Czy dzięki diecie bezglutenowej można schudnąć?

Czy dzięki diecie bezglutenowej można schudnąć?

Czy dzięki diecie bezglutenowej można schudnąć? To pytanie często pada od Was i gdzieś w sieci. Bardzo wiele osób szuka sposobu na szybkie schudnięcie, poszukując diety CUD i za taką znaczna część uważa dietę bezglutenową. Jaka jest prawda? Część z Was pewnie rozczaruję. Dieta bezglutenowa nie jest dietą odchudzającą. 


Jeśli zależy nam na pozbyciu się zbędnych kg, przede wszystkim powinniśmy zmienić nawyki żywieniowe i wcielić je na stałe w swoje życie. Każda cudowna dieta obiecująca szybkie schudnięcie nie da nam stałych efektów, lecz dodatkowo może wpłynąć negatywnie na nasze zdrowie. Stosowanie takich diet to błędne koło. Nie ma drogi na skróty, aby uzyskać piękną sylwetkę trzeba też "pięknie" się odżywiać i potraktować to jako stały rytuał -> styl życia. W odchudzaniu najważniejsza jest przede wszystkim zdrowa dieta i aktywność fizyczna, a także pozytywne nastawienie, które przyda się podczas często czasochłonnej drogi do wymarzonej sylwetki.

Dieta bezglutenowa może wpłynąć na korzystną zmianę naszej sylwetki -> to fakt. Powód jest wręcz oczywisty, odstawiając gluten w pierwszej kolejności rezygnujemy z białego pieczywa i makaronów czyli tego co jest wysoko kaloryczne i zapychające. Po odstawieniu tych produktów waga szybko idzie w dół. Sama tego doświadczyłam przechodząc na dietę bezglutenową. Wynikało to jedynie z tego, że na początku jadłam zbyt mało kalorycznie - nie uzupełniałam jakoś znacząco strat węglowodanowych. Natomiast, gdy opanowałam kaloryczność posiłków, moja waga wróciła do wcześniejszej i cały czas się utrzymuje na takim samym poziomie. 

W moim przypadku dieta więc działa na sylwetkę (i nie tylko)  jak najbardziej korzystnie, ale nie jest to zasługa wyłącznie samej diety bezglutenowej, lecz zmiany stylu życia i odżywiania. Co najważniejsze nie jest to więc chwilowa zmiana diety, tylko zmiana stylu życia, która trwa już ponad 1,5 roku. Zastosowanie więc diety bezglutenowej w sposób "doraźny", aby szybko pozbyć się zbędnych kilogramów - nie da stałych efektów jeżeli będzie to zmiana chwilowa. Po wróceniu do swoich wcześniejszych nawyków żywieniowych waga bardzo często wraca do swojej poprzedniej normy. 

Przyznam się, że nigdy nie miałam problemów z nadwagą, ale doskonale rozumiem osoby zmagające się z tą niedogodnością. Osobiście uważam, że ważniejsze od ładnej figury jest zdrowie i to ono powinno być priorytetem. Bardzo wiele osób wizualnie otyłych jest także niedożywionych(!) - organizm nie posiada wystarczającej ilości niezbędnych składników odżywczych. Wynika to głównie z prowadzenia niezdrowego stylu życia, jedzenia mnóstwa przetworzonych produktów, a także towarzystwa stresu, którego w obecnych czasach dość ciężko uniknąć.

Tak naprawdę ani nadwaga, ani zbytnia szczupłość nie jest dobra i może doprowadzić do wyniszczenia organizmu. Idealnie jeśli nasza waga mieści się w normie BMI, którą łatwo można wyliczyć samodzielnie. Istotnym krokiem w drodze do wymarzonej sylwetki, jest skontrolowanie swojego stanu zdrowia, a następnie podjęcie dalszych działań, w unormowaniu stanu zdrowia, gdyż wiele schorzeń w znacznym stopniu wpływa na trudność w pozbyciu się zbędnych kg. 

Osobiście jestem przeciwniczką wszelakich diet CUD, które dają więcej szkód niż pożytku. Podstawą jest zdrowa zbilansowana dieta. W przypadku jakichkolwiek problemów zdrowotnych swoje zmagania z wagą najlepiej poprowadzić z dietetykiem, który odpowiednio dopasuje dietę.

Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości, a wszystkim osobom planującym przejście na dietę bezglutenową w celu szybkiego schudnięcia - zdecydowanie odradzam ten pomysł.

Jestem bardzo ciekawa co wy myślicie na ten temat?

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Filmy 2017, które oglądałam i polecam cz. I

Filmy 2017, które oglądałam i polecam cz. I

Jakiś czas temu na Facebooku i Instagramie zrobiłam ankietę na temat interesujących Was wpisów na blogu, zdecydowana większość z Was, chciała abym pisała również na tematy niezwiązane z dietą bezglutenową. Z tego względu zapraszam Was na nowy i nieco inny wpis, z którego mam nadzieję skorzystacie podczas zimowych wieczorów... :)

*na zdjęciu łódzka manufaktura i kino Cinema City

Osoby, które mnie znają doskonale wiedzą, że bardzo lubię chodzić do kina i raczej nie omijam aktualnych premier. Nie lubię oglądać filmów w domu, gdyż wtedy zbyt wiele rzeczy mnie rozprasza, a to co dzieje się na ekranie zaczyna mnie szybko nudzić. Dlatego jeśli mam ochotę obejrzeć jakiś film w miłym towarzystwie, wybieram się do kina.

Dziś mam dla Was 1 część filmów które oglądałam w 2017 roku. Kolejność filmów jest przypadkowa, tematyka zaś bardzo różnorodna. Zapraszam do oglądania :)

Klimatyczna Tarragona

Klimatyczna Tarragona

Czas na ostatni już wpis o wybrzeżu Costa Dorada, dziś chcę Wam zaprezentować piękną klimatyczną Tarragonę. Jeśli nie czytaliście i nie oglądaliście poprzednich wpisów serdecznie zapraszam do nadrobienia:

Wybierając do się do Katalonii - pierwsze miasto jakie chcemy odwiedzić to oczywiście Barcelona, mało kto kojarzy Katalonię z Tarragoną, która jest równie pięknym i wartym zobaczenia miejscem. 
Zapraszam Was do obejrzenia, krótkiej relacji z tej wycieczki :)


Tarragona jest bardzo nietypowym miastem tzw. "Rzymem" w Hiszpanii, gdyż słynie z wielu rzymskich pozostałości, których obecność przyczyniła się do wpisania Tarragony w 2000 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zabytkiem, który szczególnie polecam zobaczyć na własne oczy jest akwedukt rzymski, zwany diabelskim mostem, po katalońsku El Pont del Diable. Akwedukt ten dostarczał kiedyś wodę z odległego o ponad 30 km Gayo. Diabelski most ma 249 metrów długości, oraz 27 m wysokości w swoim najwyższym punkcie. 


Przyznam Wam szczerze, że z całej podróży widok ten sprawił mi chyba najwięcej radości. Sam spacer po akwedukcie był świetnym doświadczeniem. Mimo tego, że posiadam lęk wysokości - moje pragnienie spaceru po diabelskim moście, a wcześniejsze "wspięcie" się na niego było znacznie silniejsze.  


Także, jeżeli planujecie podróż do Hiszpanii w katalońskie rejony - zapiszcie sobie to miejsce. Gwarantuje Wam, że takich widoków nie zapomnicie już do końca życia :)




Jak możecie zauważyć El Pont de Diable jest całkowicie udostępniony turystom - nie ma żadnych opłat związanych z odwiedzeniem tego miejsca. Bez większych problemów można przejść cały akwedukt. Polecam jedynie zaopatrzyć się w wygodne buty, gdyż w przypadku zejścia z mostu jest momentami stromo i mało bezpiecznie.










Samo centrum Tarragony - jest bardzo klimatyczne. Zupełnie inne od Barcelony, którą zwiedzałam kilka dni wcześniej. Będąc tam czułam, że jestem w zupełnie innym miejscu, dało się to odczuć m.in. po całej architekturze miasta jak i kulturze bycia mieszkańców.


Większość Tarragońskich uliczek jest bardzo wąska i wysoko zabudowana, spacerując po tych ulicach czuje się niezwykłość tego miasta, świetnie się tam czułam :)


 W Tarragonie można zobaczyć naprawdę wiele pięknych budynków - jednym z nich jest powyższa katedra, którą w całej okazałości zobaczycie nieco niżej.


Nie będę ukrywać, ale architektura tego miasta po prostu mnie oczarowała! :) Pod każdym zdjęciem mam ochotę napisać Wam jak jest tam pięknie... Wybaczcie, za nadużywanie tego przymiotnika :)





Tutaj możecie zobaczyć najsławniejszy Tarragoński mural - znajdujący się nad pozostałościami rzymskiego cyrku


Cyrk - to w tym miejscu odbywały się kiedyś wyścigi rydwanów




Widoki na Morze Śródziemne


Amfiteatre Roma czyli miejsce dawnych walk gladiatorów...




4 flagi, czyli flaga Tarragony, Hiszpanii, Katalonii i Unii Europejskiej







Nie tylko Barcelona posiada "La Ramble" - znajdziemy ją także w Tarragonie



Tutaj możecie poznać bardzo znanego w Tarragonie - kastelersa czyli...


Pana, który wraz z innymi mężczyznami buduje żywą wieżę. Nie wiem czy wiecie, ale w Katalonii jest to bardzo popularna rozrywka. Katalończycy są z niej bardzo dumni, podkreślają wręcz, że Hiszpania ma korridę, a oni kastelersów :) 

Mam nadzieję, że podobała Wam się seria wpisów z mojej podróży do Hiszpanii. Głównie chciałam pokazać Wam jej fotograficzną relację, gdyż wychodzę z założenia, że informację odnośnie konkretnych zabytków możecie bez problemu znaleźć w sieci :) Co do Tarragony, dla mnie niewątpliwie jest ciekawym miastem, pełnym wyjątkowych zabytków, które warto zobaczyć. Mimo tego, że nie byłam jeszcze w Rzymie zwiedzając to miasto czułam się jakbym dokładnie w tym miejscu była, choć usilnie odganiały mnie od tych myśli hiszpańskie konwersacje :)

Jestem bardzo ciekawa czy ktoś z Was już był w Tarragonie? Jak wasze wrażenia?

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Co warto zwiedzić w Barcelonie ?

Co warto zwiedzić w Barcelonie ?

Zapraszam Was na przed ostatni już wpis z serii o wybrzeżu Costa Dorada, dziś chcę Wam zaprezentować Barcelonę. Jeśli nie czytaliście i nie oglądaliście poprzednich wpisów serdecznie zapraszam do nadrobienia:


Incola - bezglutenowy pewniak

Incola - bezglutenowy pewniak

Zaczynając dietę bezglutenową, szczególnie na początku trudno  odnaleźć się w produktach, które są dla nas bezpieczne i w 100 % bezglutenowe. Bardzo często opieramy się więc na produktach naturalnych, a do tych gotowych i przetworzonych podchodzimy dość sceptycznie. Na szczęście na naszym polskim rynku, coraz więcej powstaje firm, które chcą zadbać o bezglutenowych konsumentów i dostrzec nasze potrzeby, po których produkty bez obaw możemy sięgnąć ☺

Takim producentem bezglutenowej żywności jest właśnie firma Incola, o której kila razy już Wam  pisałam na Instagramie 😊 Jest to jedna z moich ulubionych marek. Dlaczego? Myślę, że z jednego bardzo ważnego powodu. Produkty tej marki praktycznie nie różnią się smakiem, ani konsystencją od tych powszechnie nam znanych "glutenowych". Krótko pisząc - są tak samo smaczne.

Czy warto zwiedzić stadion Camp Nou?

Czy warto zwiedzić stadion Camp Nou?

Z racji tego, że nie tylko jedzeniem człowiek żyje :) Dziś zapraszam Was na relację ze zwiedzania największego stadionu w Europie i zarazem jednego z większych na świecie -  czyli legendarnego stadionu Camp Nou leżącego w Barcelonie.

Większość z nas niezależnie od tego czy jest "kibicem" czy też w ogóle nie interesuje się piłką nożną, słyszała o drużynie FC Barcelona, która m.in. tam rozgrywa swoje mecze. Po murawie biegają znani wszystkim piłkarze tacy jak Messi, Pique, czy Suarez...



Hiszpania - raj dla osób będących na diecie bezglutenowej

Hiszpania - raj dla osób będących na diecie bezglutenowej

Ostatnio napisałam Wam pod jednym z Instagramowych wpisów co myślę, na temat diety bezglutenowej:

Dwa tygodnie temu, o tej porze wracałam z plaży... byłam w miejscu, które urzekło mnie pod wieloma względami. 🙂 Między innymi bardzo przypadła mi do gustu tamtejsza kuchnia, jak i wszechobecne dania czy produkty bezglutenowe 😄 Dieta bezglutenowa w naszym kraju niestety nie ma dobrej renomy... 😐 głównie jest kojarzona z modą, bądź z wielkimi ograniczeniami. Wiele osób nie potrafi sobie wyobrazić nie spożywania pszennego chleba, jakiegoś mięsa bez panierki, czy wypieku na pszennej mące🙂 i większość negatywnych opinii na temat diety, pada właśnie od nich 😬. Faktem jest, że chleb możemy zjeść wypiekany z innej mąki, mięso przyprawić aromatyczniej, a ciasto upiec z innych mąk i nie oznacza to od razu tego, że dieta bezglutenowa może zaszkodzić naszemu zdrowiu jak wiele "przeciwników" twierdzi. 😉 Tak naprawdę na świecie, jest sporo miejsc w których gluten jest spożywany w bardzo małych, a wręcz znikomych ilościach i sama dieta nie stanowi tam żadnego problemu, gdyż jest uznawana za coś naturalnego. Zdrowie tamtejszych ludzi ma się również bardzo dobrze 🙂. Osobiście mogłam się o tym przekonać i jak tylko znajdę trochę więcej czasu, na pewno napiszę Wam na ten temat wpis na bloga 🙂 Może ktoś z Was domyśla się co to za miejsce..? 😎

Ps. Moje wpisy nie mają na celu namawiania Was do zmiany diety (!). Głównie kierowane są do osób mających alergię na gluten, nietolerancję glutenu, celiakie, bądź z innych powodów są na diecie bezglutenowej. 🙂 Uważam, że dieta jaką stosujemy jest osobistą kwestią każdego z nas. Dzielę się z Wami wyłącznie własnym stylem żywieniowym i nie uważam go za jedyny i najlepszy z możliwych 🙂 Choć aktualnie dla moich potrzeb żywieniowych taki właśnie jest 🙂

Costa Dorada - złote wybrzeże Hiszpanii

Costa Dorada - złote wybrzeże Hiszpanii

Cześć! :) Dawno się tutaj nie odzywałam. Pochłonęły mnie wakacje, czas wolny oraz różne inne sprawy osobiste. Wszyscy, którzy obserwują stronę tego bloga na Instagramie i Facebooku mogli być ze mną w nieco bliższym kontakcie, gdyż tam odzywałam się znacznie częściej.

Jakiś czas temu wstawiłam na Instagramie, kilka zdjęć z mojego wyjazdu, który odbył się 3 tygodnie temu i obiecałam Wam, że tutaj nieco szerzej poruszę temat tej podróży, oraz opowiem Wam jak wyglądają zagraniczne podróże w kontekście -> diety bezglutenowej. W związku z tym przygotowałam dla Was serię wpisów, które będę udostępniała systematycznie raz w tygodniu. Dziś zapraszam Was na pierwszy z nich :)



Pewniak bezglutenowy - przesyłka od firmy Schar

Pewniak bezglutenowy - przesyłka od firmy Schar



Witam Was po dłuższej przerwie :) Dziś chcę polecić Wam kilka pewnych bezglutenowych produktów, które idealnie sprawdzą się w przypadku wyjazdów, czy bezglutenowych gości. Są to pewniaki, produkowane przez firmę, która wytwarza tylko i wyłącznie żywność bezglutenową.






Żywność bezglutenowa wielu osobom, kojarzy się z jedzeniem "gorszym" od tego powszechnie nam znanego, czyli po prostu mało smacznym. Tak naprawdę produkty te w większości, nie różnią się smakiem od tych tradycyjnych. Firmy produkujące bezglutenową żywność, bardzo przykładają się do tego, aby te produkty były jeszcze lepsze.

Obecnie na rynku możemy znaleźć coraz więcej odpowiedników znanych nam produktów i tak jak już Wam tutaj wspominałam, nie ma produktu, którego nie dałoby się odwzorować w wersji bezglutenowej.

Firmą, która udostępnia m.in. na naszym rynku takie produkty jest Schar. Firma ta, jest Włoskim producentem żywności. (W ramach ciekawostki dodam, że właśnie Włochy czy Hiszpania są idealnym miejscem dla osób będących na diecie bezglutenowej. Tam zaznajomienie z dietą jest znacznie większe niż u nas w Polsce, na rynku można znaleźć o wiele więcej produktów i większość restauracji oferuje w swoim menu dania bezglutenowe.) 

Wracając do samej firmy - Schar, wyróżnia ją m.in. to, że produkty są bardzo dobrze oznaczone odnośnie wszystkich alergenów. Osoby nietolerujący laktozy, uczulone tylko i wyłącznie na pszenice, czy mleko, jajka i soje - spokojnie znajdą coś dla siebie. W asortymencie znajdziemy również produkty bez konserwantów.

Wśród dostępnych produktów znajdziemy:
  • różnorodne chleby i pieczywa chrupkie: takie jak tradycyjne chleby, chleby tostowe, różnorodne bułki, bułki do hamburgerów czy hot dogów, spody do pizzy, tortille, sucharki, czy inne chrupkie przekąski i wiele innych
  • przekąski, ciastka i słodycze: czyli masa znanych wszystkim ciastek, od czekoladowych do maślanych, herbatników, krakersów, delicji, wafelków po różne ciasta, babeczki czy paluszki i precelki
  • makarony : każdy rodzaj od tych do zup po te do mięs 
  • dania gotowe : pizza, lasagne, tortellini, czy kluseczki w stylu leniwych, paluszki rybne, paluszki z kurczaka w panierce
  • mąki - mieszanki różnych mąk, idealne do pieczenia różnego rodzaju ciast, ciasteczek itp. oraz do przyrządzania makaronów czy naleśników itp dań
  • płatki - znane wszystkim płatki kukurydziane, musli czy czekoladowe kuleczki 

Całą rozpiskę dostępnych produktów, łącznie z ich opisami znajdziecie tutaj -> Schar

Produkty te znajdziecie w każdym większym markecie na dziale z bezglutenową żywnością np. w sieci Tesco, Carrefour, Kaufland, a także w każdym Rossmanie. Coraz częściej w Żabce i od niedawna na niektórych stacjach.

Ceny tych produktów nie należą do tanich, ale to się wiąże z ogółem cen bezglutenowej żywności dostępnej na naszym polskim rynku

Osobiście korzystam z tych produktów. Mąki tej firmy stały się stałym produktem w mojej kuchni, od czasu do czasu kupuję pieczywo czy makarony, a najczęściej przekąski w formie paluszków czy ciastek, które w niczym nie odbiegają od tych tradycyjnych. Jeśli chodzi o ciastka zdecydowanie moim numerem 1 są Chocolate 0's, są bardzo podobne do znanych wszystkim ciasteczek na O...:) A uważam, że w smaku są jeszcze lepsze.

Jakiś czas temu otrzymałam w prezencie od firmy paczkę i możliwość przetestowania 2 najnowszych produktów. Czekoladowych muffinek i krakersów. Oba produkty okazały się bardzo dobre w smaku, mnie zachwyciły krakersy, które w ogóle nie różnią się w smaku od tych powszechnie dostępnych.



Jestem bardzo ciekawa czy znacie tę firmę? 
Kupujecie jej produkty?
 Jakie produkty polecacie? 


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Bezglutenowy grill - czy jest możliwy?

Bezglutenowy grill - czy jest możliwy?

Lato rozpoczęło się już na dobre, a łącznie z nim sezon grillowy. Z tej okazji postanowiłam napisać Wam jak wygląda grill od strony bezglutenowej. 

Tak jak pisałam Wam już wiele razy staram się odżywiać zdrowo, dużo czytam na ten temat, unikam produktów szkodliwych. Jednak jak każdy z nas czasem skuszę się na coś mniej zdrowego. Chociażby na grilla, bez którego ciężko sobie wyobrazić letnie spotkania.

Jeśli czytacie mojego bloga, wiecie już, że z mojego menu wykluczyłam m.in. pszenice, żyto i jęczmień czyli tzw. gluten, który znajdziemy w wielu produktach, nawet w śladowych ilościach, a także w produktach, w których tak naprawdę jest zbędny. Gluten bardzo często dodawany jest tylko i wyłącznie w celu zwiększenia objętości danego produktu, wagi czy zmiany konsystencji.

W przypadku grilla, dużo produktów, które grillujemy nie zawiera glutenu. Mięso w nieprzetworzonej postaci, czy warzywa są produktami naturalnie bezglutenowymi. Także bez obaw wszystkie osoby będące na diecie bezglutenowej mogą je spożywać. Popularne grillowane szaszłyki, przygotowane z nieprzetworzonej, gotowej żywności są więc jak najbardziej bezglutenowe, o ile przyprawimy je bezglutenowymi przyprawami, o czym przeczytacie za chwilę .

Nieco bardziej problemowe są produkty przetworzone, takie jak kiełbaski, czy gotowe już potrawy. Na tego typu żywności, bardzo często można przeczytać informację o obecności glutenu. Na szczęście coraz więcej firm, zdaje sobie sprawę z tego,jak wiele ludzi ma problem z tolerancją glutenu i wychodzi im na przeciw - produkując tego typu wyroby bez śladowych ilości glutenu. Produkty te,wyróżnia oznaczenie na opakowaniu w postaci czytelnego napisu "PRODUKT BEZGLUTENOWY" bądź loga z grafiką przekreślonego kłosa.

Każda firma oznaczająca swój produkt w ten sposób zaręcza, że w produkcie nie ma żadnych, nawet śladowych ilości glutenu. Jest to niezwykle ważne w przypadku osób chorujących na celiakie bądź alergie, gdzie nawet śladowe ilości mogą wywołać poważne problemy zdrowotne. Produkty oznaczone logiem przekreślonego kłosa, aktualnie możemy spotkać praktycznie w każdym mniejszym czy większym sklepie. Dlatego bez problemu można znaleźć, bezglutenowy ketchup, musztardę i inne produkty, które lubimy mieć jako dodatek do grillowanych potraw. Co do przypraw oczywiście również, należy zakupić te z oznaczeniem, bądź zrobić je samodzielnie, wykorzystując świeże zioła czy inne składniki.

W przypadku grilla, należy pamiętać również o tym, że produkty bezglutenowe nie powinny mieć styczności z żywnością "glutenową". Dlatego, najbezpieczniej aby podczas grillowania z osobami nie będącymi na diecie, używać osobnych sztućców, oraz zaopatrzyć się w aluminiowe tacki, bądź folie aluminiową. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego i ryzykownego kontaktu z glutenem.

Osobiście jeśli chodzi o grilla jadam kiełbaski, mięso drobiowe w różnej postaci, szaszłyki, warzywa oraz ryby :) Także nie ma takiej potrawy z glutenem, której nie dałoby się przygotować w wersji "bezglutenowej", a dieta bezglutenowa mimo dość kiepskiej opinii, nie jest dietą w której trzeba sobie czegokolwiek odmawiać :)

Zostawiam Wam zdjęcie z mojego ostatniego grillowania, koniecznie dajcie znać jakie są Wasze ulubione potrawy z grilla :) a tymczasem, życzę Wam korzystania z uroków wakacji!




Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Bez glutenu w Warszawie

Bez glutenu w Warszawie

Witam Was po krótkiej przerwie :) Tak jak pisałam Wam na profilu Fcb jak i Instagramie - ostatni czas ze względu na natłok nauki związany z sesją egzaminacyjną na studiach - sprawił, że głównie wokół tego krążyły moje dni i było mnie tutaj trochę mniej. W ubiegły piątek miałam ostatni egzamin, także jeżeli chodzi o studia - pod tym względem mam już wakacje :) 



W weekend rozpoczęłam swoje wakacje wycieczką do Warszawy, w której dawno nie byłam. Przygotowałam dla Was, krótką relację z tej małej podróży.

Głównie chcę się skupić na aspekcie bezglutenowym, gdyż tak jak pisałam Wam już na temat moich dwóch wcześniejszych bezglutenowych wyjazdów: 


wyjazd z jakąkolwiek dietą wiąże się z pewnymi komplikacjami. W przypadku diety bezglutenowej można stwierdzić, że dość sporymi, gdyż w przypadku jedzenia na mieście nie jest możliwe skorzystanie z pierwszej lepszej restauracji, lecz z takiej która w swoim menu oferuje również dania bezglutenowe. 

Niestety jeszcze wiele restauracji nie posiada dużej wiedzy na temat przygotowywania takich dań. Bardzo często oferują dania z oznaczeniem w karcie, choć tak naprawdę te dania nie są bezglutenowe, gdyż zawierają śladowe ilości - co w przypadku nietolerancji jest istotne. 

Dla osób zaczynających  swoją przygodę z dietą może to być na początku bardzo kłopotliwe. Osobiście po roku bycia na diecie, o czym pisałam Wam tutaj, nie mam z tym już żadnych problemów, gdyż bardzo łatwo orientuję się czy dana restauracja jest zaznajomiona z dietą, oraz czy dane dania przygotowuję bezglutenowo. Dlatego, podróż na terenie naszego kraju nie sprawia mi  już żadnych trudności czy problemów w przypadku mojej diety.

Coraz więcej restauracji, dba o to, aby uzyskać certyfikat "menu bez glutenu", który informuje o tym, że oferowane dania są w 100% bezglutenowe, a miejsca posiadające taki certyfikat systematycznie kontrolowane. Dla osób będących na diecie, jest to duże ułatwienie, gdyż w przypadku danej podróży można łatwo sprawdzić czy w pobliżu znajduję się jakiś bezglutenowy nocleg czy restauracja ( o czym możecie przekonać się -> tutaj ). Na stronie tej, oprócz restauracji można znaleźć także noclegi, oraz bezglutenowe cateringi, które są również świetnym rozwiązaniem w przypadku organizacji jakiegoś przyjęcia. 

W przypadku restauracji istnieje jeszcze taka zależność, że czym bardziej prestiżowa jest restauracja tym większa szansa, że w swoim menu uwzględnia dania bezglutenowe, a jeśli nie to kucharze są odpowiednio wykwalifikowani i posiadają wiedzę na temat diet, oraz bez problemu oferują coś z poza karty dań. 

Wybierając się do Warszawy na jeden dzień przyznam, że wcześniej nie szukałam miejsca, w którym będę mogła coś zjeść, bo wyjazd ten był dość spontaniczny. Warszawa okazała się miejscem zorientowanym w diecie bezglutenowej. Jeżeli chodzi o tradycyjne sklep czy markety bez problemu można znaleźć tam produkty bezglutenowe. Wybór miejsc, w których można zjeść normalny posiłek jest również bardzo zadowalający :)

Mam nadzieję, że to co napisałam przyda się wszystkim osobom będącym na diecie bezglutenowej, którzy chcą się wybrać do Warszawy i mają jakiekolwiek obawy związane z dietą. Chcę Wam pokazać, że dieta bezglutenowa w żaden sposób nie jest ograniczająca :) Osobiście odkąd jestem na diecie bezglutenowej - widzę, wiele pozytywnych zmian, o których trochę Wam już wcześniej pisałam -> tutaj. Jeśli macie do mnie pytania - odnośnie "bezglutenowych" podróży i nie tylko, chętnie na nie odpowiem, bądź poruszę inny ważny dla Was temat.

 ...a teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć, na których zobaczycie część tego co zwiedzałam i co i gdzie jadłam. 
Miłego oglądania!



Obowiązkowy punkt wizyty w Warszawie - spacer po królewskich łazienkach :)







Jak widzicie pogoda nam pięknie dopisała :) Było słonecznie i bardzo ciepło. Kto w takich momentach myśli o jedzeniu? :)














Przyznam się Wam, że już zapomniałam o tym, że wiewiórki zamieszkujące łazienki są tak przyjaźnie nastawione do ludzi, odważne i chętnie pozujące do zdjęć... :D



Pomnik Fryderyka Chopina

Kolejna urocza koleżanka :)

W świecie "gejsz" :D

:)


Kolejny obowiązkowy punkt taras widokowy Pałacu Kultury 



Jak zawsze wiało :)


Przerwa na szybką mało zdrową przekąskę, którą ostatni raz jadłam chyba 2 lata temu. Bezglutenowe zapiekanki jak i pizze możecie znaleźć w Mommo good food. Lokal ten znajdziecie przy Al. Jerozolimskich 28, przy znanej chyba wszystkim i charakterystycznej palmie blisko ronda de Gaulle'a. Osobiście potwierdzam, że zapiekanki są bardzo pyszne - niczym nie odbiegają w smaku tym z bułką z mąki pszennej. Ja wybrałam wersję z mozarellą, pieczarkami i szynką. Wariantów znajdziecie tam naprawdę bardzo wiele, również wegańskich. Jest to naprawdę świetne miejsce i punkt w drodze ku Staremu Rynku :)


Nasz spacer po Starym Rynku, odbywał się blisko godziny meczu Polska- Rumunia. Rynek więc tętnił życiem - pełno było kibiców, a okrzyki "Polska biało czerwoni" można było usłyszeć na każdym kroku :)





Tej Pani chyba nie muszę przedstawiać :)


Pomnik Małego Powstańca


Obowiązkowym punktem mojej każdej najmniejszej podróży jest kartka pocztowa i magnes na lodówkę. Też tak macie? :)


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zachęcam do obserwacji bloga:
Instagram: @zdrowopieknieibezglutenowo

dzięki temu będziesz otrzymywał/a powiadomienia o najnowszych wpisach i nie tylko.
Copyright © 2014 Zdrowo, pięknie i bezglutenowo , Blogger