Pożegnaj się z glutenem

Pożegnaj się z glutenem

Dziś przedstawię Wam kolejny składnik - gluten, który według dr Vincenta Pedre powinniśmy unikać, jeżeli zależy nam na zdrowych i szczęśliwych jelitach. Wszystkie te informacje możecie znaleźć w książce o której niedawno Wam pisałam -> "Szczęśliwe Jelita". Zachęcam także do zapoznania się z pierwszym omówionym przeze mnie, szkodliwym składnikiem 
-> "10 powodów dla których nie warto spożywać cukru". 



Dla przypomnienia wyjaśnię czym jest gluten: 
Gluten to kleiste białko składające się z gluteniny i gliadyny, znajdujące się w pszenicy, życie, jęczmieniu, owsie (poprzez zanieczyszczenie związane z uprawą), oraz wielu innych składnikach takich jak: kasza jęczmienna, kasza bulgur, kuskus, kasza manna, orkisz, pszenżyto.

Gluten tak naprawdę dodawany jest wszędzie o czym możecie się przekonać biorąc do ręki pierwszy lepszy produkt z własnej lodówki - na większości z nich znajdziecie informację, świadczącą o tym, że produkt zawiera gluten bądź jego śladowe ilości.

Na początku pozwolę sobie zacytować fragment książki, aby bardziej przybliżyć Wam istotę tego problemu:


"Gluten to kleiste białko nadające pieczywu puszystość i ciągliwość. Są to tak bardzo pożądane cechy w przemyśle spożywczym, że obecne zmodyfikowano pszenicę, by zawierała od 30 do 50 procent więcej glutenu niż pół wieku temu. Nie tylko pozwala to zaoszczędzić na surowcu, ale także nadaje produktom cechy, które są dla nas tak przyjemne - lekkość, porowatość i puszystość upieczonego chleba. Na nieszczęście dla wielu ludzi właśnie w tym tkwi sedno problemu. Gluten składa się z dwóch białek: gluteniny i gliadyny. Osoby wrażliwe na gluten reagują na jedno z nich bądź na jedną z podjednostek ich rozpadu, co prowadzi do stanu zapalnego. Właśnie dlatego często tak trudno zdiagnozować nadwrażliwość na gluten."
Ponadto:

"Często kiedy mówię swoim pacjentom, że muszę unikać glutenu (szczególne pszenicy), patrzą na mnie z przerażeniem. Wszyscy reagują identycznie, zadając mi pytanie: "To co teraz mam jeść?". Dla każdego, kto przyzwyczaił się do spożywania dużych ilości pszenicy (pieczywa, makaronu i innych produktów mącznych), będzie to porównywalne z odebraniem dziecku jego ulubionej zabawki. A dzieję się tak, ponieważ pszenica ma bardzo silne właściwości uzależniające. Zawarte w glutenie białko - gliadomorfina - wchodzi w interakcję z receptorami opioidowymi w  mózgu, naśladując działanie narkotyków opiatowych, czyli heroiny i morfiny. Związki te oddziałują na płat czołowo-skroniowy - obszar mózgu odpowiadający za rozumienie mowy i słyszenie ze zrozumieniem. To dlatego po zjedzeniu dużej ilości pieczywa czujesz się otumaniony."
Osobom, które mają skłonność do wszelkiego rodzaju uzależnień ciężko będzie więc zrezygnować z takich składników jak cukier czy gluten. Dieta eliminacyjna wymaga dużej samokontroli oraz silnej woli. Dr Pedre szacuje, że w Stanach Zjednoczonych od 10 do 30 % populacji cierpi na nietolerancję glutenu, zaś 2 % na celiakię - wrodzoną nietolerancję glutenu. W zależności od osoby nietolerancja glutenu może się objawiać:

  • otyłością
  • przybieraniem na wadzę
  • trudnościami ze schudnięciem
  • brakiem jasności umysłu
  • niemożnością utrzymania koncentracji
  • skrajnym zmęczeniem
  • niemożnością przytycia
  • biegunką bądź zaparciami
  • wzdęciami
  • uczuciem przelewania w jelitach
  • bólami w obrębie układu pokarmowego
  • nieszczelnością jelit
  • anemią i niedoborem żelaza w organizmie
  • wysypkami skórnymi
  • bólami mięśni
  • bólami głowy (migrenami)
  • stanami zapalnymi w całym organizmie
  • bólem zatok
  • odpowiedzią autoimmunologiczną organizmu
  • osteoporozą 

Nietolerancja glutenu charakteryzuję się, tym że u każdego z osobna może dać różne, indywidualne objawy. Osoby którym nie towarzyszą objawy żołądkowo-jelitowe, po spożyciu glutenu, bardzo często mają dolegliwości związane ze stawami, mięśniami bądź układem nerwowym, które tak naprawdę mało kto kojarzy z nietolerancją pokarmową. Aktualnie dieta bezglutenowa jest zalecana także osobom, chorującym na choroby nowotworowe, bądź przewlekłe, związane z autoimmunologiczną odpowiedzią organizmu. Dieta bezglutenowa jest m.in. elementem leczenia Hashimoto - przewlekłej choroby tarczycy.

Jeżeli odnajdujesz u siebie powyżej wymienione objawy, warto się zastanowić czy nie występuję problem z nietolerancją glutenu. Oczywiście swoje wątpliwości koniecznie rozważ z lekarzem. Gdyż przechodzenie na dietę bezglutenową samodzielnie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dr Pedre w swojej książce zaleca wyeliminowanie tego produktu na 28 dni, a po upływie tego czasu jego ponowne powolne wprowadzenie. W ten sposób łatwo można zaobserwować, czy gluten rzeczywiście wpływa niekorzystne na samopoczucie i cały organizm.

W przypadku nietolerancji glutenu, jedynym sposobem na przywrócenie dobrego samopoczucia jest eliminacja tego składnika z diety i obserwacja zachodzących zmian. Szczególnie u osób z silną nietolerancją, gdyż nawet niewielka ilość glutenu może wywołać stan zapalny w całym organizmie. Wyraźną poprawę samopoczucia i zdrowia można spostrzec już po 4 tygodniach stosowania diety. W przypadku cięższej nietolerancji potrzeba długotrwałego stosowania diety. Kluczem do sukcesu jest więc cierpliwość, determinacja i konsekwencja, która zaowocuje zdrowiem i świetnym samopoczuciem.

Osobiście uważam, że gluten jest składnikiem, którego mimo wszystko warto unikać i ograniczyć jego spożywaną ilość nawet gdy nie mamy problemów z jego tolerancją, badania naukowe jednoznacznie wskazują na wiele szkodliwych konsekwencji dla naszego organizmu wynikających ze spożywania glutenu. 

Wielu osobom dieta bezglutenowa bardzo często kojarzy się z ciężką, skomplikowaną dietą, nic bardziej mylnego. Początki są trudne to prawda, gdyż sama dieta bezglutenowa wymaga odpowiedniej wiedzy i organizacji, jednak gdy już ją posiadamy wszystko staje się naturalne. A dieta ta potrafi być różnorodna i smaczna. 

Czym, więc można zastąpić glutenowe zboża, kasze i skrobie?

Między innymi:
  • amarantusem
  • bobem
  • ciecierzycą
  • gryką
  • kaszą i mąką jaglaną
  • komosą ryżową
  • kukurydzą
  • mąką bądź skrobią ziemniaczaną
  • mąką orzechową
  • mąką sojową
  • mąką kokosową
  • mąką teff
  • mąką z sorgo
  • owsem ( niezanieczyszczonym glutenem)
  • ryżem w każdej postaci
  • sago
  • siemię lnianym
  • tapioką

Niestety w każdym z tych przypadków, produkty te mogą być także zanieczyszczone glutenem podczas procesów produkcyjnych. Dlatego osoby mające stwierdzoną nietolerancję/nadwrażliwość/alergię na gluten bądź celiakię powinny zapoznać się ze składem, kupować sprawdzone produkty z firm produkujących wyłącznie żywność bezglutenową bądź szukać produktów z międzynarodowym certyfikatem z logo przekreślonego kłosa - świadczącym o tym, że produkt jest w 100% bezpieczny dla osób wymagających diety bezglutenowej.

Jeżeli zaciekawił Was temat glutenu, zapraszam do przeczytania moich wcześniejszych wpisów na ten temat diety bezglutenowej:
  1. Bezglutenowy wyjazd w góry - Zakopane (przekonasz się jak wygląda bezglutenowy wyjazd, jak go zorganizować, w jaki sposób łatwo można znaleźć bezpieczne restauracje, co warto zjeść bezglutenowego w górach, a przede wszystkim gdzie, wpis jest oparty dużą ilością zdjęć z mojego wyjazdu)
  2. Bezglutenowe restauracje i kawiarnie w Łodzi (poznasz moje ulubione bezglutenowe miejsca dostępne  w województwie łódzkim, ponadto znajdziesz mnóstwo zdjęć smacznych, bezglutenowych posiłków)
  3. Czy dieta bezglutenowa jest niezdrowa? (poznasz odpowiedź na temat tego czy dieta bezglutenowa jest niezdrowa, a także całą moją historię zdrowotną związaną z przejściem na dietę i jej skutkami) 
  4. Przepis na pyszną i zdrową bezglutenową sałatkę z makaronem pesto (poznasz przepis na pyszną, szybką i zdrową sałatkę)
  5. Z cyklu bezglutenowy wyjazd. Nasze piękne polskie pomorze! (zobaczysz mnóstwo zdjęć z mojego bezglutenowego wyjazdu, podczas którego zwiedziłam praktycznie całe pomorze, poznasz ciekawą historię związaną z dietą, a także dowiesz się gdzie warto zjeść nad naszym polskim morzem)
  6. Jak wyglądają święta Wielkanocne na diecie bezglutenowej? (przekonasz się jak wyglądają święta na diecie bezglutenowej)

A jak wy postrzegacie temat glutenu, wyobrażacie sobie jego niejedzenie? 
Który z powyższych wpisów był dla Was najciekawszy? 
Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi! :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
10 powodów, dla których nie warto spożywać cukru

10 powodów, dla których nie warto spożywać cukru

Dziś mam dla Was 10 powodów,  z których dowiecie się dlaczego cukier szkodzi. Powody te, znajdziecie szczegółowo opisane w książce, którą przedstawiłam Wam przedwczoraj -> Szczęśliwe Jelita dr Vincenta Pedre. Ponadto przygotowałam dla Was, krótki przewodnik z którego dowiecie się jak w łatwy i przyjemny sposób ograniczyć cukier, z korzyścią dla zdrowia i jak to wygląda u mnie. Miłej lektury :) 



10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH CUKIER CI SZKODZI
  1. Cukier to nietrwałe źródło energii, niezawierające niezbędnych minerałów, witamin, kwasów tłuszczowych czy białek
  2. Cukier ma związek ze spożywaniem mniejszej ilości niezbędnych mikroskładników. Kiedy spożywasz cukier, pełne składników odżywczych pokarmy nie będą Ci tak bardzo smakować, wydadzą się nijakie w smaku. Pełne cukru przekąski dadzą Ci takie uczucie sytości, że nie zechcesz jeść dań bogatych w substancje fitoodżywcze
  3. Cukier trzcinowy zawiera duże ilości fruktozy, w proporcji 50:50 jest mieszanką glukozy i fruktozy. Fruktoza nadwyręża wątrobę, jedyny organ, w którym zachodzi metabolizm. Ponadto nie wyłączą hormonu głodu - greliny, sprawiając że chcesz jeść więcej 
  4. Zbyt duża ilość cukru (w tym syropu wysokofruktozowego) może prowadzić do stłuszczenia wątroby. Stłuszczenie wątroby jest, podobnie jak otyłość, wciąż rosnącym problemem i może wywołać zespół metaboliczny i zwłóknienie (marskość) wątroby
  5. Cukier może powodować insulinoodporność, co z kolei może prowadzić do zespołu metabolicznego - głównej przyczyny chorób układu sercowo-naczyniowego oraz cukrzycy - kluczowej przyczyny poważnych problemów zdrowotnych, wpływających na jakość życia
  6. Cukier wywołuje stan zapalny w organizmie, zaś wszelkie zapalenia są przyczyną bólu
  7. Cukier przyczynia się do tycia zarówno dzieci, jak i dorosłych. Cukier to główny czynnik rosnącej liczby osób otyłych we wszystkich kategoriach wiekowych
  8. Cukier bardzo silnie uzależnia. Spożywanie cukru prowadzi do uwolnienia dopaminy w mózgu, co sprawia, że jedzenie do odczuwane jest jako przyjemność
  9. Nowotwory karmią się cukrem. U osób spożywających nadmierne ilości cukru ryzyko zachorowania na nowotwory jest wyższe
  10. Cukier podnosi poziom cholesterolu we krwi. Za wysoki cholesterol nie odpowiada tłuszcz, ale właśnie cukier

Ponadto cukier może być sprawcą:
  • depresji
  • zmian nastroju
  • poirytowania
  • objawów napięcia przedmiesiączkowego
  • uderzeń gorąca w czasie menopauzy
  • migren
  • fibromialgii (mało znana przewlekła choroba zaliczana do chorób reumatycznych, objawia się systematycznym uczuciem wyczerpania, zesztywnienia, problemami z pamięcią, pacjent często "skarży się", że wszystko go boli, diagnoza tej choroby jest bardzo trudna)
  • obolałości i bólów w całym ciele
  • chorób serca
  • cukrzycy
  • choroby naczyniowej

Spożywając nadmierną ilość cukru, gdy odczuwasz jego spadek częściej niż zwykle jesteś:
  • poirytowany, zły, łatwo dajesz się sprowokować
  • mało cierpliwy
  • ospały
  • zmęczony

Ponadto:
  • towarzyszą Ci lekkie bóle głowy lub ciśnienie w zatokach
  • możesz odczuwać skutki spożycia w mięśniach i stawach
  • masz napady paniki, lęku, czujesz się nieswojo 

Cukier jest tzw. narkotykiem dla mózgu, świadczy o tym chociażby to, że w sytuacjach silnie stresujących, bądź dla nas trudnych bardzo często sięgamy po coś słodkiego. Badania naukowe prowadzone na szczurach wykazały także, że cukier uzależnia silniej niż kokaina. Postawione przed wyborem pomiędzy tymi dwoma substancjami szczury uzależnione od kokainy przerzucały się na słodzoną wodę.

Aktualnie rzadko kiedy można spotkać w sklepie produkt, w którym na jednym z pierwszych miejsc nie zobaczymy cukru. Należy wziąć pod uwagę, że cukier ma także postać syropów np. syropu kukurydzianego czy glukozowo-fruktozowego. Poza cukrem spożywanym w produktach dodajemy go także w dużych ilościach do kawy i herbaty. Spotykamy go w kolorowych napojach i w masowych ilościach w słodyczach. Zapominając, że jest także dostępny w owocach czy warzywach. Nasz organizm w tak ogromnych ilościach tego cukru nie potrzebuje. W ten sposób nietrudno możemy sobie przysporzyć powyżej wymienione dolegliwości.

Co w takim razie robić? Spożywać czy nie spożywać cukier?  
Wszystko zależy od ilości w jakiej ten cukier spożywasz. Jeżeli zauważyłaś/eś u siebie wyżej wymienione objawy, warto spróbować i przez 28 dni zrezygnować z tego składnika najbardziej jak się da. Przez 28 dni według dr Pedre organizm jest w stanie oczyścić się z negatywnych skutków danych pokarmów, a nasze samopoczucie ulega znaczącej poprawie. Po 28 dniach rygorystycznej eliminacji, możesz ponownie wprowadzić do swojej diety cukier. Oczywiście nie w takich ilościach jak wcześniej. Warto pamiętać o tym, że cukier praktycznie zawsze znajdziemy w gotowych produktach, dlatego dosładzanie nim napojów itp. jest zbędną czynnością. Poza tym mamy dostępne, o wiele zdrowsze substytuty cukru, którymi możemy dosładzać przygotowywane potrawy jak miód czy owoce (produkty te, także należy spożywać z umiarem). Nic się nie stanie jeśli od czasu do czasu zjemy coś słodkiego jakiegoś batona itp., problemem jest gdy robimy to systematycznie. W takich przypadkach trzeba się zastanowić nad tym czy bardziej zależy nam na chwili przyjemności wywołanej słodkim smakiem, czy na własnym zdrowiu. 

Jeżeli chodzi o produkty Light (bez cukru)  nie są one najlepszym rozwiązaniem, według badań naukowych sztuczne słodziki zwiększają ryzyko wystąpienia udaru, ataku serca, zespołu metabolicznego oraz choroby sercowo-naczyniowej. 

Sama osobiście zrezygnowałam z dosładzania. Od roku do herbat itp. napojów nie dodaję ani  jednej łyżeczki cukru. Wcześniej 1 łyżeczka cukru to było dla mnie zbyt mało. Od roku nie piję także gazowanych, ani chemicznych kolorowych napojów. Staram się unikać produktów zawierających cukier, choć to nie oznacza, że ich nie spożywam czy nie zdarza mi się zjeść czegoś słodkiego. W takich przypadkach staram się zachować rozsądek i umiar. Gdy mam ochotę na coś słodkiego staram się wybrać mniejsze zło czyli np. owoc, herbatę słodzę łyżeczką miodu, czy robię sobie inny smaczny deser z owocami i miodem. W przypadku ciast i ciastek przeważnie o większą połowę zmniejszam podaną ilość cukru, bądź jeśli jest możliwość zastępuję cukier miodem, bananami, kakao, daktylami itp. 

Zauważyłam, że wpisy na temat diet czy jakichkolwiek ograniczeń związanych z dietą są odbierane różnie. Dla znacznej części to nic niezwykłego, wręcz oczywistego że pewnych produktów należy unikać, a kolejna część osób sobie w ogóle nie wyobraża, że czegoś miałaby nie jeść i nie przyjmuje do świadomości, że coś może szkodzić. Wszystko w takim przypadku zależy od osobowości i silnej woli. Ludzie z natury nie lubią zmian i w przypadku sposobu żywienia to jest także bardzo widoczne. 

Zaznaczam, że nie jestem specjalistą, wszystkie zamieszczone wyżej informację opieram na podstawie książki dr Vincenta Pedre "Szczęśliwe Jelita". Wymienione wcześniej problemy, mogą mieć zupełnie inne przyczyny, w takim przypadku wskazana jest konsultacja z lekarzem. 

Jestem ciekawa jak u Was wygląda spożywanie cukru? 
Wyobrażacie sobie jego niespożywanie? 



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Szczęśliwe Jelita

Szczęśliwe Jelita

Dziś przychodzę do Was z recenzją świetnej książki "Szczęśliwe Jelita" napisanej przez dr Vincenta M. Pedre.

Kim jest autor książki? 
Vincent M. Pedre jest dyrektorem Pedre Integrative Health i prezesem Dr Pedre Wellness oraz lekarzem internistą. W swoim podejściu do pacjenta łączy zachodnie i wschodnie tradycje medyczne, które można opisać jako medycynę integracyjną, bazującą na założeniach medycyny funkcjonalnej. Obecnie dr Pedre uznawany jest za specjalistę w dziedzinie wellness oraz wpływ toksyn na zdrowie człowieka.

"Chore jelita mogą powodować m.in. depresję, przewlekłe zmęczenie, uporczywe wzdęcia, trudną do zrzucenia nadwagę i alergie. Dr Vincent przychodzi na pomoc wszystkim tym którzy mają problemy z jelitami, cierpią na zespół jelita drażliwego lub odczuwają powyższe symptomy. Wykorzystując zdobytą przez lata praktyki lekarskiej wiedzę oraz doświadczenie swoich pacjentów, dr Perdre opracował uniwersalny program, który pomaga przywrócić prawidłową pracę jelit i uczynić je szczęśliwie zdrowymi."

Na wstępie:
"Budzisz się rano i czujesz się wzdęty. Od kilku dni nie czułeś ruchów jelit (...). Jesteś wyczerpany, bolą Cię stawy i całe ciało, a mięśnie są wrażliwe na dotyk. To już trzecia migrena lub ból głowy w tym miesiącu. Twoja zdolność koncentracji wydaję się umiejętnością z zamierzchłej przeszłości. Kolejne dni życia uporządkowujesz stymulatorom (kofeinie) oraz relaksatorom (kuflowi piwa bądź kieliszkowi wina co wieczór) - budząc się codziennie rano, wcale nie czujesz się wypoczęty, ale i tak powtarzasz ten cykl, ponieważ uważasz to za jedyny sposób na przetrwanie dnia. Nie wiesz, że pierwotną przyczyną tego samopoczucia jest brak równowagi w jelitach."

W książce znajdziesz:
Szczegółowo przedstawiony 28 - dniowy plan oczyszczania, łączący jogę i dobrze zbilansowaną dietę, dzięki któremu:
  • wyeliminujesz symulatory nieprawidłowej pracy jelit, które znajdują się w twoim jedzeniu
  • oczyścisz jelita z nagromadzonych substancji chorobotwórczych 
  • pożegnasz się z uczuciem przelewania i bulgotania w żołądku, wzdęciami i bólem związanym z trawieniem
  • wprowadzisz do swojej diety skuteczne probiotyki i składniki pomocne w odbudowie jelit

Program ten to idealna metoda dla tych co chcą wzmocnić swoją odporność, odbudować florę bakteryjną jelit, wyleczyć się z przewlekłych problemów z trawieniem, spadkami nastroju, alergiami, a także dla tych, którzy chcą zadbać o swoje życie wewnętrzne zanim będzie na to za późno. W wielkim skrócie jest to program oczyszczania, który ma na celu pomóc wyeliminować ból, pozbyć się toksyn i pasożytów. Efektem ubocznym tego programu jest świetne samopoczucie i strata wagi u osób, które mają duże problemy ze schudnięciem.

Moja opinia:
"Szczęśliwe Jelita" to cenne źródło informacji na temat prawidłowego funkcjonowania jelit, a przede wszystkim diety służącej naszemu zdrowiu. Tak naprawdę to głównie od stanu układu pokarmowego zależy nasze zdrowie, bo większość poważnych chorób zaczyna się właśnie od nieprawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego. Dr Pedre zaznacza, że idealne zdrowie można zbudować, przede wszystkim na szczęśliwych jelitach. Omawia jak produkty powszechnie spożywane takie jak cukier, gluten, nabiał, jajka, soja, kukurydza mogą wywołać wiele problemów zdrowotnych, o których tak naprawdę większość z nas nie zdaje sobie sprawy, a przede wszystkim nie wini tych produktów za poszczególne objawy. Książka ta otwiera oczy, na to jak powinniśmy jeść, oraz jak prawidłowo powinniśmy komponować swoje menu, tak aby nie wyrządziło nam większych szkód. Dr Pedre przedstawia w niej także swój 28 dniowy program oczyszczania jelit, dzięki któremu w łatwy sposób możemy przywrócić stan jelit do normy. Przede wszystkim poprzez wyeliminowanie z diety na 28 dni szkodzących produktów, które po przebytej kuracji - przywróceniu zdrowiu jelitom - ponownie załączamy do diety, bądź nie, w zależności od reakcji organizmu. Oprócz aspektu jakim jest dieta, znajdziemy też wiele innych porad, które pomogą nam w przywróceniu lepszego samopoczucia.

"Czy wiesz, że nasz drugi mózg znajduję się w jelitach? To właśnie tam powstaje ponad 90% serotoniny produkowanej przez organizm człowieka. Dlatego, też przedstawiciele świata medycyny i naukowej, tak gorąco zachęcają nas do dbania o nasze życie wewnętrzne."
Książka według mnie jest jak najbardziej warta przeczytania. Jak pewnie już zdążyliście zauważyć tematyka jaką jest zdrowie, bardzo mnie interesuję. Wychodzę z założenia, ze lepiej jest zapobiegać niż leczyć i nie mam problemu z niespożywaniem produktów, które są niezdrowe. Smak nie jest dla mnie najważniejszy.
W następnych wpisach omówię pewne kwestie, które mnie szczególnie zaciekawiły podczas czytania tej książki :)

Czytaliście?
Dbacie o swoje jelita? Jecie świadomie czy bez zastanowienia?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Naturalne sposoby na zdrową i piękną cerę

Naturalne sposoby na zdrową i piękną cerę

Dziś mam dla Was kilka naturalnych sposobów, dzięki którym przy systematycznym stosowaniu możecie uzyskać gładką, promienistą i pięknie nawilżoną cerę :)

1. Domowa maseczka z płatków owsianych - pomaga w zwalczaniu zmian potrądzikowych, nawilża, nadaje koloryt oraz przywraca świeży wygląd skórze twarzy, działa przeciwzapalnie

Składniki:
  • dwie łyżki stołowe płatków owsianych
  • woda mineralna niegazowana
Przygotowanie:
Płatki owsiane wymieszaj z niewielką ilością wody mineralnej. Tak powstałą masę, należy nałożyć na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy. Czekamy, aż maseczka wyschnie, następnie zmywamy ją po 15 minutach. Dla lepszego efektu wskazane jest użycie kremu nawilżającego.

2. Domowa maseczka przeciwzmarszczkowa 

Składniki:
  • zmielone siemię lniane
  • 2 łyżki miodu (np, lipowego, wrzosowego, bądź akacjowego)
Przygotowanie:
Gotujemy siemię lniane, do zmięknięcia. Gdy wystygnie, łyżkę rozgotowanego siemienia mieszamy z dwiema łyżkami miodu. Taką maseczkę przykrywamy plasterkami ogórka (najlepiej ekologicznego) i trzymamy na twarzy ok 30 minut. Po określonym czasie, zmywamy ją letnią wodą, a następnie dla utrwalenia efektu w twarz wklepujemy krem nawilżający bądź oliwkę. 

3. Odżywcza brzoskwiniowa maseczka, zwężająca pory

Składniki:
  • Duża dojrzała brzoskwinia
  • Białko jajka 
Przygotowanie:
Rozgnieć brzoskwinię, następnie dodaj do niej białko jajka i dokładnie wymieszaj. Nałóż na twarz na 20 minut. Następnie spłucz letnią wodą.

4. Maseczka dla cery tłustej i trądzikowej

Składniki:
  • Białko z jednego jajka
  • 10-15 truskawek (ekologicznych)
Przygotowanie:
Rozgnieć truskawki, białko ubij na sztywną pijane. Następnie wymieszaj oba składniki. Powstałą maseczkę należy trzymać na twarzy przez 15 minut. Po upływie czasu, spłukać letnią wodą.

5. Sodowe oczyszczanie 

Składniki:
  • 1/2 filiżanki sody oczyszczonej
  • woda mineralna niegazowana (bądź miodu/oleju kokosowego)
Przygotowanie: 
Sodę mieszamy z wybranym składnikiem (wodą/miodem/olejem kokosowym) Następnie nakładamy na twarz na 15 minut. Po upływie czasu tradycyjnie zmywamy letnią wodą oraz nakładamy krem nawilżający 

To już wszystkie moje propozycje. Myślę, że powyższe maseczki są świetną alternatywą, dla chemicznych kosmetyków, które bardzo częstą zawierają w sobie różne szkodliwe substancje. Zaznaczam, że maseczki te, należy stosować ostrożnie, gdyż tak jak każdy kosmetyk mogą wywołać różne reakcje, chociażby alergiczne. Najlepiej wcześniej nanieść niewielką ilość substancji na skórę, a następnie zaobserwować czy nie występuję pieczenie. Szczególną rozwagę należy zastosować w przypadku występujących na twarzy "świeżych" zmian. 

Jestem ciekawa czy stosujecie domowe kosmetyki? A może bazujecie tylko i wyłącznie na kosmetykach drogeryjnych? Przyznam się, że sama osobiście polegam głównie na tych ogólnodostępnych, ale staram się wybierać te z jak najbardziej przyjaznym i naturalnym składem. A jak to wygląda u Was?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Co robić, aby mieć zdrową i piękną cerę?

Co robić, aby mieć zdrową i piękną cerę?

Aby mieć piękną cerę, należy zacząć od jej obserwacji. Bladość skóry, przebarwienia, trądzik i różne tego typu zmiany skórne mogą świadczyć o tym, że nasz organizm nie do końca dobrze funkcjonuje i brakuje mu pewnych witamin, minerałów, bądź że mamy inne problemy zdrowotne. W takim przypadku warto więc zacząć od podstawowych badań, unormować wyniki dbając o zdrową i odżywczą dietę.

Najbardziej szkodzące dla skóry naszej twarzy są
  • cukier, słodycze
  • gluten
    (w przypadku nietolerancji powoduje trądzik)
  • ostre przyprawy
  • fast foody
  • mocno przetworzona żywność
  • zbyt częste opalanie
  • solarium 
  • leki 
  • alkohol
  • w przypadku kobiet niedokładny demakijaż,
    oraz używanie słabej jakości kosmetyków

(Niedługo napiszę Wam które składniki najbardziej szkodzą naszemu organizmowi i powodują wiele objawów, które zazwyczaj ignorujemy)

Na podstawie tej listy łatwo więc wyedukować, że jeżeli chcemy mieć ładną cerę, przede wszystkim powinniśmy zadbać o zdrowie i dietę. Dieta powinna być różnorodna, kolorowa, oparta na naturalnych produktach. O zdrowej diecie szczegółowo pisałam już wielokrotnie. Zachęcam więc do zajrzenia do poniższych wpisów, znajdziecie tam mnóstwo cennych porad :)


A więc, które składniki szczególnie warto jeść, aby uzyskać piękną i zdrową cerę?

Przede wszystkim:
  • zadbaj o nawodnienie organizmu 1,5 l niegazowanej wody to podstawa
  • warto pić wodę z sokiem z cytryny, o czym pisałam tutaj -> Dlaczego warto pić wodę z sokiem z cytryny?
  • nie zapominaj o odpoczynku i odpowiedniej ilości snu
  • dbaj o systematyczną aktywność fizyczną

Ponadto dieta powinna być bogata w:
  • antyoksydanty (jest to grupa składników, która niszczy wolne rodniki, chroni skórę przed promieniowaniem UV, działa przeciwzapalnie) Antyoksydanty znajdziemy m.in. w winogronach, aronii, dzikiej róży, borówkach, czarnej porzeczce, żurawinie, jabłkach, jagodach acai, orzechach, zielonej herbacie, kakao(bez cukru!), czosnku, pomidorach, warzywach zielonych (np. jarmuż, szpinak, natka pietruszki), burakach, marchwi, czerwonym winie i wielu innych składnikach
  • krzem i cynk (zapobiegają zwiotczeniom, zmarszczkom, poprawiają elastyczność skóry, wspomagają produkcję kolagenu) Krzem znajdziemy m.in. w daktylach, bananach, kaszy gryczanej, owocach morza. Cynk zaś w orzechach, rybach, owocach morza, mięsie, fasoli i produktach pełnoziarnistych
  • witaminy z grupy B (ujędrniają i uelastyczniają skórę, hamują procesy zapalne) Znajdziemy je m.in. w pestkach dyni czy słonecznika, sezamie, orzechach brazylijskich, warzywach strączkowych, awokado, łososiu, mleku czy jajkach
  • witaminę A (zapobiega powstawaniu zmarszczkom, znacznie spowalnia procesy starzenia, wzmacnia włókna kolagenu i elastyny) Występuje w jajkach, wątróbce, w żółtych, pomarańczowych, czerwonych owocach i warzywach takich jak marchew, pomidor, morele, papryka oraz w sałacie, szpinaku, brokułach
  • witaminę C (wspomaga produkcję kolagenu, nadaje cerze blask) Znajdziemy ją w papryce, czarnych porzeczkach, truskawkach, kiwi, szpinaku, brukselce, kalafiorze oraz w ctrusach
  • koenzym Q10 (ma działanie antyoksydacyjne, nasz organizm z czasem zaczyna go wytwarzać coraz mniej, ważne jest więc aby uzupełniać go wraz z dietą) Produktami bogatymi w ten składnik są ryby, podroby, produkty pełnoziarniste, oleje, brokuły i szpinak
  • witaminę E (działa przeciwzapalnie, łagodzi skutki promieniowania UV, ujędrnia i uelastycznia skórę) Znajdziemy ją w jagodach, orzechach, migdałach, olejach, kapuście, oraz tłustych rybach
  • nienasycone kawy tłuszczowe (dbają o dobry poziom nawilżenia skóry, ograniczają negatywny wpływ toksyn) W nienasycone kwasy tłuszczowe bogate są tłuste morskie ryby, orzechy, pestki, oleje roślinne, oraz awokado

Jak widzicie możliwości jest naprawdę sporo, warto  w powyższe produkty uzupełnić własną lodówkę. Samo stosowanie kosmetyków pielęgnujących nie jest wystarczające.

Prawidłowa pielęgnacja przede wszystkim powinna opierać się na:
  • dobrym silnie nawilżającym kremie do twarzy, odpowiednim do wieku
  • prawidłowym oczyszczaniu skóry
  • stosowaniu peelingów i masek

Na rynku mamy szeroki wybór kosmetyków tego typu. Istnieje także bardzo dużo naturalnych możliwości pielęgnacji, o których napiszę Wam pojutrze :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Jak wyglądają święta Wielkanocne na diecie bezglutenowej?

Jak wyglądają święta Wielkanocne na diecie bezglutenowej?

Święta Wielkanocne tuż tuż. Z tej okazji przygotowałam dla Was odpowiedź na pytanie jak wyglądają święta na diecie bezglutenowej? 

Tak naprawdę nie wyglądają inaczej od tych, które spędzałam jeszcze rok temu. Jedyny element, który uległ zmianie to skład moich potraw, ponieważ nie zawierają już glutenu. Wszystkie tradycyjne Wielkanocne posiłki bardzo łatwo można przygotować w wersji bezglutenowej. Ponadto w sklepach dostępnych jest coraz więcej bezglutenowych produktów, także w ofercie świątecznej. W takim okresie najczęściej zamawiam gotowe produkty w jednym z moich ulubionych sklepów ze zdrową żywnością "Giełda Zdrowia" - o którym pisałam Wam tutaj -> Najlepsze sklepy ze zdrową żywnością w Łodzi, bądź wykonuję je samodzielnie. Pod tym względem mam także duże wsparcie m.in. w rodzicach, którzy dietę bezglutenową mają już opanowaną do perfekcji.

Pewne trudności pojawiają się natomiast, gdy święta spędzamy u kogoś kto takiej diety nie stosuje, a przede wszystkim niewiele o niej wie. W takim przypadku oczywiście dieta może okazać się problematyczna, gdyż wymaga pewnej organizacji, chociażby takiej jak zaopatrzenie się we własne gotowe dania, bądź poinstruowanie innych jak należy takie dania przygotować :) ale... to nie jest koniec świata. Tym bardziej, że święta są okresem który spędzamy w gronie bliskich osób.

Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda moje życie na diecie bezglutenowej, więcej informacji znajdziecie we wcześniejszych wpisach:

A teraz...

Chciałabym Wam życzyć zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt,
a zaraz po... oczywiście zapraszam Was
na mojego bloga :)

A wy jak spędzacie święta??



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Z cyklu - bezglutenowy wyjazd. Nasze piękne polskie pomorze!

Z cyklu - bezglutenowy wyjazd. Nasze piękne polskie pomorze!



Dziś mam dla Was kolejny wpis na temat mojego bezglutenowego wyjazdu. W ostatnie wakacje zwiedzałam wraz z chłopakiem pomorze, byłam między innymi we Władysławowie, Spocie, Gdyni, Gdańsku, Jastarni, Juracie, Helu, Jastrzębiej Górze w drodze powrotnej zwiedziłam także Malbork i Toruń. Jako miejsce noclegowe wybraliśmy Władysławowo. Osobiście uważam, że miasto to, jest fajnym punktem wypadowym do zwiedzania pomorza, ponieważ wszędzie jest dosyć blisko. Jednak osobom, które lubię przebywać blisko natury - odradzam dlatego, że to tak naprawdę blokowisko, w dodatku dość zatłoczone. Mnie z odwiedzanych miejsc oprócz Sopotu, Gdyni czy Gdańska, które są wizytówką naszego pomorza, urzekła Jastarnia i Jastrzębia Góra. Plażę w Jastarni, uważam, zaś za jedną z piękniejszych nad polskim morzem. 

Wszystkim, planującym pobyt we Władysławowie serdecznie polecam Wille Rodos, która jest podzielona na dwa kompleksy, my posiadaliśmy pokoje w części Rodos II. Nie mieliśmy i nie mamy do miejsca pobytu żadnych zastrzeżeń, wręcz przeciwnie :) Willa może nie jest położona blisko plaży, ale dla mnie osobiście, nie jest to żadnym problemem, ponieważ lubię spacerować.

Tak jak pisałam we wcześniejszym wpisie na temat wyjazdu do Zakopanego ->Bezglutenowy wyjazd w góry. Przed podróżą warto zorientować się co do dostępnych restauracji, które w swojej karcie uwzględniają dania bezglutenowe. Jest to znaczne ułatwienie. Ponadto na wyjazd zabieram ze sobą bądź kupuję na miejscu, różne przekąski jak musli, owoce, warzywa, orzechy, wafle ryżowe itp. Tak naprawdę w każdym większym markecie bądź w sklepach sieci Rossmann znajdziemy zdrowe i bezglutenowe przekąski.

Podczas całego pobytu dieta bezglutenowa nie sprawiła mi najmniejszego problemu, większość odwiedzanych przeze mnie restauracji była dobrze zaznajomiona z dietą, co mnie też bardzo pozytywnie zaskoczyło.

Jako sprawdzone miejsce polecam, restaurację Papaj w Jastrzębiej Górze. Co prawda w  menu nie ma oznaczonych dań bezglutenowych, ale obsługa jest bardzo uświadomiona w diecie. Z menu spokojnie można coś wybrać, ja najczęściej oczywiście wybierałam rybę :) 

Cały wyjazd oczywiście, uważam za udany. Z dietą jak możecie zauważyć większych problemów nie ma, choć zdarzają się sytuację kiedy mówię, że jestem na diecie, a pada pytanie czy uległam modzie? Na początku takie pytania mnie mocno irytowały, teraz mam świadomość tego, że wiele osób na temat glutenu jak i samej diety nie ma zbyt dużego pojęcia. W takich sytuacjach staram się więc rozjaśnić sytuację.

A teraz zostawiam Was, ze zdjęciami z mojego wakacyjnego wyjazdu, miłego oglądania :-) 

Pamiątki z podróży - nie wiem jak wy ale ja z każdej choć najmniejszej podróży, muszę przywieźć ze sobą kartkę pocztową i magnes :)

Jedna z najpyszniejszych kokosanek jakie jadłam - Atelier smaku Gdynia

 Lubię Coste między innymi dlatego, że w swojej ofercie ma sporo produktów bezglutenowych. 
Najbardziej lubię ciasto brownie, choć w tej wersji jadam sporadycznie ze względu na skład

 Smażalnia ryb Fala -> Hel

Niezastąpione podczas podróży Quickery - dania bezglutenowe 

Jedna z najbardziej ulubionych przeze mnie wersji owsianki :D Własna receptura :D Owsianka, borówki amerykańskie, mleko kokosowe, nasiona chia, orzechy nerkowca, cynamon, kurkuma, ostropest plamisty, siemię lniane, od czasu do czasu kostka gorzkiej czekolady :D Polecam coś pysznego <3

Czasem jak widzicie wybieram gotową wersję...

 Jastarnia

 Władysławowo

Gdynia

 Sopot



 Jastrzębia Góra

 Podczas pobytu w Jastarni spotkałam Szusz 
Możecie ją znaleźć na youtube -> Szusz


 Hel
 Jastarnia
Świeżo wyciskane soki pomarańczowe :D <3

Gdańsk zwiedzaliśmy w dniu pogrzebu Inki i Zagończyka. Jak widzicie ulice były pełne ludzi. 


 Malbork
 Toruń

Jastarnia <3

 Przekąski na plażę :D

 Gdańsk


To by było na tyle, do następnego :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger