Bezglutenowy wyjazd w góry - Zakopane

Bezglutenowy wyjazd w góry - Zakopane

Bezglutenowy wyjazd niezależnie w jakie miejsce, wiąże się z odpowiednią organizacją, nieco trudniejszą od osób, które tej diety nie wymagają. Aktualnie moje bezglutenowe wyjazdy miały miejsce na terenie naszego kraju i na podstawie tego przedstawię Wam moje refleksje.

Na początku myślę, że rozwieje obawy wszystkich, którzy takiego wyjazdu się obawiają. Całkiem niepotrzebnie... jeżeli odpowiednio wcześniej się na taki wyjazd przygotujemy. Przede wszystkim polecam rozejrzeć się czy w miejscu, w którym będziemy przebywać znajdują się restauracje, w których serwowane są dania bezglutenowe. Z moich obserwacji wynika, że praktycznie każda "lepsza" restauracja, jest z dietą bezglutenową zaznajomiona i bardzo często w swojej karcie uwzględnia dania bez produktów alergicznych. Dużym ułatwieniem jest strona MENU BEZ GLUTENU  na której znajdziemy wykaz restauracji, hoteli itp. które są w 100% przystosowane dla osób na diecie bezglutenowej. Taka restauracja, czy sam hotel w znacznym stopniu uprzyjemniają pobyt, gdyż pozbywamy się stresu związanego z szukaniem restauracji, która nam takie danie przygotuje.

Bardzo często tak się zdarza, że kelner czy kucharz nie mają pojęcia na temat diety, trzeba być więc czujnym. Co w przypadku, jeżeli jedziemy w miejsce gdzie bezpiecznego miejsca nie ma?? Nic straconego. W takim przypadku najlepiej zarezerwować sobie nocleg z wyposażeniem kuchennym bądź wziąć ze sobą różne przekąski, czy gotowe produkty m.in. owoce, warzywa, chleb, jogurty, mleko roślinne, musli, orzechy, wafle ryżowe, soki, budynie, kisiele itp. Dla mnie wybawieniem w takim momencie jest także Quicker - gotowe danie czy bezglutenowe zupy krem ( znajdziecie je w każdym Rossmannie, polecam!) Nie musimy bać się, też restauracji o ile nie są to przydrożne bary ;-) Według mnie bezpiecznym posiłkiem będzie grillowana ryba (przeważnie grillowane są w folii aluminiowej i tak ma właśnie być :), gotowane bądź pieczone ziemniaki czy warzywa pod postacią surówek bądź gotowane na parze. Podobnie jest z filetem z kurczaka.

Ważne, jest natomiast, aby uprzedzić kelnera o diecie, poprosić o zachowanie ostrożności w przygotowaniu, oraz dla własnego bezpieczeństwa zrezygnować z przypraw. W przypadku herbat, zawsze można poprosić o szklankę gorącej wody, a własną herbatę można mieć ze sobą. Pamiętajcie również, że nie samym jedzeniem człowiek żyję i jedzenie to jedynie dodatek w czasie podróży! Wyjeżdżamy, żeby coś zwiedzić, zobaczyć, także dla wspomnień, mile spędzonego czasu w fajnym towarzystwie.

Gdy miałam przed sobą pierwszą bezglutenową podróż, nie ukrywam było mi dość ciężko. Przede wszystkim było mi żal tego, że już nie wejdę do pierwszej lepszej restauracji, nie wybiorę sobie pierwszego lepszego dania, nie będę cieszyła się tym samym smakiem z bliskimi mi osobami. Teraz już się z tym oswoiłam, do każdego wyjazdu podchodzę bardzo indywidualnie, traktuje to niejako jak wyzwanie. Ciszy mnie fakt, że coraz więcej restauracji w swojej karcie uwzględnia dania bezglutenowe, a osobiście ogromną satysfakcję sprawia mi sam fakt, że odżywiam się dużo zdrowiej niż kiedyś. Mam także, inne podejście do jedzenia, uważam je za ważną część życia, ale nie najważniejszą, traktuje je jak "paliwo" dla mojego organizmu. Staram się więc, żeby było jak najbardziej wartościowe. 

Co do Zakopanego... jeżeli zajrzycie na stronę MENU BEZ GLUTENU znajdziecie tam kilka bezglutenowych pozycji. Jeżeli chodzi o moją dietę to jestem póki co, nadal trochę na tym punkcie przewrażliwiona, nieufna i bardzo uważnie podchodzę do bezglutenowych dań. Na swoim wyjeździe byłam w gronie bliskich mi osób, które nie wymagają diety, korzystałam jak wszyscy z "krupówkowych" restauracji.

W szczególności polecam restaurację Pstrąg górski, znajdującą się praktycznie na początku Krupówek. Tam zauważyłam największe zaznajomienie z dietą bezglutenową. Co nie oznacza, że w innych restauracjach tak nie ma, po prostu trzeba pytać...:) Poza tym miałam ze sobą różne swoje przekąski, które wymieniłam wcześniej. Cały wyjazd uważam, za bardzo udany, mam też nadzieję, że w tym roku opiszę Wam bezglutenowy wyjazd zagraniczny. Z tego co się już zorientowałam bardzo dużo hoteli oferuje dietę bezglutenową. Także... chyba czas pomyśleć o wakacjach.... a Wam zostawiam kilka typowo górskich fotek...:-)












Pozdrawiam Was serdecznie! Paulina :)



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.


Dieta bezglutenowa - dlaczego jestem na diecie?

Dieta bezglutenowa - dlaczego jestem na diecie?


Dieta bezglutenowa ostatnio stała się baaardzo popularna, promowana  m.in. przez Annę Lewandowską, Roberta Lewandowskiego, Agatę Młynarską. Zorientowani wiedzą dlaczego, niezorientowani uważają ją za kolejny wymysł - modę. Wiele osób niestety nie zdaję sobie sprawy, jakie konsekwencje i szkody dla organizmu przynosi gluten.

W moim przypadku tak też się stało, nie uległam modzie, po prostu mój organizm, jak i organizm wielu z Was nie toleruje glutenu. Skutki tej nietolerancji w zależności od indywidualnych predyspozycji są różne, mniej lub bardziej groźne. Nie chcę Was zanudzać wywodami na temat szkodliwości glutenu, nie jestem też lekarzem. Chcę Was tylko uświadomić w tym, że dieta bezglutenowa, nie jest kolejną dietą cud, tylko koniecznością dzięki której, wiele osób nietolerujących glutenu czuje się po prostu lepiej.

Zachęcam Was do zapoznania się z artykułem zamieszczonym w magazynie Uważam Rze: Chleb zabija powoli. Myślę, że temat glutenu jest tam wyczerpująco opisany, przedstawia szokujące fakty, o których założę się, że wielu z Was nie ma pojęcia (ja kiedyś też nie miałam). Nie mam zamiaru kogoś zmuszać do przestrzegania tej diety, uważam, że  jest to indywidualna decyzja i każdy ma prawo do decydowania o sobie. Moją decyzją jak i zaleceniem lekarzy jest przestrzeganie diety bezglutenowej. Wcześniej jak większość ludzi w moim wieku jadłam wszystko. Moja dieta była pełna, fast foodów czy słodyczy. Gdy dowiedziałam się,  że muszę przejść na dietę bezglutenową był to dla mnie szok i niedowierzanie.. ale jak to?? do tej pory jadłam wszytko i było ok, a teraz?

Początki były dla mnie ogromnie trudne. Cała organizacja związana z przejściem na dietę jest procesem czasochłonnym, i czas odgrywa w tym przypadku istotną rolę. W miarę jego upływu, zaczynałam akceptować obecną sytuację. Aktualnie dieta nie sprawia mi najmniejszego problemu, cieszę się, że odżywiam się zdrowo. Poprzez ten czas, moja wiedza na temat glutenu skoczyła z poziomu niskiego na bardzo wysoki.

W całej tej diecie widzę tylko dwa minusy: niską świadomość społeczeństwa w rozumieniu diety oraz śladowe ilości glutenu występujące dosłownie wszędzie, nawet tam gdzie w ogóle nie powinno ich być. Stąd ciężko bywa w przypadku jedzenia w innym miejscu niż we własnym domu. Szczerze liczę, że z biegiem czasu ulegnie to wszystko poprawie, gdyż z każdą chwilą na rynku można znaleźć coraz więcej produktów bezglutenowych. Nie ma już chyba marketu, w którym nie było by działu z żywnością bezglutenową. Co do samych produktów, wypowiem się na temat ich zdrowotności w którymś z następnych postów, gdyż jest to temat dość obszerny.

Oczywiście można stosować dietę bezglutenową, opierającą się na masie przetworzonych produktów prosto ze sklepu, ale czy taka dieta jest zdrowa? Raczej nie. Ja rekomenduje zdrową dietę, stąd staram się aby moja bezglutenowa dieta była jak najmniej przetworzona, ale nie podchodzę do tego restrykcyjnie. O dalszych moich przemyśleniach napiszę wkrótce.



Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.

Poznajmy się

Poznajmy się

Witam Was :) Dzisiaj opowiem Wam trochę o sobie. Nazywam się Paulina, mam 24 lata, pochodzę z okolic Łodzi. Aktualnie jestem studentką studiów dziennych II stopnia - magisterskich. Studiuję Zarządzanie Zasobami Ludzkimi i obecnie to w większości zajmuje mój czas. Skąd pomysł na prowadzenie bloga? Po pierwsze lubię pisać, sprawia mi to dużą przyjemność, po drugie od dawna taki plan krążył po mojej głowie i w końcu postanowiłam zabrać się za jego realizację :)  Moja dieta i styl życia w ciągu 2016 roku zmienił się diametralnie, gdyż od kwietnia 2016 jestem na diecie bezglutenowej i myślę, że wielu z Was to może zaciekawić. Ponadto oprócz zdrowia, chętnie poruszę temat rozwoju osobistego i zawodowego. Kolejną moją ogromną pasją są podróże, w większości są to jednak marzenia, które powoli realizuje :) Na chwilę obecną udało mi się poznać grecką wyspę Zakynthos, o której też na pewno Wam opowiem. Teraz dodatkowo stoi przede mną wyzwanie: jak korzystać z uroków podróży będąc na diecie bezglutenowej? Jeżeli chcecie się przekonać jak sobie radzę, a przy okazji dowiedzieć się jeszcze wielu innych ciekawych rzeczy... - zapraszam Was do śledzenia mojego bloga. 


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.


Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger