Rok na diecie bezglutenowej

Rok na diecie bezglutenowej

Wszyscy Ci co obserwują bloga na facebooku, doskonale wiedzą już, że dokładnie wczoraj minął rok mojego bycia na diecie bezglutenowej. O moich refleksjach na temat diety bezglutenowej pisałam już wielokrotnie. Nie chcę się powtarzać, zapraszam Was do nadrobienia poniższych wpisów:


...a także do najświeższego wpisu na temat glutenu, w którym znajdziecie mnóstwo rzetelnej wiedzy, jak i wiele innych wcześniejszych wpisów:


Dziś chcę poruszyć nieco inną kwestię niż dotychczas, a mianowicie opisać moje przemyślenia odnośnie całego roku bycia na diecie.

Jak dowiedziałam się, o tym że nie toleruję glutenu, był to dla mnie po prostu szok. Wiadomość ta spadła na mnie nagle i tak naprawdę ani się nie spodziewałam takiego wyniku, ani nie zauważałam objawów na to wskazujących. Wcześniej na temat diety słyszałam tyle o ile. Głównie kojarzyłam ją z Anną Lewandowską, która jest na diecie również z powodu nietolerancji glutenu. 

Gdy lekarz poinformował mnie, że zaleca mi stosowanie diety bezglutenowej, jakoś szczególnie się tym nie przejęłam tym bardziej, że powiedział mi, że dieta wymaga głównie wykluczenia produktów zbożowych czyli pszenicy, żyta, jęczmienia i najlepiej owsa. Pierwsze co mi przyszło na myśl, to ok nie będę jadła pszennego chleba, zmienię mąkę itp. Wcześniej nie zwracałam uwagi na to, że gluten tak naprawdę znajduje się wszędzie, mimo że potencjalnie nie powinno go w danym produkcie być. 

Właśnie w tym momencie zaczęła się moja przygoda. Skonsultowałam się z dietetyczką, która dokładnie poinformowała mnie na czym polega stosowanie diety, jak i poleciła wiele źródeł z których mogłam czerpać wiedzę. Okazało się, że dieta wymaga bardzo dużej organizacji. Tak naprawdę musiałam totalnie zmienić swój sposób odżywiania jak i "wyposażenie" kuchni. Początki jak się możecie domyślić nie były najłatwiejsze, jednak z każdym miesiącem było znacznie lepiej.

Miałam bardzo duże wsparcie w bliskich mi osobach, które tak naprawdę razem ze mną uczyły się diety. Dużo to dla mnie znaczyło, gdyż dla mnie osoby, która jadła naprawdę wszystko i nie przejmowała się czy coś jest kaloryczne, tuczące itp. która uwielbiała poznawać nowe smaki, i nowe restauracje było to dość ciężkim przeżyciem.

Jak to wygląda teraz? Teraz dieta dla mnie jest czymś normalnym, czymś z czym nie mam najmniejszych problemów. Metodą prób i błędów przekonałam się, że dieta może być naprawdę smaczna, a przede wszystkim zdrowa, co ma dla mnie ogromne znaczenie gdyż razem z dietą zmieniłam także swój styl życia na ten jak najbardziej zdrowy.

Gdybym miała możliwość wyboru, oczywiście że wołałabym nie stosować tej diety, ale... po przeczytaniu tylu treści na temat glutenu, czy samej diety bezglutenowej, jestem pewna, że ograniczyłabym gluten. Jedyne co by się zmieniło to to, że nie przejmowałabym się śladowymi ilościami, czy jedzeniem poza domem. 

Aktualnie trwa wiele badań naukowych w związku z glutenem, a także jest tworzony lek, dzięki któremu osoby z nietolerancją będą mogły swobodnie jeść gluten. Choć szczerze mówiąc, nie wiem czy będę chciała karmić taką chemią swój organizm. Tym bardziej, że dieta bezglutenowa mimo wbrew powszechnej opinii jest różnorodna i naprawdę smaczna.

W całej tej sytuacji, widzę też dwa ogromne plusy. Po pierwsze dieta bezglutenowa stała się dla mnie ogromnym motywatorem, do prowadzenia zdrowego stylu życia i dbania o własne zdrowie. Jestem świadoma tego co jem i tego co jest dla mnie dobre, a co nie. Wcześniej po prostu jak każdy jadłam wszystko i jakoś szczególnie się nad tym nie zastanawiałam. Po drugie i co najważniejsze gdyby nie dieta bezglutenowa, nie wpadłabym na pomysł prowadzenia tego bloga i nie było by mnie tutaj :)

Także podsumowując ten rok... w skali od 1 do 10? 2...? Żartuję, myślę że są na świecie poważniejsze problemy niż gluten czy jakaś dieta, a niestety w obecnych czasach przez wszechobecną chemię coraz więcej osób ma bądź będzie miała różnorodne nietolerancje pokarmowe. Także, ani nie jestem pierwsza, ani ostatnia i nie mam z tym większych problemów, gdyż tak naprawdę to tylko dieta.


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Pożegnaj się z glutenem

Pożegnaj się z glutenem

Dziś przedstawię Wam kolejny składnik - gluten, który według dr Vincenta Pedre powinniśmy unikać, jeżeli zależy nam na zdrowych i szczęśliwych jelitach. Wszystkie te informacje możecie znaleźć w książce o której niedawno Wam pisałam -> "Szczęśliwe Jelita". Zachęcam także do zapoznania się z pierwszym omówionym przeze mnie, szkodliwym składnikiem 
-> "10 powodów dla których nie warto spożywać cukru". 



Dla przypomnienia wyjaśnię czym jest gluten: 
Gluten to kleiste białko składające się z gluteniny i gliadyny, znajdujące się w pszenicy, życie, jęczmieniu, owsie (poprzez zanieczyszczenie związane z uprawą), oraz wielu innych składnikach takich jak: kasza jęczmienna, kasza bulgur, kuskus, kasza manna, orkisz, pszenżyto.

Gluten tak naprawdę dodawany jest wszędzie o czym możecie się przekonać biorąc do ręki pierwszy lepszy produkt z własnej lodówki - na większości z nich znajdziecie informację, świadczącą o tym, że produkt zawiera gluten bądź jego śladowe ilości.

Na początku pozwolę sobie zacytować fragment książki, aby bardziej przybliżyć Wam istotę tego problemu:


"Gluten to kleiste białko nadające pieczywu puszystość i ciągliwość. Są to tak bardzo pożądane cechy w przemyśle spożywczym, że obecne zmodyfikowano pszenicę, by zawierała od 30 do 50 procent więcej glutenu niż pół wieku temu. Nie tylko pozwala to zaoszczędzić na surowcu, ale także nadaje produktom cechy, które są dla nas tak przyjemne - lekkość, porowatość i puszystość upieczonego chleba. Na nieszczęście dla wielu ludzi właśnie w tym tkwi sedno problemu. Gluten składa się z dwóch białek: gluteniny i gliadyny. Osoby wrażliwe na gluten reagują na jedno z nich bądź na jedną z podjednostek ich rozpadu, co prowadzi do stanu zapalnego. Właśnie dlatego często tak trudno zdiagnozować nadwrażliwość na gluten."
Ponadto:

"Często kiedy mówię swoim pacjentom, że muszę unikać glutenu (szczególne pszenicy), patrzą na mnie z przerażeniem. Wszyscy reagują identycznie, zadając mi pytanie: "To co teraz mam jeść?". Dla każdego, kto przyzwyczaił się do spożywania dużych ilości pszenicy (pieczywa, makaronu i innych produktów mącznych), będzie to porównywalne z odebraniem dziecku jego ulubionej zabawki. A dzieję się tak, ponieważ pszenica ma bardzo silne właściwości uzależniające. Zawarte w glutenie białko - gliadomorfina - wchodzi w interakcję z receptorami opioidowymi w  mózgu, naśladując działanie narkotyków opiatowych, czyli heroiny i morfiny. Związki te oddziałują na płat czołowo-skroniowy - obszar mózgu odpowiadający za rozumienie mowy i słyszenie ze zrozumieniem. To dlatego po zjedzeniu dużej ilości pieczywa czujesz się otumaniony."
Osobom, które mają skłonność do wszelkiego rodzaju uzależnień ciężko będzie więc zrezygnować z takich składników jak cukier czy gluten. Dieta eliminacyjna wymaga dużej samokontroli oraz silnej woli. Dr Pedre szacuje, że w Stanach Zjednoczonych od 10 do 30 % populacji cierpi na nietolerancję glutenu, zaś 2 % na celiakię - wrodzoną nietolerancję glutenu. W zależności od osoby nietolerancja glutenu może się objawiać:

  • otyłością
  • przybieraniem na wadzę
  • trudnościami ze schudnięciem
  • brakiem jasności umysłu
  • niemożnością utrzymania koncentracji
  • skrajnym zmęczeniem
  • niemożnością przytycia
  • biegunką bądź zaparciami
  • wzdęciami
  • uczuciem przelewania w jelitach
  • bólami w obrębie układu pokarmowego
  • nieszczelnością jelit
  • anemią i niedoborem żelaza w organizmie
  • wysypkami skórnymi
  • bólami mięśni
  • bólami głowy (migrenami)
  • stanami zapalnymi w całym organizmie
  • bólem zatok
  • odpowiedzią autoimmunologiczną organizmu
  • osteoporozą 

Nietolerancja glutenu charakteryzuję się, tym że u każdego z osobna może dać różne, indywidualne objawy. Osoby którym nie towarzyszą objawy żołądkowo-jelitowe, po spożyciu glutenu, bardzo często mają dolegliwości związane ze stawami, mięśniami bądź układem nerwowym, które tak naprawdę mało kto kojarzy z nietolerancją pokarmową. Aktualnie dieta bezglutenowa jest zalecana także osobom, chorującym na choroby nowotworowe, bądź przewlekłe, związane z autoimmunologiczną odpowiedzią organizmu. Dieta bezglutenowa jest m.in. elementem leczenia Hashimoto - przewlekłej choroby tarczycy.

Jeżeli odnajdujesz u siebie powyżej wymienione objawy, warto się zastanowić czy nie występuję problem z nietolerancją glutenu. Oczywiście swoje wątpliwości koniecznie rozważ z lekarzem. Gdyż przechodzenie na dietę bezglutenową samodzielnie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dr Pedre w swojej książce zaleca wyeliminowanie tego produktu na 28 dni, a po upływie tego czasu jego ponowne powolne wprowadzenie. W ten sposób łatwo można zaobserwować, czy gluten rzeczywiście wpływa niekorzystne na samopoczucie i cały organizm.

W przypadku nietolerancji glutenu, jedynym sposobem na przywrócenie dobrego samopoczucia jest eliminacja tego składnika z diety i obserwacja zachodzących zmian. Szczególnie u osób z silną nietolerancją, gdyż nawet niewielka ilość glutenu może wywołać stan zapalny w całym organizmie. Wyraźną poprawę samopoczucia i zdrowia można spostrzec już po 4 tygodniach stosowania diety. W przypadku cięższej nietolerancji potrzeba długotrwałego stosowania diety. Kluczem do sukcesu jest więc cierpliwość, determinacja i konsekwencja, która zaowocuje zdrowiem i świetnym samopoczuciem.

Osobiście uważam, że gluten jest składnikiem, którego mimo wszystko warto unikać i ograniczyć jego spożywaną ilość nawet gdy nie mamy problemów z jego tolerancją, badania naukowe jednoznacznie wskazują na wiele szkodliwych konsekwencji dla naszego organizmu wynikających ze spożywania glutenu. 

Wielu osobom dieta bezglutenowa bardzo często kojarzy się z ciężką, skomplikowaną dietą, nic bardziej mylnego. Początki są trudne to prawda, gdyż sama dieta bezglutenowa wymaga odpowiedniej wiedzy i organizacji, jednak gdy już ją posiadamy wszystko staje się naturalne. A dieta ta potrafi być różnorodna i smaczna. 

Czym, więc można zastąpić glutenowe zboża, kasze i skrobie?

Między innymi:
  • amarantusem
  • bobem
  • ciecierzycą
  • gryką
  • kaszą i mąką jaglaną
  • komosą ryżową
  • kukurydzą
  • mąką bądź skrobią ziemniaczaną
  • mąką orzechową
  • mąką sojową
  • mąką kokosową
  • mąką teff
  • mąką z sorgo
  • owsem ( niezanieczyszczonym glutenem)
  • ryżem w każdej postaci
  • sago
  • siemię lnianym
  • tapioką

Niestety w każdym z tych przypadków, produkty te mogą być także zanieczyszczone glutenem podczas procesów produkcyjnych. Dlatego osoby mające stwierdzoną nietolerancję/nadwrażliwość/alergię na gluten bądź celiakię powinny zapoznać się ze składem, kupować sprawdzone produkty z firm produkujących wyłącznie żywność bezglutenową bądź szukać produktów z międzynarodowym certyfikatem z logo przekreślonego kłosa - świadczącym o tym, że produkt jest w 100% bezpieczny dla osób wymagających diety bezglutenowej.

Jeżeli zaciekawił Was temat glutenu, zapraszam do przeczytania moich wcześniejszych wpisów na ten temat diety bezglutenowej:

  1. Dieta bezglutenowa dlaczego jestem na diecie? (poznasz powód mojego bycia na diecie, jak i  przemyślenia w związku ze stosowaniem diety)
  2. Bezglutenowy wyjazd w góry - Zakopane (przekonasz się jak wygląda bezglutenowy wyjazd, jak go zorganizować, w jaki sposób łatwo można znaleźć bezpieczne restauracje, co warto zjeść bezglutenowego w górach, a przede wszystkim gdzie, wpis jest oparty dużą ilością zdjęć z mojego wyjazdu)
  3. Bezglutenowe restauracje i kawiarnie w Łodzi (poznasz moje ulubione bezglutenowe miejsca dostępne  w województwie łódzkim, ponadto znajdziesz mnóstwo zdjęć smacznych, bezglutenowych posiłków)
  4. Czy dieta bezglutenowa jest niezdrowa? (poznasz odpowiedź na temat tego czy dieta bezglutenowa jest niezdrowa, a także całą moją historię zdrowotną związaną z przejściem na dietę i jej skutkami) 
  5. Przepis na pyszną i zdrową bezglutenową sałatkę z makaronem pesto (poznasz przepis na pyszną, szybką i zdrową sałatkę)
  6. Z cyklu bezglutenowy wyjazd. Nasze piękne polskie pomorze! (zobaczysz mnóstwo zdjęć z mojego bezglutenowego wyjazdu, podczas którego zwiedziłam praktycznie całe pomorze, poznasz ciekawą historię związaną z dietą, a także dowiesz się gdzie warto zjeść nad naszym polskim morzem)
  7. Jak wyglądają święta Wielkanocne na diecie bezglutenowej? (przekonasz się jak wyglądają święta na diecie bezglutenowej)

A jak wy postrzegacie temat glutenu, wyobrażacie sobie jego niejedzenie? 
Który z powyższych wpisów był dla Was najciekawszy? 
Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi! :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
10 powodów, dla których nie warto spożywać cukru

10 powodów, dla których nie warto spożywać cukru

Dziś mam dla Was 10 powodów,  z których dowiecie się dlaczego cukier szkodzi. Powody te, znajdziecie szczegółowo opisane w książce, którą przedstawiłam Wam przedwczoraj -> Szczęśliwe Jelita dr Vincenta Pedre. Ponadto przygotowałam dla Was, krótki przewodnik z którego dowiecie się jak w łatwy i przyjemny sposób ograniczyć cukier, z korzyścią dla zdrowia i jak to wygląda u mnie. Miłej lektury :) 



10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH CUKIER CI SZKODZI
  1. Cukier to nietrwałe źródło energii, niezawierające niezbędnych minerałów, witamin, kwasów tłuszczowych czy białek
  2. Cukier ma związek ze spożywaniem mniejszej ilości niezbędnych mikroskładników. Kiedy spożywasz cukier, pełne składników odżywczych pokarmy nie będą Ci tak bardzo smakować, wydadzą się nijakie w smaku. Pełne cukru przekąski dadzą Ci takie uczucie sytości, że nie zechcesz jeść dań bogatych w substancje fitoodżywcze
  3. Cukier trzcinowy zawiera duże ilości fruktozy, w proporcji 50:50 jest mieszanką glukozy i fruktozy. Fruktoza nadwyręża wątrobę, jedyny organ, w którym zachodzi metabolizm. Ponadto nie wyłączą hormonu głodu - greliny, sprawiając że chcesz jeść więcej 
  4. Zbyt duża ilość cukru (w tym syropu wysokofruktozowego) może prowadzić do stłuszczenia wątroby. Stłuszczenie wątroby jest, podobnie jak otyłość, wciąż rosnącym problemem i może wywołać zespół metaboliczny i zwłóknienie (marskość) wątroby
  5. Cukier może powodować insulinoodporność, co z kolei może prowadzić do zespołu metabolicznego - głównej przyczyny chorób układu sercowo-naczyniowego oraz cukrzycy - kluczowej przyczyny poważnych problemów zdrowotnych, wpływających na jakość życia
  6. Cukier wywołuje stan zapalny w organizmie, zaś wszelkie zapalenia są przyczyną bólu
  7. Cukier przyczynia się do tycia zarówno dzieci, jak i dorosłych. Cukier to główny czynnik rosnącej liczby osób otyłych we wszystkich kategoriach wiekowych
  8. Cukier bardzo silnie uzależnia. Spożywanie cukru prowadzi do uwolnienia dopaminy w mózgu, co sprawia, że jedzenie do odczuwane jest jako przyjemność
  9. Nowotwory karmią się cukrem. U osób spożywających nadmierne ilości cukru ryzyko zachorowania na nowotwory jest wyższe
  10. Cukier podnosi poziom cholesterolu we krwi. Za wysoki cholesterol nie odpowiada tłuszcz, ale właśnie cukier

Ponadto cukier może być sprawcą:
  • depresji
  • zmian nastroju
  • poirytowania
  • objawów napięcia przedmiesiączkowego
  • uderzeń gorąca w czasie menopauzy
  • migren
  • fibromialgii (mało znana przewlekła choroba zaliczana do chorób reumatycznych, objawia się systematycznym uczuciem wyczerpania, zesztywnienia, problemami z pamięcią, pacjent często "skarży się", że wszystko go boli, diagnoza tej choroby jest bardzo trudna)
  • obolałości i bólów w całym ciele
  • chorób serca
  • cukrzycy
  • choroby naczyniowej

Spożywając nadmierną ilość cukru, gdy odczuwasz jego spadek częściej niż zwykle jesteś:
  • poirytowany, zły, łatwo dajesz się sprowokować
  • mało cierpliwy
  • ospały
  • zmęczony

Ponadto:
  • towarzyszą Ci lekkie bóle głowy lub ciśnienie w zatokach
  • możesz odczuwać skutki spożycia w mięśniach i stawach
  • masz napady paniki, lęku, czujesz się nieswojo 

Cukier jest tzw. narkotykiem dla mózgu, świadczy o tym chociażby to, że w sytuacjach silnie stresujących, bądź dla nas trudnych bardzo często sięgamy po coś słodkiego. Badania naukowe prowadzone na szczurach wykazały także, że cukier uzależnia silniej niż kokaina. Postawione przed wyborem pomiędzy tymi dwoma substancjami szczury uzależnione od kokainy przerzucały się na słodzoną wodę.

Aktualnie rzadko kiedy można spotkać w sklepie produkt, w którym na jednym z pierwszych miejsc nie zobaczymy cukru. Należy wziąć pod uwagę, że cukier ma także postać syropów np. syropu kukurydzianego czy glukozowo-fruktozowego. Poza cukrem spożywanym w produktach dodajemy go także w dużych ilościach do kawy i herbaty. Spotykamy go w kolorowych napojach i w masowych ilościach w słodyczach. Zapominając, że jest także dostępny w owocach czy warzywach. Nasz organizm w tak ogromnych ilościach tego cukru nie potrzebuje. W ten sposób nietrudno możemy sobie przysporzyć powyżej wymienione dolegliwości.

Co w takim razie robić? Spożywać czy nie spożywać cukier?  
Wszystko zależy od ilości w jakiej ten cukier spożywasz. Jeżeli zauważyłaś/eś u siebie wyżej wymienione objawy, warto spróbować i przez 28 dni zrezygnować z tego składnika najbardziej jak się da. Przez 28 dni według dr Pedre organizm jest w stanie oczyścić się z negatywnych skutków danych pokarmów, a nasze samopoczucie ulega znaczącej poprawie. Po 28 dniach rygorystycznej eliminacji, możesz ponownie wprowadzić do swojej diety cukier. Oczywiście nie w takich ilościach jak wcześniej. Warto pamiętać o tym, że cukier praktycznie zawsze znajdziemy w gotowych produktach, dlatego dosładzanie nim napojów itp. jest zbędną czynnością. Poza tym mamy dostępne, o wiele zdrowsze substytuty cukru, którymi możemy dosładzać przygotowywane potrawy jak miód czy owoce (produkty te, także należy spożywać z umiarem). Nic się nie stanie jeśli od czasu do czasu zjemy coś słodkiego jakiegoś batona itp., problemem jest gdy robimy to systematycznie. W takich przypadkach trzeba się zastanowić nad tym czy bardziej zależy nam na chwili przyjemności wywołanej słodkim smakiem, czy na własnym zdrowiu. 

Jeżeli chodzi o produkty Light (bez cukru)  nie są one najlepszym rozwiązaniem, według badań naukowych sztuczne słodziki zwiększają ryzyko wystąpienia udaru, ataku serca, zespołu metabolicznego oraz choroby sercowo-naczyniowej. 

Sama osobiście zrezygnowałam z dosładzania. Od roku do herbat itp. napojów nie dodaję ani  jednej łyżeczki cukru. Wcześniej 1 łyżeczka cukru to było dla mnie zbyt mało. Od roku nie piję także gazowanych, ani chemicznych kolorowych napojów. Staram się unikać produktów zawierających cukier, choć to nie oznacza, że ich nie spożywam czy nie zdarza mi się zjeść czegoś słodkiego. W takich przypadkach staram się zachować rozsądek i umiar. Gdy mam ochotę na coś słodkiego staram się wybrać mniejsze zło czyli np. owoc, herbatę słodzę łyżeczką miodu, czy robię sobie inny smaczny deser z owocami i miodem. W przypadku ciast i ciastek przeważnie o większą połowę zmniejszam podaną ilość cukru, bądź jeśli jest możliwość zastępuję cukier miodem, bananami, kakao, daktylami itp. 

Zauważyłam, że wpisy na temat diet czy jakichkolwiek ograniczeń związanych z dietą są odbierane różnie. Dla znacznej części to nic niezwykłego, wręcz oczywistego że pewnych produktów należy unikać, a kolejna część osób sobie w ogóle nie wyobraża, że czegoś miałaby nie jeść i nie przyjmuje do świadomości, że coś może szkodzić. Wszystko w takim przypadku zależy od osobowości i silnej woli. Ludzie z natury nie lubią zmian i w przypadku sposobu żywienia to jest także bardzo widoczne. 

Zaznaczam, że nie jestem specjalistą, wszystkie zamieszczone wyżej informację opieram na podstawie książki dr Vincenta Pedre "Szczęśliwe Jelita". Wymienione wcześniej problemy, mogą mieć zupełnie inne przyczyny, w takim przypadku wskazana jest konsultacja z lekarzem. 

Jestem ciekawa jak u Was wygląda spożywanie cukru? 
Wyobrażacie sobie jego niespożywanie? 



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Szczęśliwe Jelita

Szczęśliwe Jelita

Dziś przychodzę do Was z recenzją świetnej książki "Szczęśliwe Jelita" napisanej przez dr Vincenta M. Pedre.

Kim jest autor książki? 
Vincent M. Pedre jest dyrektorem Pedre Integrative Health i prezesem Dr Pedre Wellness oraz lekarzem internistą. W swoim podejściu do pacjenta łączy zachodnie i wschodnie tradycje medyczne, które można opisać jako medycynę integracyjną, bazującą na założeniach medycyny funkcjonalnej. Obecnie dr Pedre uznawany jest za specjalistę w dziedzinie wellness oraz wpływ toksyn na zdrowie człowieka.

"Chore jelita mogą powodować m.in. depresję, przewlekłe zmęczenie, uporczywe wzdęcia, trudną do zrzucenia nadwagę i alergie. Dr Vincent przychodzi na pomoc wszystkim tym którzy mają problemy z jelitami, cierpią na zespół jelita drażliwego lub odczuwają powyższe symptomy. Wykorzystując zdobytą przez lata praktyki lekarskiej wiedzę oraz doświadczenie swoich pacjentów, dr Perdre opracował uniwersalny program, który pomaga przywrócić prawidłową pracę jelit i uczynić je szczęśliwie zdrowymi."

Na wstępie:
"Budzisz się rano i czujesz się wzdęty. Od kilku dni nie czułeś ruchów jelit (...). Jesteś wyczerpany, bolą Cię stawy i całe ciało, a mięśnie są wrażliwe na dotyk. To już trzecia migrena lub ból głowy w tym miesiącu. Twoja zdolność koncentracji wydaję się umiejętnością z zamierzchłej przeszłości. Kolejne dni życia uporządkowujesz stymulatorom (kofeinie) oraz relaksatorom (kuflowi piwa bądź kieliszkowi wina co wieczór) - budząc się codziennie rano, wcale nie czujesz się wypoczęty, ale i tak powtarzasz ten cykl, ponieważ uważasz to za jedyny sposób na przetrwanie dnia. Nie wiesz, że pierwotną przyczyną tego samopoczucia jest brak równowagi w jelitach."

W książce znajdziesz:
Szczegółowo przedstawiony 28 - dniowy plan oczyszczania, łączący jogę i dobrze zbilansowaną dietę, dzięki któremu:
  • wyeliminujesz symulatory nieprawidłowej pracy jelit, które znajdują się w twoim jedzeniu
  • oczyścisz jelita z nagromadzonych substancji chorobotwórczych 
  • pożegnasz się z uczuciem przelewania i bulgotania w żołądku, wzdęciami i bólem związanym z trawieniem
  • wprowadzisz do swojej diety skuteczne probiotyki i składniki pomocne w odbudowie jelit

Program ten to idealna metoda dla tych co chcą wzmocnić swoją odporność, odbudować florę bakteryjną jelit, wyleczyć się z przewlekłych problemów z trawieniem, spadkami nastroju, alergiami, a także dla tych, którzy chcą zadbać o swoje życie wewnętrzne zanim będzie na to za późno. W wielkim skrócie jest to program oczyszczania, który ma na celu pomóc wyeliminować ból, pozbyć się toksyn i pasożytów. Efektem ubocznym tego programu jest świetne samopoczucie i strata wagi u osób, które mają duże problemy ze schudnięciem.

Moja opinia:
"Szczęśliwe Jelita" to cenne źródło informacji na temat prawidłowego funkcjonowania jelit, a przede wszystkim diety służącej naszemu zdrowiu. Tak naprawdę to głównie od stanu układu pokarmowego zależy nasze zdrowie, bo większość poważnych chorób zaczyna się właśnie od nieprawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego. Dr Pedre zaznacza, że idealne zdrowie można zbudować, przede wszystkim na szczęśliwych jelitach. Omawia jak produkty powszechnie spożywane takie jak cukier, gluten, nabiał, jajka, soja, kukurydza mogą wywołać wiele problemów zdrowotnych, o których tak naprawdę większość z nas nie zdaje sobie sprawy, a przede wszystkim nie wini tych produktów za poszczególne objawy. Książka ta otwiera oczy, na to jak powinniśmy jeść, oraz jak prawidłowo powinniśmy komponować swoje menu, tak aby nie wyrządziło nam większych szkód. Dr Pedre przedstawia w niej także swój 28 dniowy program oczyszczania jelit, dzięki któremu w łatwy sposób możemy przywrócić stan jelit do normy. Przede wszystkim poprzez wyeliminowanie z diety na 28 dni szkodzących produktów, które po przebytej kuracji - przywróceniu zdrowiu jelitom - ponownie załączamy do diety, bądź nie, w zależności od reakcji organizmu. Oprócz aspektu jakim jest dieta, znajdziemy też wiele innych porad, które pomogą nam w przywróceniu lepszego samopoczucia.

"Czy wiesz, że nasz drugi mózg znajduję się w jelitach? To właśnie tam powstaje ponad 90% serotoniny produkowanej przez organizm człowieka. Dlatego, też przedstawiciele świata medycyny i naukowej, tak gorąco zachęcają nas do dbania o nasze życie wewnętrzne."
Książka według mnie jest jak najbardziej warta przeczytania. Jak pewnie już zdążyliście zauważyć tematyka jaką jest zdrowie, bardzo mnie interesuję. Wychodzę z założenia, ze lepiej jest zapobiegać niż leczyć i nie mam problemu z niespożywaniem produktów, które są niezdrowe. Smak nie jest dla mnie najważniejszy.
W następnych wpisach omówię pewne kwestie, które mnie szczególnie zaciekawiły podczas czytania tej książki :)

Czytaliście?
Dbacie o swoje jelita? Jecie świadomie czy bez zastanowienia?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Naturalne sposoby na zdrową i piękną cerę

Naturalne sposoby na zdrową i piękną cerę

Dziś mam dla Was kilka naturalnych sposobów, dzięki którym przy systematycznym stosowaniu możecie uzyskać gładką, promienistą i pięknie nawilżoną cerę :)

1. Domowa maseczka z płatków owsianych - pomaga w zwalczaniu zmian potrądzikowych, nawilża, nadaje koloryt oraz przywraca świeży wygląd skórze twarzy, działa przeciwzapalnie

Składniki:
  • dwie łyżki stołowe płatków owsianych
  • woda mineralna niegazowana
Przygotowanie:
Płatki owsiane wymieszaj z niewielką ilością wody mineralnej. Tak powstałą masę, należy nałożyć na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy. Czekamy, aż maseczka wyschnie, następnie zmywamy ją po 15 minutach. Dla lepszego efektu wskazane jest użycie kremu nawilżającego.

2. Domowa maseczka przeciwzmarszczkowa 

Składniki:
  • zmielone siemię lniane
  • 2 łyżki miodu (np, lipowego, wrzosowego, bądź akacjowego)
Przygotowanie:
Gotujemy siemię lniane, do zmięknięcia. Gdy wystygnie, łyżkę rozgotowanego siemienia mieszamy z dwiema łyżkami miodu. Taką maseczkę przykrywamy plasterkami ogórka (najlepiej ekologicznego) i trzymamy na twarzy ok 30 minut. Po określonym czasie, zmywamy ją letnią wodą, a następnie dla utrwalenia efektu w twarz wklepujemy krem nawilżający bądź oliwkę. 

3. Odżywcza brzoskwiniowa maseczka, zwężająca pory

Składniki:
  • Duża dojrzała brzoskwinia
  • Białko jajka 
Przygotowanie:
Rozgnieć brzoskwinię, następnie dodaj do niej białko jajka i dokładnie wymieszaj. Nałóż na twarz na 20 minut. Następnie spłucz letnią wodą.

4. Maseczka dla cery tłustej i trądzikowej

Składniki:
  • Białko z jednego jajka
  • 10-15 truskawek (ekologicznych)
Przygotowanie:
Rozgnieć truskawki, białko ubij na sztywną pijane. Następnie wymieszaj oba składniki. Powstałą maseczkę należy trzymać na twarzy przez 15 minut. Po upływie czasu, spłukać letnią wodą.

5. Sodowe oczyszczanie 

Składniki:
  • 1/2 filiżanki sody oczyszczonej
  • woda mineralna niegazowana (bądź miodu/oleju kokosowego)
Przygotowanie: 
Sodę mieszamy z wybranym składnikiem (wodą/miodem/olejem kokosowym) Następnie nakładamy na twarz na 15 minut. Po upływie czasu tradycyjnie zmywamy letnią wodą oraz nakładamy krem nawilżający 

To już wszystkie moje propozycje. Myślę, że powyższe maseczki są świetną alternatywą, dla chemicznych kosmetyków, które bardzo częstą zawierają w sobie różne szkodliwe substancje. Zaznaczam, że maseczki te, należy stosować ostrożnie, gdyż tak jak każdy kosmetyk mogą wywołać różne reakcje, chociażby alergiczne. Najlepiej wcześniej nanieść niewielką ilość substancji na skórę, a następnie zaobserwować czy nie występuję pieczenie. Szczególną rozwagę należy zastosować w przypadku występujących na twarzy "świeżych" zmian. 

Jestem ciekawa czy stosujecie domowe kosmetyki? A może bazujecie tylko i wyłącznie na kosmetykach drogeryjnych? Przyznam się, że sama osobiście polegam głównie na tych ogólnodostępnych, ale staram się wybierać te z jak najbardziej przyjaznym i naturalnym składem. A jak to wygląda u Was?


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Co robić, aby mieć zdrową i piękną cerę?

Co robić, aby mieć zdrową i piękną cerę?

Aby mieć piękną cerę, tak jak w przypadku włosów (o czym pisałam Wam tutaj -> Co robić aby mieć piękne włosy? - dietanależy zacząć od jej obserwacji. Bladość skóry, przebarwienia, trądzik i różne tego typu zmiany skórne mogą świadczyć o tym, że nasz organizm nie do końca dobrze funkcjonuje i brakuje mu pewnych witamin, minerałów, bądź że mamy inne problemy zdrowotne. W takim przypadku warto więc zacząć od podstawowych badań, unormować wyniki dbając o zdrową i odżywczą dietę.

Najbardziej szkodzące dla skóry naszej twarzy są
  • cukier, słodycze
  • gluten
    (w przypadku nietolerancji powoduje trądzik)
  • ostre przyprawy
  • fast foody
  • mocno przetworzona żywność
  • zbyt częste opalanie
  • solarium 
  • leki 
  • alkohol
  • w przypadku kobiet niedokładny demakijaż,
    oraz używanie słabej jakości kosmetyków

(Niedługo napiszę Wam które składniki najbardziej szkodzą naszemu organizmowi i powodują wiele objawów, które zazwyczaj ignorujemy)

Na podstawie tej listy łatwo więc wyedukować, że jeżeli chcemy mieć ładną cerę, przede wszystkim powinniśmy zadbać o zdrowie i dietę. Dieta powinna być różnorodna, kolorowa, oparta na naturalnych produktach. O zdrowej diecie szczegółowo pisałam już wielokrotnie. Zachęcam więc do zajrzenia do poniższych wpisów, znajdziecie tam mnóstwo cennych porad :)


A więc, które składniki szczególnie warto jeść, aby uzyskać piękną i zdrową cerę?

Przede wszystkim:
  • zadbaj o nawodnienie organizmu 1,5 l niegazowanej wody to podstawa
  • warto pić wodę z sokiem z cytryny, o czym pisałam tutaj -> Dlaczego warto pić wodę z sokiem z cytryny?
  • nie zapominaj o odpoczynku i odpowiedniej ilości snu
  • dbaj o systematyczną aktywność fizyczną

Ponadto dieta powinna być bogata w:
  • antyoksydanty (jest to grupa składników, która niszczy wolne rodniki, chroni skórę przed promieniowaniem UV, działa przeciwzapalnie) Antyoksydanty znajdziemy m.in. w winogronach, aronii, dzikiej róży, borówkach, czarnej porzeczce, żurawinie, jabłkach, jagodach acai, orzechach, zielonej herbacie, kakao(bez cukru!), czosnku, pomidorach, warzywach zielonych (np. jarmuż, szpinak, natka pietruszki), burakach, marchwi, czerwonym winie i wielu innych składnikach
  • krzem i cynk (zapobiegają zwiotczeniom, zmarszczkom, poprawiają elastyczność skóry, wspomagają produkcję kolagenu) Krzem znajdziemy m.in. w daktylach, bananach, kaszy gryczanej, owocach morza. Cynk zaś w orzechach, rybach, owocach morza, mięsie, fasoli i produktach pełnoziarnistych
  • witaminy z grupy B (ujędrniają i uelastyczniają skórę, hamują procesy zapalne) Znajdziemy je m.in. w pestkach dyni czy słonecznika, sezamie, orzechach brazylijskich, warzywach strączkowych, awokado, łososiu, mleku czy jajkach
  • witaminę A (zapobiega powstawaniu zmarszczkom, znacznie spowalnia procesy starzenia, wzmacnia włókna kolagenu i elastyny) Występuje w jajkach, wątróbce, w żółtych, pomarańczowych, czerwonych owocach i warzywach takich jak marchew, pomidor, morele, papryka oraz w sałacie, szpinaku, brokułach
  • witaminę C (wspomaga produkcję kolagenu, nadaje cerze blask) Znajdziemy ją w papryce, czarnych porzeczkach, truskawkach, kiwi, szpinaku, brukselce, kalafiorze oraz w ctrusach
  • koenzym Q10 (ma działanie antyoksydacyjne, nasz organizm z czasem zaczyna go wytwarzać coraz mniej, ważne jest więc aby uzupełniać go wraz z dietą) Produktami bogatymi w ten składnik są ryby, podroby, produkty pełnoziarniste, oleje, brokuły i szpinak
  • witaminę E (działa przeciwzapalnie, łagodzi skutki promieniowania UV, ujędrnia i uelastycznia skórę) Znajdziemy ją w jagodach, orzechach, migdałach, olejach, kapuście, oraz tłustych rybach
  • nienasycone kawy tłuszczowe (dbają o dobry poziom nawilżenia skóry, ograniczają negatywny wpływ toksyn) W nienasycone kwasy tłuszczowe bogate są tłuste morskie ryby, orzechy, pestki, oleje roślinne, oraz awokado

Jak widzicie możliwości jest naprawdę sporo, warto  w powyższe produkty uzupełnić własną lodówkę. Samo stosowanie kosmetyków pielęgnujących nie jest wystarczające.

Prawidłowa pielęgnacja przede wszystkim powinna opierać się na:
  • dobrym silnie nawilżającym kremie do twarzy, odpowiednim do wieku
  • prawidłowym oczyszczaniu skóry
  • stosowaniu peelingów i masek

Na rynku mamy szeroki wybór kosmetyków tego typu. Istnieje także bardzo dużo naturalnych możliwości pielęgnacji, o których napiszę Wam pojutrze :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Jak wyglądają święta Wielkanocne na diecie bezglutenowej?

Jak wyglądają święta Wielkanocne na diecie bezglutenowej?

Święta Wielkanocne tuż tuż. Z tej okazji przygotowałam dla Was odpowiedź na pytanie jak wyglądają święta na diecie bezglutenowej? 

Tak naprawdę nie wyglądają inaczej od tych, które spędzałam jeszcze rok temu. Jedyny element, który uległ zmianie to skład moich potraw, ponieważ nie zawierają już glutenu. Wszystkie tradycyjne Wielkanocne posiłki bardzo łatwo można przygotować w wersji bezglutenowej. Ponadto w sklepach dostępnych jest coraz więcej bezglutenowych produktów, także w ofercie świątecznej. W takim okresie najczęściej zamawiam gotowe produkty w jednym z moich ulubionych sklepów ze zdrową żywnością "Giełda Zdrowia" - o którym pisałam Wam tutaj -> Najlepsze sklepy ze zdrową żywnością w Łodzi, bądź wykonuję je samodzielnie. Pod tym względem mam także duże wsparcie m.in. w rodzicach, którzy dietę bezglutenową mają już opanowaną do perfekcji.

Pewne trudności pojawiają się natomiast, gdy święta spędzamy u kogoś kto takiej diety nie stosuje, a przede wszystkim niewiele o niej wie. W takim przypadku oczywiście dieta może okazać się problematyczna, gdyż wymaga pewnej organizacji, chociażby takiej jak zaopatrzenie się we własne gotowe dania, bądź poinstruowanie innych jak należy takie dania przygotować :) ale... to nie jest koniec świata. Tym bardziej, że święta są okresem który spędzamy w gronie bliskich osób.

A teraz...

Chciałabym Wam życzyć zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt,
a zaraz po... oczywiście zapraszam Was
na mojego bloga :)

A wy jak spędzacie święta??



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Co robić, aby mieć piękne włosy? - pielęgnacja

Co robić, aby mieć piękne włosy? - pielęgnacja

Ostatnio napisałam Wam artykuł na temat -> Co robić, aby mieć piękne włosy - dieta. Dziś czas na pielęgnacje. Jeśli nie czytaliście poprzedniego wpisu, warto to nadrobić, gdyż obecny wpis jest kontynuacją :) Tak jak pisałam wcześniej, pierwszym i najważniejszym elementem, który może nam zapewnić piękne włosy jest zdrowa, racjonalna dieta. Dopiero potem, kolejnym krokiem jest pielęgnacja. 

Jeżeli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne mamy ich naprawdę szeroki wybór - szampony, odżywki, maski. Każdy może więc łatwo znaleźć coś odpowiedniego dla swojego rodzaju włosów. Ważne jest, aby swojej pielęgnacji nie opierać tylko i wyłącznie na tych kosmetykach. Warto odżywiać swoje włosy także naturalnymi produktami.

Moimi ulubionymi zdecydowanie są:
  • olej rycynowy (przy regularnym stosowaniu następuje zahamowanie wypadania włosów, wzmocnienie, nawilżenie, nabłyszczenie oraz nadanie im gęstości)
  • olej kokosowy (ma działanie silnie nawilżające i odżywiające włosy, zapobiega wypadaniu, włosy stają się miękkie, nie rozdwajają się) 

Ponadto warto zwrócić uwagę na:
  • keratyna (nadaje włosom objętość, sprężystość, elastyczność, miękkość, przywraca blask, zapewnia właściwy poziom nawilżenia, idealnie sprawdza się przy włosach zniszczonych, silnie przesuszonych i uszkodzonych)
  • olej arganowy (pięknie nabłyszcza, dba o stan i żywotność włosów, a także zapobiega rozdwajaniu się końcówek) 
  • jedwab (wygładza strukturę włosów, nadaję im miękkość, zapobiega utracie wilgoci, chroni przed zanieczyszczeniami środowiska, sprawia, że włosy się nie elektryzują, zapobiega ich rozdwajaniu)

Olejków, którymi możemy pielęgnować włosy jest bardzo dużo. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że nie wszystkie nadają się do każdego rodzaju włosów, a ich zbyt obfite stosowanie może przynieść niekorzystne skutki. 

Poza tym...

Kluczowa w przypadku pielęgnacji jest także częstotliwość mycia włosów. Nie powinno się robić tego zbyt często, ponieważ włosy są wtedy narażone m.in. na uszkodzenia, utratę wilgoci, przesuszenie. Niestety swoje włosy myje codziennie i nie wyobrażam sobie innej możliwości. Staram się to zrekompensować ograniczeniem używania suszarki, choć nie zawsze mi się to udaje :) Na co dzień za to, nie prostuję włosów, ani nie używam innych elektrycznych sprzętów do ich stylizacji :)

Przedstawiam Wam zdjęcia, kosmetyków których aktualnie używam. Z każdego z nich jestem bardzo zadowolona, dzięki nim włosy są miękkie i nawilżone, a w dodatku cudownie pachną  :)


Odżywka nawilżająca z olejkiem kokosowym i masłem shea - Marc Anthony


Spray do włosów z olejkiem kokosowym CocoLoco Lee Stafford

Przygotowałam dla Was również 3 naturalne sposoby pielęgnacji włosów, które mają o wiele lepsze działanie na nasze włosy niż nie jeden drogeryjny kosmetyk. Myślę, że warto znać przepisy na takie domowe kosmetyki :) Co prawda nie wszystkie z nich stosuję, ale chętnie wypróbuję w najbliższym czasie, gdyż czytałam o nich same pozytywne opinie :) 

1. Wzmacniająca maska zapobiegająca wypadaniu włosów, bogata w cenne dla włosów witaminy i kwasy tłuszczowe

Składniki:
  • 2 żółtka z jajek od kur z ekologicznej hodowli 
  • 2 łyżki oleju roślinnego (np. oliwa z oliwek, olej arganiowy, rozgnieciony miąższ z awokado)
Sposób przygotowania:
Żółtko mieszamy z olejem roślinnym, do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Następnie nakładamy odżywkę na skórę głowy, oraz otulamy ją czepkiem i podgrzanym ręcznikiem. Maskę po godzinie spłukujemy, włosy myjemy szamponem. Aby uzyskać pożądane efekty, maskę należy stosować raz w tygodniu. 

2. Odżywka przeciw wypadaniu włosów

Składniki:
  • sok z czarnej rzepy
Sposób przygotowania: 
W sokowirówce bądź innym tego typu urządzeniu, wyciskamy sok z dokładnie umytej czarnej rzepy. Otrzymana ilość soku wystarcza na jedno użycie. Soku nie należy przechowywać w lodówce, gdyż traci wtedy swoje właściwości. Następnie wcieramy sok w skórę głowy na godzinę przed jej myciem. Podczas tego zabiegu może pojawić się uczucie lekkiego pieczenia, które świadczy o aktywnym działaniu składników odżywczych. W soku z czarnej rzepy znajdują się substancje bakteriobójcze, białka, enzymy, magnez, potas i wiele innych substancji mineralnych. Jest to bomba witaminowo-mineralna zapobiegająca wypadaniu włosów.

3. Moc rumianku, pokrzywy, lipy, szałwii - wzmacnianie cebulek włosów

Składniki: 
  • 2 łyżeczki zmielonych kwiatów rumianku polnego/pokrzywy/lipy/szałwii
Sposób przygotowania:
Przygotowany rumianek(bądź inny składnik z wymienionej listy) zalewamy pół szklanki wrzątku i odstawiamy na noc. Następnie odcedzamy, ostudzamy. Dla lepszych efektów uzyskaną substancję można połączyć z miodem. Odżywkę stosujemy na lekko osuszone, umyte włosy, zwłaszcza na skórę głowy. Głowę owijamy ręcznikiem, który zdejmujemy po minimum 30 minutach. Następnie spłukujemy wszystko letnią wodą. Odżywkę stosujemy w zależności od rodzaju włosów - raz w tygodniu w przypadku włosów przetłuszczających się,  dwa razy w tygodniu w przypadku włosów suchych, zniszczonych i łamliwych. Należy wziąć pod uwagę, że zioła te mogą zmienić nieco kolor włosów - przyciemnić je bądź rozjaśnić. 

Ponadto zioła takie jak: rumianek, szałwia, pokrzywa, lipa - nadają się także do picia. Ich systematyczne spożywanie ma także bardzo odżywcze działanie na włosy, jak i cały organizm.

A jak wygląda Wasza pielęgnacja, stosowałyście kiedyś takie domowe maski? 


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Co robić, aby mieć piękne włosy? - dieta

Co robić, aby mieć piękne włosy? - dieta

Cześć :) Dziś chcę Wam opisać kilka sposobów, które zagwarantują Wam zdrowe i piękne włosy. Myślę, że każda kobieta szuka takiej recepty i marzy o tym, aby jej włosy były jak najbardziej gęste, zdrowe i piękne :) Osobiście bardzo lubię pielęgnować swoje włosy i chętnie podzielę się z Wami swoimi metodami. Dodam, że moje włosy są proste i nigdy ich nie farbowałam. Aktualnie są dość długie i cały czas je zapuszczam.



Włosy mają to do siebie, że starzeją się razem z nami. Dlatego naturalne jest, że z czasem tracą na objętości, wypadają, stają się cieńsze czy mniej lśniące. Ale bez obaw, istnieją sposoby na to, aby jak najbardziej opóźnić ten proces.

Pielęgnację włosów przede wszystkim należy zacząć od oceny stanu włosa. Tak naprawdę na podstawie jakości naszych włosów możemy zaobserwować w jakim stanie jest nasz organizm :) Jeżeli jesteś młody/młoda, a mimo to Twoje włosy są cienkie, łamliwe, mają po rozdwajane końce, wypadają, nie mają połysku są suche czy matowe - jest to sygnał, że z Twoim organizmem nie jest do końca wszystko ok i warto zrobić podstawowe badania. Takie objawy mogą świadczyć chociażby o anemii.  W takim przypadku nawet najdroższa pielęgnacja - maski czy odżywki nic nie pomogą. Przede wszystkim trzeba zacząć od leczenia i pokonania dolegliwości. Na wygląd naszych włosów w znacznej mierze mają wpływ geny - jednak nie można genami tłumaczyć tego, że włosy nagminnie wypadają, łamią się czy są niezdrowe.

W sukcesywnej pielęgnacji bardzo duże znaczenie ma dieta. To jak się odżywamy. Jeżeli nie dbamy o  zdrowe żywienie, jemy nieprzemyślanie, mamy dietę opartą na przetworzonych produktach, pełnych cukrów, konserwantów oraz słodyczy i fast foodów - nie oczekujmy, że po takiej diecie będziemy mieli piękne i gęste włosy. Taka dieta nie jest odżywcza dla naszego organizmu wręcz przeciwnie. Oczywiście można jeść byle co, kupować kolejną drogą maskę, gwarantującą większą objętość, albo doczepić sobie sztuczne włosy, ale to nie zmieni stanu włosów. To tzw. leczenie objawów, a zdecydowanie ważniejsze jest leczenie skutków i zapobieganie.

Błędy żywieniowe, które negatywnie wpływają na stan włosów to:
  • picie mocnej herbaty, kawy
  • picie alkoholu
  • potrawy oparte na tłuszczach zwierzęcych: frytki, hot-dogi, hamburgery itp.
  • nadmiar cukru, słodyczy, białego pieczywa(gluten)

A więc co jeść, aby mieć piękne włosy?

Szczególnie ważna jest dieta bogata w witaminy. Najważniejsze z nich to:
  • witamina A (retinol) - znajdziemy ją w produktach pochodzenia zwierzęcego m.in. w mleku, wątróbce, tranie, a także w owocach w wersji prowitaminy A - beta-karotenu  czyli w marchwi, brzoskwiniach, morelach czy zielonych warzywach
  • witamina E (tokoferol) - występuje w olejach roślinnych, różnego rodzaju kiełkach czy w liściach roślin zielonych
  • witaminy z grupy B - obecne w wątróbce, rybach, drobiu, jajach, nasionach roślin strączkowych, produktach pełnoziarnistych 
  • witamina C (kwas askorbinowy) - znajdziemy ją głównie w świeżych warzywach i owocach

Kolejnym ważnym aspektem są minerały:
  • żelazo - jest to minerał, którego kobietom najczęściej brakuje. Jego niedobory m.in. doprowadzają do złego stanu i wyglądu włosów. Dlatego szczególnie ważne w przypadku pielęgnacji włosów jest dbanie o jego prawidłowy poziom. Duże ilości żelaza znajdziemy w mięsie (szczególnie czerwonym), warzywach zielonych, burakach, orzechach, suszonych owocach, kaszy jaglanej i kaszy gryczanej 
  • cynk - występuje w chudych mięsach, rybach, jajach czy orzechach
  • miedź - obecna w orzechach i zielonych warzywach

Polecam także:
  • Picie naparu z pokrzywy - ma  bardzo odżywcze działanie, nadaje włosom witalność, zapobiega łysieniu, przyśpiesza porost nowych włosów

To są oczywiście tylko niektóre produkty. Najprościej ujmując, dieta musi być jak najbardziej różnorodna, kolorowa oparta na naturalnych składnikach odżywczych. Dzięki temu na pewno nasze włosy będą odpowiednio odżywione, a ich wypadanie mocno ograniczone. Zachęcam Was do zajrzenia do wpisów -> Skuteczne zasady zdrowego stylu życia i SUPERFOODS czyli naturalne preparaty leczniczeOpisany przeze mnie styl życia ma bardzo korzystny wpływ na wygląd włosów, a dzięki superfoods uzupełnicie swój organizm w bardzo wartościowe składniki odżywcze. 

Poza dietą silne działanie wpływające na włosy ma także stres oraz czynniki środowiskowe. Dlatego oprócz dbania o sposób żywienia, warto także zadbać o swoje samopoczucie i odpoczynek. Zrelaksować się, a przede wszystkim odreagować nagromadzony stres, który w negatywny sposób wpływa na funkcjonowanie całego organizmu.

Kolejną część skutecznych sposobów  na piękne i gęste włosy udostępnię pojutrze.
Druga część będzie opierała się na pielęgnacji :)

Jestem ciekawa czy uwzględniacie dietę przy pielęgnacji włosów, a może poprzestajecie tylko na kosmetykach? Chętnie poznam Waszą opinię :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Paleta do makijażu - doskonały pomysł na prezent

Paleta do makijażu - doskonały pomysł na prezent

Dziś dla odmiany postanowiłam napisać coś urodowego - wyłącznie dla kobiet :) Choć Panowie mogą się oczywiście zainspirować, gdyż myślę, że to o czym tutaj napisałam jest także doskonałym pomysłem na prezent.

Chcę Wam dziś polecić paletę do makijażu z Sephory,        
a mianowicie:

Brilliant Makeup Palette 



Paleta ta zawiera:

  • 72 cienie do powiek
  • 18 eyelinerów w kremie
  • 32 błyszczyki/pomadki
  • 8 różów/bronzerów
  • 2 pudry/bazy

Czyli bardzo szeroką gamę produktów i kolorów. W palecie znajdują się kolory odpowiednie do makijażu dziennego, jak i te bardziej rozświetlone - idealne na wieczorne wyjście. 




Osobiście paletę posiadam już ponad rok i mimo systematycznego i długiego terminu użyteczności jeszcze przez dłuższy czas będę z niej korzystać. Najbardziej przypadły mi do gustu cienie do powiek. Ich jakość jak i pigmentacja jest mocno zadowalająca. Dzięki nim można stworzyć niezliczoną ilość pięknych makijaży oczu :) 

Poza tym paletka posiada cudowne opakowanie, myślę, że nie jednej kobiecie przypadnie do gustu, ponieważ ma wyjątkowy kształt diamentu. Nie jest zbyt duża dlatego, także idealna na podróż. Według mnie jest to paletka dla kobiet, które cenią sobie nienaganny wygląd, przyzwoitą jakość i uwielbiają bawić się makijażem. 

Nie wiem czy opisana przeze mnie wersja znajduję się jeszcze w sprzedaży, gdyż z tego co się orientuję paletki te dostępne są w okresie świątecznym w sieci sklepów Sephora i co roku mają nową wersję opakowania, którą charakteryzuję coś nowego - zgodnego z obecnymi trendami.


Odkąd zaczęłam swoją "przygodę" z tą paletą przepadłam - jestem z niej bardzo zadowolona i na ten moment nie wyobrażam sobie stosowania innej. Gdy wykorzystam już moje dotychczasowe cienie, mam w planie zakupić kolejną tego typu paletę, choć nie ukrywam, że kuszą mnie jeszcze palety Too Faced i Naked :) 

A Wam jakie cienie/palety przypadły do gustu? Co polecacie?

Jakiś czas temu pisałam również o moich zakupach kosmetycznych m.in. o jednym z lepszych podkładów do twarzy


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Z cyklu - bezglutenowy wyjazd. Nasze piękne polskie pomorze!

Z cyklu - bezglutenowy wyjazd. Nasze piękne polskie pomorze!



Dziś mam dla Was kolejny wpis na temat mojego bezglutenowego wyjazdu. W ostatnie wakacje zwiedzałam wraz z chłopakiem pomorze, byłam między innymi we Władysławowie, Spocie, Gdyni, Gdańsku, Jastarni, Juracie, Helu, Jastrzębiej Górze w drodze powrotnej zwiedziłam także Malbork i Toruń. Jako miejsce noclegowe wybraliśmy Władysławowo. Osobiście uważam, że miasto to, jest fajnym punktem wypadowym do zwiedzania pomorza, ponieważ wszędzie jest dosyć blisko. Jednak osobom, które lubię przebywać blisko natury - odradzam dlatego, że to tak naprawdę blokowisko, w dodatku dość zatłoczone. Mnie z odwiedzanych miejsc oprócz Sopotu, Gdyni czy Gdańska, które są wizytówką naszego pomorza, urzekła Jastarnia i Jastrzębia Góra. Plażę w Jastarni, uważam, zaś za jedną z piękniejszych nad polskim morzem. 

Wszystkim, planującym pobyt we Władysławowie serdecznie polecam Wille Rodos, która jest podzielona na dwa kompleksy, my posiadaliśmy pokoje w części Rodos II. Nie mieliśmy i nie mamy do miejsca pobytu żadnych zastrzeżeń, wręcz przeciwnie :) Willa może nie jest położona blisko plaży, ale dla mnie osobiście, nie jest to żadnym problemem, ponieważ lubię spacerować.

Tak jak pisałam we wcześniejszym wpisie na temat wyjazdu do Zakopanego ->Bezglutenowy wyjazd w góry. Przed podróżą warto zorientować się co do dostępnych restauracji, które w swojej karcie uwzględniają dania bezglutenowe. Jest to znaczne ułatwienie. Ponadto na wyjazd zabieram ze sobą bądź kupuję na miejscu, różne przekąski jak musli, owoce, warzywa, orzechy, wafle ryżowe itp. Tak naprawdę w każdym większym markecie bądź w sklepach sieci Rossmann znajdziemy zdrowe i bezglutenowe przekąski.

Podczas całego pobytu dieta bezglutenowa nie sprawiła mi najmniejszego problemu, większość odwiedzanych przeze mnie restauracji była dobrze zaznajomiona z dietą, co mnie też bardzo pozytywnie zaskoczyło.

Jako sprawdzone miejsce polecam, restaurację Papaj w Jastrzębiej Górze. Co prawda w  menu nie ma oznaczonych dań bezglutenowych, ale obsługa jest bardzo uświadomiona w diecie. Z menu spokojnie można coś wybrać, ja najczęściej oczywiście wybierałam rybę :) 

Cały wyjazd oczywiście, uważam za udany. Z dietą jak możecie zauważyć większych problemów nie ma, choć zdarzają się sytuację kiedy mówię, że jestem na diecie, a pada pytanie czy uległam modzie? Na początku takie pytania mnie mocno irytowały, teraz mam świadomość tego, że wiele osób na temat glutenu jak i samej diety nie ma zbyt dużego pojęcia. W takich sytuacjach staram się więc rozjaśnić sytuację. Dodam, że nie należę do osób, które ulegają jakimkolwiek wpływom. Nigdy też nie podążałam za żadną modą, ani za "tłumem" raczej jestem indywidualistką i chodzę własnymi ścieżkami, tym bardziej jeśli chodzi o temat jakim jest odżywianie  :-)

A teraz zostawiam Was, ze zdjęciami z mojego wakacyjnego wyjazdu, miłego oglądania :-) 

Pamiątki z podróży - nie wiem jak wy ale ja z każdej choć najmniejszej podróży, muszę przywieźć ze sobą kartkę pocztową i magnes :)

Jedna z najpyszniejszych kokosanek jakie jadłam - Atelier smaku Gdynia

 Lubię Coste między innymi dlatego, że w swojej ofercie ma sporo produktów bezglutenowych. 
Najbardziej lubię ciasto brownie, choć w tej wersji jadam sporadycznie ze względu na skład

 Smażalnia ryb Fala -> Hel

Niezastąpione podczas podróży Quickery - dania bezglutenowe 

Jedna z najbardziej ulubionych przeze mnie wersji owsianki :D Własna receptura :D Owsianka, borówki amerykańskie, mleko kokosowe, nasiona chia, orzechy nerkowca, cynamon, kurkuma, ostropest plamisty, siemię lniane, od czasu do czasu kostka gorzkiej czekolady :D Polecam coś pysznego <3

Czasem jak widzicie wybieram gotową wersję...

 Jastarnia

 Władysławowo

Gdynia

 Sopot



 Jastrzębia Góra

 Podczas pobytu w Jastarni spotkałam Szusz 
Możecie ją znaleźć na youtube -> Szusz


 Hel
 Jastarnia
Świeżo wyciskane soki pomarańczowe :D <3

Gdańsk zwiedzaliśmy w dniu pogrzebu Inki i Zagończyka. Jak widzicie ulice były pełne ludzi. 


 Malbork
 Toruń

Jastarnia <3

 Przekąski na plażę :D

 Gdańsk


To by było na tyle, do następnego :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger