrutacja, awans, zwolnienie), motywacji, szkoleń, rozwoju zawodowego pracowników, wynagrodzeń czy relacji społecznych w danej firmie. Mocną cechą HR jest więc planowanie, organizacja oraz dążenie do określonych celów. Do których należy m.in. dążenie do maksymalnego wykorzystania potencjału pracowników (przy obopólnej satysfakcji), dążenie do poprawy warunków pracy, a także dbanie o rozwój pracowników, jak i przez to całej organizacji.Warto dodać, że zarządzanie zasobami ludzkimi jest dziedziną bardzo interdyscyplinarną, zawierającą wiele nauk m.in.: zarządzanie, ekonomię, prawo, marketing, finanse i rachunkowość, psychologię, socjologię i IT.
Podsumowując, moim zdaniem HR jest działem i stylem zarządzania, który powinien znaleźć się w każdej firmie. Z tego względu, że prowadząc nawet małą działalność gospodarczą, zatrudniającą kilkudziesięciu pracowników, przy natłoku obowiązków bardzo łatwo możemy zapomnieć o pracownikach, którzy bez wątpienia są największą wartością każdej organizacji. To dzięki, pracownikom firma uzyskuje trwałość, silną pozycję czy konkurencyjność. Stąd uważam, że ludzie są najcenniejszym kapitałem w który firma powinna inwestować i o niego dbać.
A czym dla Ciebie jest HR?



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger