Rok na diecie bezglutenowej

Wszyscy Ci co obserwują bloga na facebooku, doskonale wiedzą już, że dokładnie wczoraj minął rok mojego bycia na diecie bezglutenowej. O moich refleksjach na temat diety bezglutenowej pisałam już wielokrotnie. Nie chcę się powtarzać, zapraszam Was do nadrobienia poniższych wpisów:





...a także do najświeższego wpisu na temat glutenu, w którym znajdziecie mnóstwo rzetelnej wiedzy, jak i wiele innych wcześniejszych wpisów:


Dziś chcę poruszyć nieco inną kwestię niż dotychczas, a mianowicie opisać moje przemyślenia odnośnie całego roku bycia na diecie.

Jak dowiedziałam się, o tym że nie toleruję glutenu, był to dla mnie po prostu szok. Wiadomość ta spadła na mnie nagle i tak naprawdę ani się nie spodziewałam takiego wyniku, ani nie zauważałam objawów na to wskazujących. Wcześniej na temat diety słyszałam tyle o ile. Głównie kojarzyłam ją z Anną Lewandowską, która jest na diecie również z powodu nietolerancji glutenu. 

Gdy lekarz poinformował mnie, że zaleca mi stosowanie diety bezglutenowej, jakoś szczególnie się tym nie przejęłam tym bardziej, że powiedział mi, że dieta wymaga głównie wykluczenia produktów zbożowych czyli pszenicy, żyta, jęczmienia i najlepiej owsa. Pierwsze co mi przyszło na myśl, to ok nie będę jadła pszennego chleba, zmienię mąkę itp. Wcześniej nie zwracałam uwagi na to, że gluten tak naprawdę znajduje się wszędzie, mimo że potencjalnie nie powinno go w danym produkcie być. 

Właśnie w tym momencie zaczęła się moja przygoda. Skonsultowałam się z dietetyczką, która dokładnie poinformowała mnie na czym polega stosowanie diety, jak i poleciła wiele źródeł z których mogłam czerpać wiedzę. Okazało się, że dieta wymaga bardzo dużej organizacji. Tak naprawdę musiałam totalnie zmienić swój sposób odżywiania jak i "wyposażenie" kuchni. Początki jak się możecie domyślić nie były najłatwiejsze, jednak z każdym miesiącem było znacznie lepiej.

Miałam bardzo duże wsparcie w bliskich mi osobach, które tak naprawdę razem ze mną uczyły się diety. Dużo to dla mnie znaczyło, gdyż dla mnie osoby, która jadła naprawdę wszystko i nie przejmowała się czy coś jest kaloryczne, tuczące itp. która uwielbiała poznawać nowe smaki, i nowe restauracje było to dość ciężkim przeżyciem.

Jak to wygląda teraz? Teraz dieta dla mnie jest czymś normalnym, czymś z czym nie mam najmniejszych problemów. Metodą prób i błędów przekonałam się, że dieta może być naprawdę smaczna, a przede wszystkim zdrowa, co ma dla mnie ogromne znaczenie gdyż razem z dietą zmieniłam także swój styl życia na ten jak najbardziej zdrowy.

Gdybym miała możliwość wyboru, oczywiście że wołałabym nie stosować tej diety, ale... po przeczytaniu tylu treści na temat glutenu, czy samej diety bezglutenowej, jestem pewna, że ograniczyłabym gluten. Jedyne co by się zmieniło to to, że nie przejmowałabym się śladowymi ilościami, czy jedzeniem poza domem. 

Aktualnie trwa wiele badań naukowych w związku z glutenem, a także jest tworzony lek, dzięki któremu osoby z nietolerancją będą mogły swobodnie jeść gluten. Choć szczerze mówiąc, nie wiem czy będę chciała karmić taką chemią swój organizm. Tym bardziej, że dieta bezglutenowa mimo wbrew powszechnej opinii jest różnorodna i naprawdę smaczna.

W całej tej sytuacji, widzę też dwa ogromne plusy. Po pierwsze dieta bezglutenowa stała się dla mnie ogromnym motywatorem, do prowadzenia zdrowego stylu życia i dbania o własne zdrowie. Jestem świadoma tego co jem i tego co jest dla mnie dobre, a co nie. Wcześniej po prostu jak każdy jadłam wszystko i jakoś szczególnie się nad tym nie zastanawiałam. Po drugie i co najważniejsze gdyby nie dieta bezglutenowa, nie wpadłabym na pomysł prowadzenia tego bloga i nie było by mnie tutaj :)

Także podsumowując ten rok... w skali od 1 do 10? 2...? Żartuję, myślę że są na świecie poważniejsze problemy niż gluten czy jakaś dieta, a niestety w obecnych czasach przez wszechobecną chemię coraz więcej osób ma bądź będzie miała różnorodne nietolerancje pokarmowe. Także, ani nie jestem pierwsza, ani ostatnia i nie mam z tym większych problemów, gdyż tak naprawdę to tylko dieta :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.

26 komentarzy:

  1. Fajny wpis. :) Ja również byłam n bg przez dość długi czas. Nie robiłam badań ale wykluczenie glutenu zdecydowanie poprawiło moje zdrowie. Jednak ja bardzo lubię pieczywo. Bardzo! ;) We Francji w końcu musiałam sięgnąć po croissanta. Tak naprawdę zwykle mniej chodzi o gluten a bardziej właśnie o pszenicę, która dzisiaj jest okropnie zmodyfikowana i wypełniona chemią. Orkisz i żyto zwykle nie powodują takiej drażliwości jelita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja robiłam badania, to co napisałaś to prawda, zdecydowanie pszenica jest bardzo szkodliwa dla naszego organizmu - i tyczy to się wszystkich, nie tylko osób z nietolerancją :)

      Usuń
  2. Dietę bezglutenowa ogarniałam jak synek miał 9 miesięcy - to była jazda bez trzymanki - niby poznawał nowe smaki i chętnie probowal nowości, ale tych bezglutenowyxh - bezpiecznych dla takiego malucha było mało, ale daliśmy rade. Teraz od czasu do czasu robie sobie detoksy od pszenicy lub glutenu i powiem szczerze, ze czuje sie swietnie ☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku dzieci, dieta bezglutenowa jest o wiele bardziej problematyczna niestety... ale i z tym można sobie poradzić :) Myślę, że większość osób stosujących dietę bg, zauważa znaczną poprawę samopoczucia co jest naprawdę świetne, trzeba pamiętać jedynie o tym, aby do diety podchodzić rozważnie :)

      Usuń
  3. Warto sprawdzić jeszcze, dlaczego przestaliśmy tolerować gluten. Bo może mamy kandydozę lub pasożyty? Albo tolerujemy gluten, ale nie tolerujemy dodatków z chleba czy bułek, które kupujemy. Teraz jest taka moda na wykluczenie glutenu. Czy słusznie? Czas pokaże ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robiłam pod tym względem badania i w moim przypadku to nie moda ;) Myślę, że każdy swiadomie odpowiada za swój organizm :) W swoich wpisach wielokrotnie podkreślam, że nie zalecam samodzielnego przechodzenia na dietę :)

      Usuń
  4. Od jakiegoś czasu patrzyłam z rezerwą na wszystkie teksty typu: bezglutenowe, bez konserwantów, bez laktozy czy bez cukru. Myślałam, że to po prostu kolejny, zniewalający trend, ale Twój artykuł dał mi wiele do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale trendem to jest tylko dla osób nie mających wiedzy na ten temat. Sama kiedyś jej nie miałam. Prawda jak widzisz jest inna :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy wpis dieta ciekawa ja uwielbiam pieczywo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mi na początku też było ciężko, ale się przyzwyczaiłam, a nawet totalnie odwykłam od pieczywa :)

      Usuń
  6. Na pewno zmiana diety wyszła Ci tylko na zdrowie. Gratuluję wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wytrywałości:) Ja też głównie jem bezglutenowo ale od czasu do czasu pozwalam sobie na zwykłe pieczywo albo ciasto...co prawda później trochę cierpię ale wtedy wracam z przyjemnością do posiłków bezglutenowych, bo widzę, że lepiej mi służą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i fajnie, że jesteś świadoma tego co Ci szkodzi, a co nie 😊

      Usuń
  8. Również nie jem glutenu i muszę przyznać, że dużo lepiej się bez niego czuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie :) ja mam podobne odczucia :)

      Usuń
  9. Ze świadomości o glutenie płynął dla mnie dwa wnioski. Jeden to: o cholera, ale go wszędzie pełno, a drugi: ej, czuję się całkiem dobrze bez jedzenia glutenu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha bardzo prawidłowe odczucia :)

      Usuń
  10. Rzeczywiście odstawienie tego pomaga się lepiej czuć i efekty widać już po paru dniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda w niektórych przypadkach, efekty są bardzo szybko zauważalne :)

      Usuń
  11. a ja od listopada 2016 jestem na diecie dla isulinoopornych i powiem Ci, ze odkryłam tyle nowych smaków i zdecydowanie lepiej się czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, najważniejsze jest zdrowie i dobre samopoczucie :)

      Usuń
  12. Rezygnacja z glutenu dodała Ci wiary w siebie i pozwoliła działać :) super ;) tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha po prostu dała mi pomysł na bloga, dziękuję :)

      Usuń
  13. Chyba byłoby mi ciężko tak bez glutenu. Jakiś czas temu musiałam być na diecie bezmlecznej. To dopiero była tragedia - mleko jest wszędzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identycznie jest z glutenem, także doskonale sobie zdaję sprawę z tego co piszesz :)

      Usuń

Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger