Mleko, jajka, soja, kukurydza - czy są szkodliwe?

To kolejny jak i ostatni na ten moment wpis na temat produktów szkodliwych dla naszego organizmu. Jeżeli nie czytaliście jeszcze poprzednich zachęcam do nadrobienia:
Dziś na podstawie książki -> Szczęśliwe Jelita dr Pedre, przedstawię Wam odpowiedź na pytanie: Czy warto spożywać mleko, soje, jajka i kukurydze ?

Zaznaczam, że produkty te są szkodliwe szczególnie dla osób mających dolegliwości i problemy ze strony układu pokarmowego. W przypadku dobrego stanu zdrowia, ich całkowita eliminacja nie jest wymagana. Nikogo nie namawiam do rezygnacji z tych produktów, gdyż jest to sprawa delikatna i osobista. W kwestii zastosowania diety warto skonsultować się z lekarzem. Swoimi wpisami chcę przedstawić Wam pogląd na to jak wymienione wyżej produkty wpływają na stan naszego zdrowia. Wierzę, że każdy z Was podejmie najlepszą dla siebie decyzję odnośnie swojej diety, tak aby przyniosła zdrowie i dobre samopoczucie. 


1.Mleko zwierzęce

"Mleko składa się głównie z dwóch białek: kazeiny i serwatki. Homogenizowane, pasteryzowane mleko nie zawiera enzymów pomagających cielakom strawić i zneutralizować te białka. Wiele osób ma trudności ze strawieniem ich, co prowadzi do nadwrażliwości pokarmowych. Ponadto mleko zawiera cukier zwany laktozą, którego wiele ludzi nie potrafi przyswoić. Objawia się to bardzo często różnymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, ponieważ bakterie w jelitach człowieka zamiast rozkładać laktozę, fermentują cukier."
Czym więc zastąpić mleko? Na rynku mamy sporo całkiem wartościowych propozycji:
  • mleko ryżowe
  • mleko orzechowe np. migdałowe lub z nerkowców
  • mleko kokosowe - bardzo łatwo je zrobić samodzielnie, pisałam o tym tutaj -> Jak zrobić samodzielnie mleko z kokosa
  • mleko konopne - doskonałe źródło kwasów omega - 3 
  • mleko owsiane

2. Jajka

"Jajka należą do dziesięciu najbardziej alergologicznych pokarmów. U wielu osób nadwrażliwość na nie powstaje z wiekiem. Może ona dotyczyć żółtka, białka albo obu tych części. Jajka należą również do pokarmów sprzyjających powstawaniu stanów zapalnych."
Najbezpieczniej spożywać jajka ekologiczne,  od kur z wolnego chowu, karmionych według naturalnej diety. Jajka te są cennym źródłem kwasów omega-3. Jeżeli nie mamy problemów z układem pokarmowym (wzdęcia, przelewanie w jelitach, bóle brzucha, stany zapalne, biegunki itp.) nie ma potrzeby, aby wyeliminować je z diety.

3. Soja

"Soja oraz jej pochodne wpisały się w każdy aspekt spożywanego przez nas pożywienia. Od tofu, poprzez edamame, po batoniki proteinowe, sproszkowane białko, suplementy diety, lody, sery, czekoladę czy mleko sojowe. Z racji powszechności stosowania soja stała się jednym z głównych alergenów wywołujących nadwrażliwość u wielu osób. Ponadto soja zakłóca wchłanianie niezbędnych minerałów. M.in. zmniejsza przyswajanie magnezu, żelaza, cynku, selenu, przez co będziesz bardziej podatny na zmęczenie, spowolniony, podatny na tycie, zaś włosy staną się cienkie, paznokcie łamliwe, a skóra sucha. Soja potrafi także doprowadzić do autoimmunologicznych chorób tarczycy."
Jeżeli nie masz problemów z tarczycą, ani z innymi hormonami, nie cierpisz na nadwrażliwość na soję, możesz spokojnie włączyć jej niewielkie ilości w swój jadłospis -  ale wyłącznie soję genetycznie niemodyfikowaną (nie GMO). Należy się kierować zasadą im mniej przetworzona tym lepiej. 

4. Kukurydza


"Kukurydza i jej pochodne, tak jak soja, dotarły do każdego rodzaju produktów spożywczych. Skrobia kukurydziana, syrop kukurydziany, dekstroza, maltodekstryna oraz wysokofruktozowy syrop kukurydziany to przykłady obecności kukurydzy w przetworzonej postaci w naszym jedzeniu i piciu. Kukurydza to pokarm o wysokim indeksie glikemicznym, co oznacza, że po jej zjedzeniu strasznie wzrasta poziom cukru we krwi. Ponadto kukurydza sprzyja stanom zapalnym w organizmie, tak samo jak większość produktów zawierających cukier. Jeszcze większy problem stanowi fakt, że znaczna część obecnie wytwarzanej kukurydzy jest genetycznie modyfikowana. Kukurydza zawiera także duże ilości lektyn, które przyczepiają się do wyściółki ścian jelita, przerywając połączenia ścisłe pomiędzy ścianami jelit, tworzą w nich maleńkie otwory, przez które przedostają się większe, częściowo strawione cząstki pokarmu. Zaburza to florę jelitową, a następnie prowadzi do zapalenia."
 Najczęstszymi objawami nadwrażliwości na kukurydzę są:
  •  wypryski
  • pokrzywka
  • migreny
  • bóle całego ciała
  • bóle stawów
  • przygnębienie
  • zmęczenie
  • bezsenność
  • wahania nastrojów
  • nadpobudliwość (u dzieci)
  • zaleganie wydzieliny w zatokach
  • podatność na infekcje

W przypadku występowania objawów, o których mogliście przeczytać wyżej, warto wykluczyć z diety wymienione pokarmy na 28 dni, a następnie powolnie je wprowadzić w rozsądnych ilościach. 28 dni według dr Pedre to okres, w którym układ pokarmowy potrafi się zregenerować, po spożywaniu szkodliwych i ciężkostrawnych produktów.

Jeżeli chodzi o mnie, jak już doskonale wiecie jestem na diecie bezglutenowej. Poza tym bardzo mocno ograniczyłam cukier, zrezygnowałam z gazowanych i kolorowych napojów, dosładzania itp. Nie piję krowiego mleka, ale jem produkty w których w składzie występuje mleko. Gdy przygotowuję danie na bazie mleka, wykorzystuję do tego mleko roślinne. Jajka jadam, gdyż jest to źródło cennych składników odżywczych, ale staram się robić to rozsądnie i nie przesadzać z ich ilością. Soję i kukurydzę jadam bardzo rzadko, staram się wybierać te z najbardziej przyjaznym składem i w jak najmniej przetworzonej wersji.

Jestem bardzo ciekawa jak to wszystko wygląda u Was :) Co myślicie o powyższych produktach, warto je jeść? A może dołączylibyście coś jeszcze do tej szkodliwej listy?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.

16 komentarzy:

  1. Oj te nieszczęsne mleko. Dobrze, że jajka przeżyły tę żywieniową rzeźnię. To co przedstawiasz to możliwości. Powikłania, które mogą wystąpić, ale wcale nie musza. Faktem jest, że część ludzi cierpi na nietolerancję składników mleka, ale jest to część. Reszta zaś może je spożywać. Ja też, wręcz je uwielbiam i mój układ pokarmowy domaga się wręcz mleka, albo jego pochodnych przynajmniej raz w tygodniu. Z chęcią mu je dostarczam, bo po nich czuję się błogo. Co nie zmienia faktu, że są to tylko i jedynie moje własne odczucia i część ludzi może po mleku rzygać.

    Soja niby fajna. Jednak występują opinie, że jej spożywanie dla mężczyzn może nie być najlepszym rozwiązaniem.

    Co do kukurydzy to nie mam opinii, bo jadam ją zbyt rzadko jadam, wolę ogórki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam we wpisie - osoby nie mające problemów ze strony układu pokarmowego - nie muszę rezygnować z tych produktów :)

      Usuń
  2. Wlasnie u nas mniej pisze sie o szkodliwosci kukurydzy, no bo przeciez tak popularne sa te wszystkie pop corny, i za bardzo sie nad tym nie zastanawiamy, bo cala uwaga koncentruje sie na mleku i glutenie. Ale spotkalam kiedys tez taka hipoteze, ze Indianie z Ameryki Pd, gdzie kukurydza jest waznym zbozem, nie nadawali sie do pracy fizycznej, dlatego konkwistadorzy sciagali na nowo odkryty kontynent do pracy ludzi z Afryki... Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kukurydza, szczególnie mocno przetworzona nie jest najzdrowsza...

      Usuń
  3. Mleka nie lubię, od dawna w.mojej kuchni jest mleko sojowr, ostatnio też migdałowe. O nietolerancji kukurydzy nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadwrażliwość na kukurydzę jest coraz częstszym zjawiskiem, tylko niestety nie zawsze konkretne objawy są łączone z tym składnikiem

      Usuń
  4. Wszystkie wymienione produkty jadam, ale w niewielkich ilościach i rzadko. No może poza jajkami, bo bez nich nie mogłabym żyć. Mleka roślinne bardzo lubię dlatego chętnie wykorzystuję je w swojej diecie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jem tych produktów, no może oprócz jajek (ale mam od babuszki). Uwielbiam mleka roślinne, na mleku kokosowym mogłabym jeść wszystko, jest przepyszne. Mleko zwierzęce mi śmierdzi. Soja i kukurydza - unikam, nie lubię i zdaje sobie sprawę, że to niezbyt bezpieczne produkty, biorąc pod uwagę jak wygląda randapowanie pól.Dobry wpis, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Wszystko jest dla ludzi byle we właściwej dawce. Czasami tlen potrafi być trucizną, a przecież to od niego zależne jest życie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam na początku tego wpisu - rezygnacja z tych produktów tyczy się osób mających problemy ze strony układu pokarmowego. Tekst jest oparty badaniami naukowymi - pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Chwała Bogu, nie mam problemów z żadnym z wymienionych produktów. Co jakiś czas kusi mnie tylko wypróbowanie roślinnego mleka, jednak ich ceny skutecznie mnie zniechęcają, tym bardziej, że mleka piję dość dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny mlek roślinnych nie należą do najtańszych to prawda, ale mimo wszystko myślę, że są świetną alternatywą dla krowiego mleka. Jakiś czas temu pisałam tutaj jak samodzielnie zrobić mleko kokosowe- zajrzyj tam, cena jest o ponad połowę niższa od tej w sklepie :)

      Usuń
  8. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu gorzej trawię mleko krowie dlatego unikam jego spożywania. Nawet jako dodatek do potraw czy napojów sprawia powoduje u mnie bóle brzucha. Ogólnie bardzo ciekawy wpis. Z zaciekawieniem przeczytałam o pozostałych produktach, które mogą być dla nas szkodliwe. Borykam się z niedoczynnością tarczycy dlatego staram się zwracać uwagę na to co jem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! :) Przy problemach związanych z tarczycą, zdrowa odpowiednio zbilansowana dieta jest bardzo ważna - świetnie, że o to dbasz :) Powodzenia! :)

      Usuń

Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger